Uwaga na „podrabiane” nowalijki
Katarzyna Szulik

Uwaga na „podrabiane” nowalijki

Pierwsze wiosenne warzywa, popularnie zwane nowalijkami, już trafiły do sklepów i na bazarki. Naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego ostrzegają jednak, że warzywa, które obecnie nazywamy nowalijkami, nie są polskie i by znaleźć się na naszych stołach pokonują często tysiące kilometrów, a sposób ich hodowli niszczy cenne składniki odżywcze.

W dzisiejszych czasach sezonowość w zasadzie nie dotyczy straganów i supermarketów, ponieważ niemal wszystkie warzywa i owoce można kupić przez okrągły rok. W sezonie zimowym sałata, rzodkiewki, pomidory czy ogórki trafiają do nas z ciepłych krajów, a dopiero w początkach wiosny możemy cieszyć się nowalijkami z polskich zbiorów. Należy jednak pamiętać, że pierwsze, gruntowe nowalijki, dojrzewające w pełnym słońcu, pojawią się w sklepach dopiero w czerwcu.

Rakotwórcze nowalijki?

Polskie warzywa, które można kupić już teraz, są efektem hodowli szklarniowej, pozwalającej na jak najlepsze wykorzystanie pierwszych ciepłych dni. By szklarniowe warzywa mogły dojrzeć, muszą być intensywnie nawożone mieszankami na bazie azotu. Rośliny nie są jednak zdolne wykorzystać go w całości do przemiany na biomasę, więc kumulują część azotanów, które zwłaszcza w trakcie transportu, gdy brakuje tlenu a temperatura jest wysoka, mogą przekształcać się w szkodliwe, rakotwórcze azotyny. To niebezpieczeństwo jest największe w przypadku warzyw liściowych, takich jak sałata i szpinak oraz stosunkowo najmniejsze u tych, w których częścią jadalną są owoce – należą do nich między innymi ogórki i pomidory. 

Ekspresowe dojrzewanie i jałowy smak

Czy w takim razie lepszym wyborem będą nowalijki przybywające do nas na przykład z Maroka? Niekoniecznie, ponieważ ich smak pozostawia wiele do życzenia. Konsument kupuje oczami, a widząc soczyście czerwonego pomidora zakłada, że jego wnętrze będzie identyczne. Często okazuje się jednak, że zamiast aromatycznego, słodkiego miąższu dostajemy białawe, twarde wnętrze pozbawione smaku. Dzieje się tak, ponieważ pomidory, które trafiają na nasze stoły z Afryki czy Bliskiego Wschodu są zrywane na tamtejszych farmach w bardzo wczesnym stadium dojrzewania, gdy dopiero zaczynają łapać kolor i nie zdążyły wykształcić składników odpowiedzialnych za smak i zapach. Przywiezione do kraju przeznaczenia są poddawane procesowi tzw. szybkiego dojrzewania, co w praktyce oznacza gazowanie ich dwutlenkiem węgla, który uruchamia naturalne procesy starzenia i sprawia, że biały pomidor może zamienić się w czerwonego już w ciągu doby. Takiego warzywa wizualnie nie sposób odróżnić od tego zerwanego w środku lata, ale po chwili zauważamy, że jest twardy i nie ma zapachu lub jego aromat jest chemiczny. Proces sztucznego przyspieszania wzrostu nowalijek nie jest niebezpieczny dla ludzi, jednak pozbawia je niemal wszystkich wartości odżywczych, co w połączeniu z kiepskimi walorami smakowymi stawia pod sporym znakiem zapytania sens kupowania nowalijek tego typu. 
Zdaniem ekspertki Eweliny Hallmann z Katedry Żywności Funkcjonalnej, Ekologicznej i Towaroznawstwa Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, jeśli chcemy poznać smak prawdziwych nowalijek, musimy poczekać przynajmniej do wczesnego lata, Dopiero wtedy dni są na tyle długie, by warzywa mogły prawidłowo się rozwijać i wykształcić dobrze znany smak i składniki odżywcze. 

Źródlo: PAP

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi Ikona

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta – przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Dziecko w samochodzie w upał

    Wraz z nadejściem letnich upałów media zasypują nas informacjami o dzieciach i zwierzętach pozostawianych w rozgrzanych do czerwoności samochodach. Roztargnienie lub brak wyobraźni często prowadzą do tragedii, ponieważ nawet godzina spędzona w takich warunkach może grozić śmiercią dziecka. Najnowsze badanie potwierdzają, że ryzyko jest równie duże także w pojeździe pozostawionym w cieniu.

  • Kiedy dieta roślinna może szkodzić zdrowiu?

    Korzyści zdrowotne płynące z przejścia na dietę opartą na roślinach podkreśla wielu lekarzy, natomiast aktywiści ekologiczni zwracają uwagę na jej pozytywy wpływ na kondycję planety. Mimo to przejście na wegetarianizm, a zwłaszcza weganizm, musi być połączone z suplementacją składników odżywczych obecnych wyłącznie w mięsie. Do tej pory podstawową pozycją z tej kategorii była witamina B12, ale eksperci z Wielkiej Brytanii radzą, by do tej listy dodać także cholinę. 

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij