Zmiany w zakresie antykoncepcji

Hormonalne leki antykoncepcyjne, czyli np. tak zwane pigułki dzień po, wedle projektu przyjętego przez rząd mogłyby być sprzedawane wyłącznie na receptę. Projekt nagłośniony 14 lutego ma także za zadanie umożliwienie dostępu do niestandardowej terapii w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia.

Jak stwierdził poseł Robert Winnicki w czasie posiedzenia komisji ds. petycji w temacie ustawy aborcyjnej proponowanej przez Federację Ruchów Obrony Życia, edukacja seksualna oraz powszechna dostępność antykoncepcji zwiększa ryzykowne zachowania seksualne, liczbę ciąż wśród małoletnich i liczbę aborcji. Odpowiedzią na to jest projekt zakładający między innymi bardziej restrykcyjne kary za przerywanie ciąży, a także stosowanie antykoncepcji. Projekt ten nie był ujęty w porządku obrad rządu. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że chodzi o nowelizację dotyczącą między innymi dostępu do terapii w sytuacjach zagrożenia życia.

Co zakłada projekt?

W projekcie ujęto finansowanie świadczeń o charakterze niestandardowym (chemioterapia i farmakoterapia) w szczególnej sytuacji zdrowotnej. Jego wprowadzenie ma również rozwiązać problem braku finansowania leków mających ratować zdrowie lub życie, które ze względu na niedostępność w Polsce, należy sprowadzać z zagranicy. Oprócz tego zakłada jednak ograniczenie sprzedaży hormonalnych leków antykoncepcyjnych. Według nowych założeń mogłyby być sprzedawane wyłącznie na receptę. Projekt dotyczy także popularnych pigułek dzień po (popularnych ellaOne), czyli tak zwanej antykoncepcji awaryjnej, którą dotychczas osoby powyżej 15 roku życia mogły nabyć bez konieczności wizyty lekarskiej. Resort zdrowia uzasadnia swą decyzję powodami medycznymi. Wedle komunikatu Ministerstwa, wydawanie leków na receptę jest procedurą zapewniającą maksymalne bezpieczeństwo farmakoterapii. Tymczasem nawet osoby bardzo młode mogą nabyć ten środek bez kontroli lekarskiej. Główny mechanizm wspomnianego leku to hamowanie lub opóźnianie owulacji. Pigułki zostały dopuszczone do obrotu w Unii Europejskiej w 2009, a w styczniu 2015 Komisja Europejska wydała pozwolenie na ich sprzedaż bez recepty.

Nowa, odwracalna metoda antykoncepcji dla mężczyzn

Równolegle do zmian w polskiej polityce w zakresie antykoncepcji, toczą się prace nad alernatywnym sposobem zabezpieczania się przed niechcianą ciążą. Jak informuje Newsweek, nowa metoda ma być mniej inwazyjna niż wazektomia, ale również i mniej dokuczliwa niż tradycyjna prezerwatywa. Po przejściu dodatkowych tekstów, może stać się zamiennikiem tabletek antykoncepcyjnych. Vasalgel, czyli nowatorski żel blokujący plemniki w nasieniowodach, według naukowców może pojawić się w aptekach już w przyszłym roku. Żel, poprzez wstrzyknięcie go bezpośrednio do nasieniowodów, ma za zadanie blokować plemniki, tworząc żelową barierę. Ta natomiast powoduje, że plemniki nie mogą przedostać się do jąder, blokada dotyczy tylko plemników. To ważne, bo płyn nie będzie sprawcą wzrostu ciśnienia w nasieniowodach i najądrzu, co zdarza się pacjentom poddającym się zabiegowi wazektomii. Metoda ma być w pełni odwracalna – by ją cofnąć, należy wstrzyknąć do nasieniowodów roztwór wodorowęglanu sodu, który neutralizuje działanie żelu. Vasalgel to innowacja w dziedzinie antykoncepcji, gdyż dotychczas poza prezerwatywami i przecięciem lub podwiązaniem nasieniowodów, nie było alternatyw w męskiej antykoncepcji.

Źródła: Kobieta WP, Rynek Zdrowia, RP, Newsweek


Podziel się: