Dieta faceta, czyli zdrowe odżywianie po męsku

Przyjęło się mówić, że „mężczyzna nie królik, trawy jeść nie będzie” – czyli na próżno wmuszać w niego sałatki, bo przyjemność z tego dla niego żadna, a w dodatku, zatroskana kobieta może narazić się na same nieprzyjemności (np. ze strony teściowej). Co jeśli jednak zdrowie już nie to, kuchnia śródziemnomorska czy wegetarianizm to najwięksi wrogowie, a do jakości diety zastrzeżeń coraz więcej? Spróbuj wykorzystać nasze pomysły!

Najczęstsze problemy zdrowotne mężczyzn wynikające z nieprawidłowego odżywiania

Obecnie u mężczyzn obserwuje się stały wzrost zachorowań m.in. na dnę moczanową, chorobę nadciśnieniową czy hiperlipidemię. Statystyki podają, że chorują już trzydziesto-, a nawet dwudziestoparolatkowie! Powoli przestaje więc dziwić udar mózgu w młodym wieku, zawał przed czterdziestką czy garść tabletek „na wszystko” w apteczce co drugiego z nas. Najgorsze jest w tym jednak to, że na taki stan rzeczy w większości zapracowaliśmy sobie sami.

To, co jemy bezpośrednio wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Bywa, że złe nawyki nie dają o sobie znać przez wiele lat, ale nie oznacza to, że mamy je lekceważyć. Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy wielu chorobom przewlekłym niezakaźnym (dawniej tzw. cywilizacyjnym) możemy z powodzeniem zapobiec poprzez zmianę codziennych nawyków żywieniowych, dbałość o higienę snu, wypoczynek i regularną aktywność fizyczną. A jeśli choroba już się ujawniła, odpowiednią dietą jesteśmy w stanie częściowo wpłynąć na jej wyregulowanie oraz zmniejszenie ryzyka rozwinięcia powikłań.

Zmieniając dietę mężczyzny pamiętajmy, że modyfikacje powinny dotyczyć każdego z domowników.

Zdrowe odżywianie – jak powinno wyglądać?

Według aktualnych zaleceń dotyczących zdrowego stylu życia podstawą naszej diety powinny być warzywa oraz owoce. Źródłem energii – produkty zbożowe, głównie z pełnego ziarna, czyli m.in. płatki owsiane, grube kasze oraz razowe pieczywo. Białko dostarczane organizmowi każdego dnia powinno pochodzić zarówno z chudych gatunków mięs, jak i ryb (w tym również tłustszych, morskich) oraz nasion roślin strączkowych (takich jak soczewica, groch, ciecierzyca, soja). W diecie nie powinno również zabraknąć chudego nabiału – serów, mleka, a także mlecznych napojów fermentowanych (kefiru, jogurtu, maślanki). Zwieńczeniem każdego posiłku powinien być dodatek dobrego tłuszczu pod postacią oleju roślinnego, pestek, nasion albo orzechów. Ważne są również: odpowiednia ilość wody (średnio 30 ml na każdy kilogram masy ciała), minimum soli, słonych i słodkich przekąsek oraz alkoholu. Potrawy należy dosmaczać ziołami oraz naturalnymi przyprawami.

Próbując przełożyć powyższe zalecenia na gusta większości mężczyzn, trudno się nie zgodzić, że mało który z nich za podstawę swojego talerza uzna warzywa i owoce. Większość panów wybierze też jasne chrupiące pieczywo oraz biały ryż czy makaron. Na ciemną „podeszwę” czy „deskę”, jak zwykli nazywać chleb razowy, zapewne popatrzą z dezaprobatą. Jak jednak przekonać ich do choćby drobnych zmian?

Przygotowując dania dla mężczyzny uwzględnijmy fakt, że jego zapotrzebowanie jest znacznie większe – zwłaszcza, jeśli pracuje on fizycznie. Uzdrawiając jego dietę nie zapominajmy o produktach, które mają nie tylko prozdrowotne walory, ale dostarczają też więcej energii, np. orzechy, awokado, tłuste ryby morskie.

Jak uzdrowić męską dietę (i nie tylko)? Zobacz nasze porady dla każdego!

Zacznij stopniowo, małymi krokami…

Przypatrz się swojemu/partnera talerzowi. Jaką jego część stanowi mięso, a jaką dodatki? Jeśli kotlet zajmuje najwięcej miejsca, spróbuj zmniejszyć go o ¼, jednocześnie zwiększając ilość ziemniaków/ryżu/makaronu/kaszy. Kolejnym krokiem będzie zmniejszenie tego drugiego na rzecz warzyw czy surówki. Utrzymaj taki krok przez kilka kolejnych dni. Następnie zmniejsz częstość jedzenia mięsa – wprowadź na stałe 3 posiłki jarskie oraz 1 rybny. Na mięso zostaną więc 3, co będzie całkiem akceptowalne pod kątem zarówno zdrowotnym, jak i smakowym. Teraz tylko wypróbuj technikę pieczenia albo grillowania – niech posiłek smażony/panierowany będzie zjadany tylko raz w tygodniu, np. w niedzielę. Warzywa? Zawsze staraj się przygotować dwie opcje – coś z produktów gotowanych (np. brokuły, kalafior, marchewka z groszkiem) i surowych (np. kiszona kapusta, surówka z kalarepy). Taki wybór trochę oszuka Twój czy partnera smak – mając na talerzu dwie możliwości, prawdopodobnie zjemy część porcji i jednego, i drugiego.

Jeśli produkt czy potrawa nie będzie należeć do akceptowalnych przez mężczyznę, na nic się zda zmiana nawyków. Do tych gorszych wróci szybciej niż błyskawicznie. Jedzenie ma przede wszystkim cieszyć oczy i podniebienie – dopiero wtedy będzie spełniać swoją rolę.

Ukryj zieleninę w zupach i koktajlach

Jeśli za smakiem pewnych produktów nie przepadasz, przemyć je w potrawach. Czerwona soczewica świetnie komponuje się z zupą i sosem pomidorowym, natka pietruszki czy jarmuż pasują do koktajlu na bazie bananów albo mrożonych truskawek. Bazylię oraz miętę albo koperek z czosnkiem zmiksuj z greckim jogurtem naturalnym – powstanie pyszny dip do kanapek albo pieczonego mięsa. Gotowane warzywa mogą stanowić też jedną z warstw mięsnej zapiekanki bądź lasagne. Będą też świetną bazą pasty do pieczywa (np. papryka, cukinia i cebula skropione oliwą, sosem sojowym, upieczone i zmiksowane na krem). Dodatki roślinne czy z kasz można również przemycić w daniach tradycyjnych, np. dodając kaszę gryczaną/jaglaną do drobiowych pulpetów albo soczewicę do mięsnego pasztetu.

Wykorzystuj proste składniki i proste przepisy

Nic tak nie zniechęca przeciwnika gotowania jak długie kompletowanie listy produktów, żmudne odliczanie składników i gotowanie w kilku garnkach naraz. Uwierz, że smacznie i zdrowo można przyrządzać również potrawy błyskawiczne. Jeśli brakuje Ci chęci i czasu, sięgnij po dania jednogarnkowe – sosy na bazie chudego mięsa i warzyw, potrawki z dodatkiem fasoli, ciecierzycy, soi (w ostateczności wykorzystaj te z puszki), zapiekanki z „wszystkiego z lodówki”. Dla uwieńczenia posiłku dorzuć nieco zieleniny albo wrzuć do miski gotowy miks sałat, dokrój pomidora, ogórka i skrop je oliwą oraz octem balsamicznym.

Uzdrawiaj to, co tradycyjne

Zdrowe żywienie nie oznacza monotonii i wybierania tylko tego, co powinniśmy jeść. To także drobne przyjemności sprawiane sobie od czasu do czasu. Jeśli niedziela w Twoim domu nie może obyć się bez jajecznicy na śniadanie oraz rosołu z kotletem na obiad, spróbuj wykorzystać choćby kilka modyfikacji, nie tracąc przy tym smaku. Boczek w jajkach w połowie zastąp chudą szynką, a gotowe danie obficie posyp posiekanym szczypiorkiem. Nie zapomnij również o dodatku innych warzyw – np. pomidora. Jeśli do jajecznicy zjadasz grzanki – połowę z nich przyrządź z grahama, resztę z tradycyjnego pieczywa tostowego. Rosół ugotuj dzień wcześniej, ostudzony włóż do lodówki, a rano chociaż częściowo zbierz zastygnięty tłuszcz. Smażąc panierowane kotlety odsączaj je na papierowych ręcznikach, a puree ziemniaczane przyrządź nie z samym masłem, ale z większością mleka – będzie o wiele bardziej puszyste.

Aby poprawić nawyki żywieniowe mężczyzny (i swoje) wcale nie trzeba zmieniać jego diety o 180 stopni. Na początku wystarczą drobne zmiany. 1 łyżeczka cukru do herbaty zamiast dwóch, mleko 3,2% w kawie zamiast śmietanki, pieczeń w sosie własnym na obiad zamiast podsmażanego gulaszu. Z czasem zmiany można rozszerzyć – pamiętaj jednak, że dieta nie ma być na chwilę. Nawyki zmieniamy raz na zawsze, z rozsądnym pozwalaniem sobie na drobne przyjemności.

Podziel się: