Zioła pod kontrolą
Grzegorz Guttman

Zioła pod kontrolą

Niewłaściwie przechowywane lub dawkowane leki pochodzenia roślinnego mogą być tak samo niebezpieczne jak czynne preparaty farmakologiczne, przypomina Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, w ramach ogólnopolskiej kampanii „Lek bezpieczny”. Warto, by aptekarze informowali o tym swoich pacjentów.

Udział leków roślinnych wśród wszystkich medykamentów zapisywanych przez lekarzy i sprzedawanych w polskich aptekach wynosi 30 procent. Tymczasem zażywanie niektórych produktów ziołowych może wiązać się z niebezpieczeństwem wystąpienia niepożądanych efektów.

Leki ziołowe zdobywają coraz więcej zwolenników. Już obecnie Polacy zajmują drugie po Niemcach miejsce w Europie pod względem spożycia leków pochodzenia roślinnego. – Dlatego tak ważne jest, aby jakość leku roślinnego i farmakologicznego była taka sama, a sam lek musi być wysokiej jakości i bezpieczny w dawkowaniu.

Leki ziołowe mogą wchodzić w interakcje z innymi przyjmowanymi lekami i osłabić ich działanie. Przykładem jest siemię lniane, które stosowane osłonowo sprawia, że leki przeciwcukrzycowe i arytmiczne nie są wchłaniane we właściwym stopniu.

Według specjalistów  aby preparat roślinny został dopuszczony do obrotu, musi, zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa farmaceutycznego, spełniać warunki tzw. tradycyjnego produktu leczniczego roślinnego. Są to produkty lecznicze, które łącznie spełniają następujące warunki:

  • mają wskazania właściwe wyłącznie dla tradycyjnego produktu leczniczego roślinnego, a z uwagi na ich skład i przeznaczenie mogą być stosowane bez nadzoru lekarza w celach leczniczych, diagnostycznych lub monitorowania terapii oraz spełniają kryteria produktu leczniczego wydawanego bez przepisu lekarza;
  • są przeznaczone do stosowania wyłącznie w określonej mocy i sposobie dawkowania;
  • są przeznaczone wyłącznie do stosowania doustnego, zewnętrznego lub inhalacji.

Wysokie wymagania wobec leków ziołowych

Roślinne produkty lecznicze muszą mieć potwierdzoną przez 30 lat skuteczność działania, w tym co najmniej 15 lat w państwie będącym członkiem UE lub EFTA. Jednocześnie środki takie muszą posiadać wystarczające dane dotyczące tradycyjnego ich zastosowania, w szczególności bezpieczeństwa stosowania, a ich wystarczające działanie farmakologiczne i skuteczność muszą być potwierdzone na podstawie długotrwałego stosowania i doświadczenia w lecznictwie.

Tradycyjne zastosowanie natomiast to lista substancji roślinnych, przetworów i produktów stosowanych tradycyjnie opracowana przez Komitet ds. leków roślinnych (HMPC) Europejskiej Agencji Oceny Leków (EMEA). Zawiera ona m.in. wskazania o dawkowaniu oraz informacje niezbędne do bezpiecznego stosowania preparatu.

Do tego wszystkiego dochodzą ulotki przeznaczone dla pacjentów oraz komunikaty dotyczące bezpieczeństwa substancji czynnych w lekach roślinnych  zamieszczane na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Dodać należy, że każdy lek ziołowy dopuszczany na polski rynek jest badany przez ponad 100 ekspertów z różnych dziedzin.

Ugruntowane zastosowanie medyczne oznacza, że każdy leczniczy preparat roślinny powinien posiadać dane literaturowe na temat bezpieczeństwa i skuteczności jego stosowania oraz  monografię roślinnych substancji czynnych występujących w leku.

Zanika wiedza o ziołolecznictwie

Problem polega dziś na tym, że całe pokolenia lekarzy zapomniały o leczniczych właściwościach niektórych ziół. – To prawdziwa dziura pokoleniowa. Obecnie tylko nieliczne szkoły medyczne prowadzą specjalistyczną naukę na studiach podyplomowych. Zajmuje się tym wydział farmakologiczny w Poznaniu oraz podyplomowa, anglojęzyczna szkoła medyczna w Warszawie – podaje prof. Halina Strzelecka.

Medycyna to niejedyne zastosowanie ziół. Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, od 2008 roku komponenty chemiczne, stymulatory wzrostu, antybiotyki w produkcji przemysłowej pasz mają być zastępowane komponentami organicznymi, w tym ziołami.

Rynek ziół w Polsce i na świecie

Obecnie w Polsce sprzedaje się około 27 milionów opakowań leków ziołowych rocznie. Plantacje ziół w naszym kraju zajmują ponad 30 tys. hektarów. Ogólną produkcję ziół w naszym kraju ocenia się na ok. 20 tys. ton rocznie, co stanowi 4 proc. produkcji światowej.

W 2003 roku światowy rynek leków roślinnych miał wartość 20 mld euro, z czego 7,5 mld. przypadało na kraje WE. Natomiast rynki krajów azjatyckich ocenia się na ok. 5,7 mld euro, a Ameryki Północnej na ok. 3,8 mld euro.

W krajach Wspólnoty Europejskiej (WE) zioła uprawia się na powierzchni 70 tys. ha. Nasz kraj zajmuje drugie po Niemczech miejsce w Europie pod względem spożycia leków pochodzenia roślinnego. W ciągu najbliższych lat przewiduje się dalszy – ok. 12-procentowy – wzrost zapotrzebowania na tego rodzaju preparaty.

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Homeopatia medycyną przyszłości?

    Homeopatia stymuluje organizm do walki z chorobą – twierdzi lek. med. Tomasz Kokoszczyński, sekretarz Polskiego Towarzystwa Homeopatycznego. W Warszawie odbyła się konferencja „Homeopatia medycyną przyszłości?” Jej uczestnicy zwrócili się do lekarzy i mediów o podjęcie merytorycznej dyskusji na temat tej gałęzi medycyny.

  • Przewlekła choroba nerek

    Ponad 500 milionów ludzi na świecie ma uszkodzone nerki. Przewlekła choroba nerek (PChN) prowadzi każdego roku do powikłań u ponad 12 milionów osób. W naszym kraju na choroby nerek cierpi około 4 milionów pacjentów. Tymczasem nadal zbyt mało Polaków przeprowadza okresowe badania nerek.

  • 100 dni krztuśca

    Krztusiec jest jedną z 10 chorób zakaźnych najczęściej powodujących zgon u dzieci. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) każdego roku odnotowuje do 40 milionów przypadków krztuśca, z czego 400 tys. kończy się śmiercią. Obecnie na całym świecie obserwowany jest wzrost zachorowań głównie w grupie młodzieży i dorosłych, u których zanika odporność uzyskana w wyniku szczepienia w dzieciństwie.

  • Zdrowe wakacje w tropikach

    W ostatnich latach rośnie w Polsce zainteresowanie wyjazdami do krajów tropikalnych.

  • ADHD – dysfunkcja, nie choroba

    Dzieci z ADHD są ruchliwe i wszędzie ich pełno. Trudno im dostosować się do zasad obowiązujących w domu czy szkole. Są hałaśliwe, absorbujące, impulsywne. Szybko się dekoncentrują i nudzą rozpoczętą pracą. Często nie spełniają oczekiwań otoczenia.

  • Żurawina – właściwości i działanie

    Przez wieki żurawinę stosowano nie tylko w kuchni, ale także w zwalczaniu dolegliwości pęcherza, anginy, schorzeń reumatycznych, przeziębień, przy problemach z żołądkiem, jelitami i trzustką. Poznaj więcej informacji o żurawinie.

  • Lato (bez) czerniaka

    Latem zwiększa się ryzyko zachorowania na czerniaka, najgroźniejszego raka skóry, oraz na raka szyjki macicy, który może wywołać przenoszony drogą płciową wirus brodawczaka ludzkiego – stwierdzili specjaliści podczas konferencji „Lato bez raka”.

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij