Powraca temat legalizacji medycznej marihuany

Walczący o dostęp do legalnej medycznej marihuany polityk SLD Tomasz Kalita zmarł w poniedziałkowy wieczór. W maju zeszłego roku zdiagnozowano u niego glejaka wielopostaciowego, czyli złośliwy nowotwór mózgu. Choroba była powodem rozpoczęcia przez niego starań o zalegalizowanie marihuany medycznej, pomagającej uśmierzyć przewlekły ból przy niektórych schorzeniach. Teraz temat marihuany znów powraca.

Marihuana w medycynie ma za zadanie przede wszystkim łagodzenie objawów choroby, a nie całkowite jej wyleczenie. Znajduje zastosowanie w zmniejszaniu impulsywności wśród pacjentów z nadpobudliwością ruchową (ADHD), neutralizowaniu lęku czy agresji u cierpiących na autyzm, czy zmniejszaniu częstości ataków padaczkowych. Naukowcy dowodzą również, że stosowanie medycznej marihuany może przedłużyć życie chorym na stwardnienie rozsiane. Najbardziej jednak znane wykorzystanie specyfiku to uśmierzanie bólu wśród pacjentów chorujących na raka. Co więcej, w przypadku nowotworu płuc marihuana może pomóc zahamować rozprzestrzenianie się choroby, a nawet wspomagać niszczenie komórek rakowych. 

Najważniejsze zdanie ekspertów 

Sprawa legalizacji medycznej marihuany od dawna wzbudzała kontrowersje, co sprawia, że prace nad projektem się wydłużają. Skutkowało to tym, że chorzy, w celu uśmierzenia bólu, pozyskiwali marihuanę z nielegalnych źródeł. Jednakże władze zapowiadają, że refundacja specyfiku dojdzie do skutku. Premier Beata Szydło opiera swoją decyzję o opinię ekspertów, przedkładając ją nad zdanie polityków. Tym samym zapowiada, że aprobata specjalistów będzie wiązała się z podjęciem na ten temat debaty w Sejmie. Równocześnie Wiceminister Zdrowia Jarosław Pinkas dodaje, że resort zdrowia dopuszcza możliwość wykorzystania specyfików zawierających pochodne marihuany w leczeniu chorych przy założeniu, że nadal będą one traktowane jako preparaty narkotyczne. Zaznacza tym samym, że nieodłącznym warunkiem ich zastosowania powinny być wskazania lekarskie, diagnoza oraz ujęcie leczenia w dokumentacji chorego. 

Polityka a medycyna

Choć termin zakończenia prac nad projektem zalegalizowania medycznej marihuany wyznaczony był na 30 listopada, koncept nadal znajduje się w komisji. Były Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz wskazuje, że terminy są przedłużane celowo, bez konkretnego uzasadnienia. Temat wywołał Tomasz Kalita latem zeszłego roku, otwarcie przyznając, że w tego typu schorzeniach pomocny byłby olej z marihuany, niedostępny w Polsce. Pod koniec sierpnia politycy SLD złożyli petycję do Sejmu, w której zwrócili się o szybką zmianę przepisów, która to umożliwi leczenie chorych substancjami na bazie oleju konopnego oraz medyczną marihuaną. Oprócz petycji, złożony został projekt tzw. „ustawy Kality”. Z końcem października rzecznik SLD odbył spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, z którym rozmawiał na temat onkologii w Polsce oraz legalizacji medycznych specyfików na bazie marihuany. Temat powraca teraz, po śmierci jego głównego prekursora. 

Źródła: Gazeta Prawna, Rynek Zdrowia, Wprost, Onet


Podziel się: