Na ratunek dziecka musi pozwolić rodzic

Dziecko w szkole nagle traci przytomność, na pomoc wzywana jest karetka, jednak rodzice nie odbierają telefonów – czy w tej sytuacji ratownik medyczny może podjąć czynności medyczne? Odpowiedź, wbrew pozorom, nie jest oczywista, na co zwrócił uwagę Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

Żadne przepisy nie regulują sytuacji, w których ratownicy medyczni są zmuszeni do podjęcia interwencji wobec małoletniego pacjenta, gdy nie są w stanie skontaktować się z jego rodzicem lub opiekunem. Prawo stanowi, że w przypadku małoletnich do 16 roku życia ich zgoda jest konieczna do wykonania jakichkolwiek czynności medycznych, również ratujących życie. Wyjątek od tej reguły zarezerwowany jest wyłącznie dla lekarza udzielającego niezwłocznej pomocy lekarskiej – wówczas może on działać mimo braku możliwości kontaktu z opiekunem lub rodzicem. 

Ratownik ma związane ręce

Ratownicy medyczni są jednak traktowani inaczej. Jeśli przyjeżdżając z pomocą przy dziecku nie ma rodzica bądź opiekuna i nie można się z nimi skontaktować, mogą oni jedynie wykonać badanie w obecności nauczyciela. Na tym ich możliwości się kończą – każde inne działanie byłoby niezgodne z prawem. 

RPO w piśmie skierowanym do Konstantego Radziwiłła zwraca również uwagę, że ta kwestia jest paląca ze względu na skalę problemu. Tylko w roku szkolnym 2015/2016 w szkołach i placówkach wychowawczych doszło do ponad 65 tysięcy wypadków z udziałem dzieci. 

Lekarz może odmówić leczenia

Ratownicy nie mogą udzielać pomocy dzieciom bez zgody rodziców, z kolei lekarze w pewnych sytuacjach mogą jej odmówić. Do tej kwestii latem tego roku odniósł się z kolei Rzecznik Praw Pacjenta. 

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta otrzymuje coraz więcej zgłoszeń od rodziców, którzy spotkali się z odmową udzielenia pomocy ich dzieciom w sytuacji, gdy nie zostały zaszczepione. Polskie prawo rzeczywiście uprawnia lekarzy do odmowy leczenia z dowolnego powodu, o ile nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki.

W takiej sytuacji lekarz musi również uprzedzić o odmowie pacjenta lub jego opiekuna oraz wskazać realną możliwość uzyskania świadczenia u innego specjalisty lub w innym podmiocie leczniczym. Aczkolwiek, jeśli wykonuje on swoją pracę w ramach służby lub na podstawie stosunku pracy, musi przedstawić przynajmniej dwa poważne powody na odmowę leczenia. 

Rzecznik Praw Pacjenta, świadom tej regulacji, nie odmawia lekarzom prawa do odmowy, ale apeluje, by w takiej sytuacji mieć na uwadze konsekwencje podejmowanych decyzji, które mogą wpływać na stan zdrowia dziecka. Ono samo nie jest w żadnym stopniu odpowiedzialne za poglądy rodziców, którzy decydują o rezygnacji ze szczepienia. Po jednej stronie stoi więc prawo lekarza do odstąpienia od leczenia, po drugiej natomiast jego obowiązek wobec chorego, który wymaga pomocy. 

Rzecznik Praw Pacjenta podkreślił, że odmowa leczenia jest wyjątkiem, a nie regułą i postępowanie z dziećmi, których nie zaszczepiono, powinno uwzględnić tę okoliczność. – Nie można pozostawić dziecka bez opieki lekarskiej w imię realizacji obowiązku szczepień – przekonuje Rzecznik. 

Źródło: Rzeczpospolita, PAP


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus