Wykryto związki między nowym ludzkim wirusem a WZW typu C
Dominika Węcławek

Wykryto związki między nowym ludzkim wirusem a WZW typu C

Wirusowe zapalenie wątroby typu C to często bezobjawowa, przewlekła choroba, która prowadzi do wyniszczenia wątroby. Można ją leczyć po wykryciu, nie ma jednak żadnej skutecznej szczepionki. Zdarza się, że do zakażenia dochodzi podczas transfuzji. Naukowcy właśnie odkryli nowy, groźny wirus, którego obecność w komórkach krwi może wywoływać stan zapalny.

Każdego roku życie milionów ludzi z całego świata zależy od transfuzji krwi. Ponieważ zapasy tego surowca są ograniczone, a odporność biorców osłabiona, bardzo ważne jest, by każdy litr krwi był czysty, bezpieczny i wolny od groźnych wirusów. Niestety, najnowsze badania przeprowadzone przez lekarzy z University of California przy wsparciu firmy Abbott wykryły istnienie zupełnie nowego ludzkiego wirusa, który może być przenoszony wraz z materiałem do transfuzji i jest łączony z pojawianiem się u pacjentów WZW typu C.

Nowo odkryty wirus nazwano ludzkim pegiwirusem 2 (HPgV-2) i, jak się okazuje, jest zaskakująco podobny do wirusa HHpV-1 odkrytego w nowych, niezależnie przeprowadzonych badaniach pod przewodnictwem dr Amit Kapoor z Infection and Immunity, Columbia University.

“Genom ich wirusa różni się jedynie w 4% od naszego” - przyznaje doktor John Hackett z Kalifornii. “To w zasadzie ten sam wirus, więc pozostaje nam jedynie zdecydować jaką nazwą będziemy się dalej posługiwać”.

Czym są pegiwirusy?

Pegiwirusy to zupełnie nowa grupa w ramach flawiwirusów odpowiedzialnych za wiele groźnych chorób takich jak gorączka Zachodniego Nilu, żółta febra, kleszczowe zapalenie mózgu i WZW C.

Wirusa wykryto po raz pierwszy u siedemdziesięciolatki chorej na WZW typu C, która miała bardzo bogatą historię leczenia iniekcyjnego i wieloletnich transfuzji krwi związanych z anemią. Zmarła na sepsę wkrótce po zakwalifikowaniu się do badań klinicznych. Lekarze byli w stanie wyodrębnić z komórek jej krwi nowego wirusa dzięki innowacyjnym metodom badania genomu. Następnie wykorzystując zaawansowane metody sprawdzania na poziomie molekularnym poszukiwali dokładnych informacji o jego charakterystyce.

Z czasem rozszerzano zakres badań pobierając niemal 2,5 tysiąca próbek od pacjentów, u których podejrzewano występowanie nowego wirusa. Wytypowanie odpowiedniej grupy było możliwe dzięki zebraniu bardzo szczegółowego wywiadu i kompilowaniu dużej ilości danych, a następnie połączeniu historii medycznej ze stylem życia pacjentów. Zidentyfikowano aż 11 nosicieli tego zupełnie nowego wirusa. Okazało się, że cała dwunastka, włącznie z pierwszą pacjentką, oprócz bycia nosicielami pegiwirusa chorowała także na WZW typu C, natomiast żaden z badanych nie był nosicielem wirusa HIV.

“W ten sposób odkryliśmy silny związek między obecnością nowego wirusa a zapaleniem wątroby. Być może ta korelacja wskazuje na jednakową drogę przenoszenia, może być też tak, że to właśnie ten wirus wywołuje zapalenie. Na obecnym etapie badań nie umiemy jeszcze potwierdzić żadnego z tych założeń, natomiast mamy solidne podstawy do dalszych poszukiwań” - przyznaje dr Hackett.

Bezpieczna transfuzja i nowe szczepienia

Dzięki wynikom badań łatwiej będzie jednak  zidentyfikować czyste próbki krwi do transfuzji, a dalsze badania nad HPgV-2 mogą pozwolić na wyizolowanie szczepionki - o ile zostanie udowodniona patogeniczna funkcja nowego wirusa.

“HPcV-2 to taki typ wirusa obecnego w komórkach krwi, o którym nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Jeśli nie wiesz, że coś istnieje, nie masz też świadomości, że należy na to uważać. Pierwszym krokiem pozwalającym pacjentom wymagającym transfuzji krwi bezpiecznie funkcjonować będzie dokładne sprawdzanie materiału przed przekazaniem go potrzebującym” - przyznaje dr Hackett

Dzięki dalszym badaniom nad pochodzeniem i wpływem wirusa na organizm ludzki lekarze zamierzają też lepiej zabezpieczyć społeczeństwo przed sytuacją, w której może dojść do epidemii zakażeń. Jak wyjaśniają badacze z Kalifornii - świadomość zagrożenia jest w tym wypadku bardzo istotna. Jeszcze ważniejsze jednak będzie dotarcie do źródła i wyeliminowanie niebezpieczeństwa.

Źródło: www.iflscience.com

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi Ikona

Polecane artykuły

  • Pianka cementowa: nowoczesny sposób leczenia trudnych złamań kości

    Francuscy specjaliści opracowali nowoczesne rozwiązanie, które pomoże w sposób możliwie nieinwazyjny leczyć trudne złamania kości. Wstrzykiwana w miejscu kontuzji pianka ma nie tylko spajać szkielet, ale też wspomagać odbudowę kości, a nawet leczenie chorób.

  • Światowy Dzień Chorych na Trąd

    W ostatnią niedzielę stycznia obchodzimy Światowy Dzień Pomocy Chorym na Trąd. To jedna z niewielu okazji, by przypomnieć o problemach, z jakimi zmagają się zarażeni chorobą Hansena i rozmawiać o zagrożeniach, profilaktyce i leczeniu.

  • DNA neandertalczyków wpływa na nasz obecny stan zdrowia

    Naukowcy odkryli powiązania między schorzeniami takimi jak zakrzepica, depresja, czy anemia z obecnością fragmentów kodu genetycznego ludzi neandertalskich w naszym organizmie. Następnym krokiem będzie odkrycie tego, jak można tę wiedzę wykorzystać w terapii i profilaktyce.

  • Parathormon (PTH) – badanie, normy, wskazania. Przyczyny i skutki niedoboru i nadmiaru hormonu przytarczyc

    Badanie stężenia PTH zaleca się przede wszystkim osobom z zaburzeniami przytarczyc, nadciśnieniem, kłopotami nefrologicznymi oraz chorym na nadmierną łamliwość kości (w tym kobietom na etapie i po menopauzie). Wzrost stężenia parathormonu jest skutkiem nieprawidłowej pracy nerek, niedoboru witaminy D3 i zaburzeń metabolizmu wapnia (hipokalcemią i hiperkalcemią), a także fosforanów. Jak się przygotować do oznaczenia poziomu PTH, czy na pobranie krwi trzeba zgłosić się na czczo oraz jak groźne mogą być powikłania związane z zaburzeniami stężenia parathormonu we krwi? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule.

  • Czym jest zespół Ushera? Badanie niemieckich naukowców daje nowe spojrzenie na patologię choroby

    Zespół Ushera to choroba dziedziczona genetycznie od obojga rodziców. Oznacza to, że zarówno matka, jak i ojciec przekazują dziecku po jednej kopii wadliwego genu, co tylko w takiej konfiguracji będzie skutkowało wystąpieniem tzw. głuchoto-ślepoty. Obecny stan wiedzy nie pozwala na doraźne leczenie tej choroby z użyciem środków farmakologicznych, a jedynie kompensacje wady słuchu z użyciem implantu ślimakowego. Najnowsze wyniki badań naukowych pozwalają jednak dostrzec światełko w tunelu, ponieważ jak donoszą niemieccy naukowcy, właśnie odkryto patologiczny mechanizm molekularny, prowadzący do rozwoju choroby, a to w przyszłości może pozwolić na opracowanie skutecznej metody leczenia zespołu Ushera, z wykorzystaniem np. terapii genowej.

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij