Nikotyna zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej

Wystawienie matki na działanie nikotyny w trakcie ciąży, poprzez palenie papierosów, korzystanie z e-papierosów czy używanie plastrów antynikotynowych, zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej u dziecka – wynika z badań przeprowadzonych przez Geisel School of Medicine, czwartą najstarszą szkołę medyczną w Stanach Zjednoczonych, działającą przy Dartmouth College w stanie New Hampshire. Wyniki zostały opublikowane na łamach Journal of Physiology.

Na śmierć łóżeczkową, zwaną również zespołem nagłego zgonu niemowląt lub SIDS (od ang. sudden infant death syndrome), narażone są nawet niemowlęta, które teoretycznie są zdrowe i nie mają wad wrodzonych. Dziecko może umrzeć w trakcie snu. Dokładne przyczyny występowania zespołu nagłego zgonu niemowląt są wciąż badane.

Coraz mniej palaczy

Najnowsze badania przeprowadzone przez Geisel School of Medicine wskazują na związek śmierci łóżeczkowej z paleniem papierosów i nikotyną. Jak podają autorzy: w ciągu ostatniej dekady znacznie zmalała liczba palaczy, ale szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych wciąż ok. 10% kobiet w ciąży pali papierosy.

W ostatnich latach coraz większa liczba kobiet, chcąc rzucić palenie w trakcie ciąży, sięga po elektroniczne papierosy oraz plastry antynikotynowe. Jednakże te środki zastępcze mogą nie uchronić dziecka przez zespołem nagłego zgonu niemowląt – twierdzą naukowcy z Geisel School of Medicine. W związku z rosnącą popularnością środków mających zastąpić papierosy istnieje potrzeba lepszego zrozumienia wpływu nikotyny na rozwój dziecka w trakcie ciąży.

Wpływ nikotyny

Badanie przeprowadzone przez Geisel School of Medicine pokazuje, że nikotyna może wpływać na centralny układ nerwowy i zaburzać reakcje sercowo-oddechowe płodu. W sytuacjach stresujących u nowo narodzonego dziecka może wystąpić niedotlenienie – szczególnie u niemowląt, które cierpią na niedobór serotoniny oraz niedobór receptorów serotoniny w mózgu.

Może to uszkodzić kluczowy mechanizm biologiczny nazywany autoresuscytacją, który chroni niemowlę przed niedotlenieniem. To z kolei zwiększa ryzyko wystąpienia śmierci łóżeczkowej, ponieważ niemowlę nie jest w stanie zwalczyć stresu środowiskowego, który prowadzi do niedotlenienia (np. zaplątanie w pościel, drobne schorzenie, przeszkoda w oddychaniu).

Naukowcy z Geisel School of Medicine twierdzą, że elektroniczne papierosy, plastry antynikotynowe i inne podobne środki nie są bezpieczną alternatywą dla papierosów w trakcie ciąży. Wystawienie na działanie nikotyny w jakiejkolwiek formie w trakcie ciąży zwiększa ryzyku zespołu nagłego zgonu niemowląt.

Badacze doszli do takich wniosków prowadząc eksperymenty na zwierzętach. Szczury narażone na działanie nikotyny występującej w matczynej krwi lub mleku były obserwowane w sytuacjach braku tlenu.

„Śmierć łóżeczkowa to tragedia dla rodziny. Wciąż nie do końca rozumiemy przyczyny zespołu nagłego zgonu niemowląt, ale nasze badanie jest istotne, ponieważ może pomóc matkom zmniejszyć ryzyku wystąpienia SIDS” – mówi współautorka badania Stella Lee.

Poszukiwanie przyczyn

Naukowcy od lat poszukują jednoznacznej przyczyny śmierci łóżeczkowej, która najczęściej dotyka dzieci między 2. a 4. miesiącem życia.

W 2011 roku na łamach Journal of Physiology ukazały się wyniki badania naukowców z Macquarie University w Sydney, które dowodzą, że do zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej prowadzą zaburzenia dwóch regionów mózgu, kontrolujących wspólne oddychanie i przełykanie.

Zdaniem naukowców przyczyna może tkwić w mechanizmie obronnym organizmu, który polega na zamknięciu strun głosowych i wywołaniu odruchu kaszlu i przełykania. Jest on szczególnie ważny dla niemowląt, które często doświadczają zalegania pokarmu w ich gardłach. Mechanizm ten zapobiega dławieniu się, ale jest również potencjalnie groźny dla człowieka, ponieważ w chwili zatrzymania oddechu maleje stężenie tlenu we krwi, co w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do śmierci. 

U dorosłych ryzyko takich konsekwencji jest niewielkie, jednak organizm noworodka może nie być w stanie ich przezwyciężyć. Na tej podstawie naukowcy przypuszczają, że zaburzenie mechanizmu połykania i przełykania może leżeć u podstaw występowania syndromu nagłej śmierci noworodka.

Minimalizowanie ryzyka

Rocznie z powodu SIDS umiera 300 dzieci w Wielkiej Brytanii, 2400 w USA i 200 w Polsce. Ryzyko utrzymuje się do 6. miesiąca życia. Zgodnie z szacunkami, śmierć łóżeczkowa zdarza się średnio raz na kilkanaście tysięcy urodzeń. Brak jasnej przyczyny zaburzenia czynił je niemożliwym w leczeniu, jednak można podjąć działania minimalizujące ryzyko jej wystąpienia. By to zrobić:

  • kładź dziecko do snu wyłącznie na plecach do 6 miesiąca życia;
  • dbaj o zachowanie optymalnej temperatury w pokoju dziecka (18-21 stopni Celsjusza). Niemowlę nie powinno być ani przegrzane, ani wyziębione;
  • nie nakrywaj dziecka kocykiem powyżej ramion, żeby zminimalizować ryzyko zaplątania;
  • nie zasypiaj z dzieckiem na kanapie bądź w fotelu;
  • po spożyciu alkoholu również unikaj zasypiania z dzieckiem.
Karmienie piersią jest jednym z czynników zmniejszających ryzyko śmierci łóżeczkowej, natomiast ciąża powikłana chorobą matki oraz wcześniactwo podnoszą prawdopodobieństwo jej wystąpienia. Dzieci urodzone przedwcześnie stanowią nawet 30% ofiar śmierci łóżeczkowej. Ryzyko wystąpienia SIDS zwiększa także niska masa urodzeniowa (poniżej 2500 gramów) i ocena w skali Apgar na poziomie niższym niż 6 punktów.

Źródła: The Physiological Society, Journal of Physiology


Podziel się: