Gabinety POZ będą otwarte 1 stycznia

Końcówka roku to tradycyjnie czas negocjacji i dywagacji na temat tego, czy po nowym roku lekarze rodzinni stawią się w przychodniach. Jak na razie lekarze POZ zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim, które dwa lata temu najmocniej spierało się z ministrem Arłukowiczem w sprawie nowych kontraktów, zadeklarowali, że są skłonni podpisać aneksy do umów na pierwsze półrocze 2017 roku.

Wynik negocjacji prowadzonych w ostatnich tygodniach między przedstawicielami Porozumienia a prezesem NFZ okazał się pozytywny. Lekarze w nim zrzeszeni uznali, ze zarządzenie prezesa NFZ z 12 grudnia tego roku, które określa warunki umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie POZ, w większości uwzględnia uwagi Porozumienia Zielonogórskiego i jest zgodne z ustaleniami wynegocjowanymi przez Federację. Mowa między innymi o zmianie stawek korygujących w odniesieniu do pacjentów powyżej 75 roku życia, przebywających w domach opieki i pogotowiach oraz zmiany stawki kapitacyjnej dla pielęgniarek szkolnych.

Minister zażegnał kryzys

Ta deklaracja jest ważna zwłaszcza dla pacjentów, którzy w ostatnich latach nie mogli być pewni, że w styczniu gabinety POZ będą otwarte od pierwszych dni stycznia. Początek 2015 roku upłynął pod znakiem paraliżu służby zdrowia, spowodowanej odmową podpisania nowych kontraktów przez lekarzy POZ. Na początku 2016 roku, już za kadencji ministra Konstantego Radziwiłła udało się jednak uniknąć przykrej powtórki i 2 stycznia 2016 roku wszystkie gabinety POZ był otwarte.

Dwutygodniowy kryzys z 2015 roku

W styczniu 2015 roku największe obiekcje związane z kontraktami mieli właśnie lekarze pierwszego kontaktu zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim. Warunki podpisania negocjowano do ostatniej chwili, co skutkowało problemami z dostępem do lekarzy trwającymi przez kilka pierwszych dni 2015 roku. Trudności z porozumieniem na linii lekarze - resort zdrowia spowodowały, że w pierwszym tygodniu stycznia 2015 roku zamkniętych było od 30 do 40 proc. przychodni w całej Polsce. Do porozumienia nie doszło, mimo że minister Arłukowicz zadeklarował zwiększenie stawki kapitacyjnej o co najmniej 40 zł, z 96 do ponad 140 zł, przy czym warunkiem otrzymania pełnej podwyżki miałoby być wykonanie odpowiedniej ilości badań diagnostycznych.

W wyniku kilkudniowych negocjacji lekarze zgodzili się wrócić do gabinetów 7 stycznia, równocześnie zobowiązując ministerstwo do zwiększenia finansowania przychodni POZ o 1,18 mld złotych oraz podniesienia zwiększenie stawki kapitacyjnej, ograniczenia obowiązku wystawiania skierowań do okulisty i dermatologa, powołania zespołu roboczego ds. prac nad pakietem kolejkowym, wprowadzenia zmian w sprawie podpisywania umów oraz wprowadzenia zasady, że kontrola w placówce medycznej może się odbywać wyłącznie z wyprzedzeniem.

Źródło: Medexpress/Porozumienie Zielobogórskie, Gazeta Wyborcza.


Podziel się: