Prokuratura zajmie się wadliwymi szczepionkami

Co najmniej kilkaset dzieci, w tym noworodki, mogło otrzymać szczepionki przechowywane w niewłaściwych warunkach, a więc przeznaczone do utylizacji – do takich informacji dotarł „Dziennik Gazeta Prawna”. Choć lekarze zapewniają, że w tej sytuacji nie doszło do zagrożenia zdrowia, prokuratura postanowiła zbadać sprawę pod tym kątem.

Informacje podane przez DGP wywołały poruszenie i lawinę komentarzy także ze strony ekspertów z resortu zdrowia. Dziennik poinformował o nieprawidłowościach, które wykryto przy okazji kontroli sprzętu chłodniczego w aptekach i przychodniach. Jej wyniki pokazały, że wskutek niewłaściwego przechowywania tysiące szczepionek powinny zostać poddane natychmiastowej utylizacji. Mowa między innymi o szczepionkach przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, meningokokom, pneumokokom, tężcowi, gruźlicy czy ospie wietrznej

By szczepionki były bezpieczne i skuteczne, muszą być przechowywane w określonej temperaturze, stąd obowiązek posiadania dobrze działających urządzeń chłodniczych. Jeśli ten element zostanie zaniedbany, szczepionka nie tylko nie zadziała, ale także może wywołać skutki niepożądane u osoby, która ją otrzyma. W przypadku wielu z nich mowa o przekroczeniu dopuszczanej temperatury o kilkanaście stopni, z 4 bądź 8 do nawet 20 stopni Celsjusza. 

Tysiące wadliwych szczepionek

Jak pokazują dowody, część ze szczepionek została podana pacjentom, mimo że lekarze byli świadomi niewłaściwego sposobu ich przechowywania. Pewne jest, że potencjalnie wadliwe szczepionki podano 300 osobom, ale takich pacjentów mogło być znacznie więcej. Cytowany przez DGP lubuski wojewódzki inspektor farmaceutyczny Adam Chojnacki mówił w tym kontekście o szokujących praktykach przychodni, które otrzymały nakaz utylizacji szczepionek - mieli oni grozić urzędnikom pozwami o odszkodowania z tego tytułu. 
Rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego Paweł Trzciński zapytany o sprawę mówił o kompletnym braku wyobraźni i zaznaczył, że zgodnie z wynikami kontroli problemu tego typu prawdopodobnie występują w każdym województwie. 

Resort uspokaja: nie ma zagrożenia

Wiceminister zdrowia Marcin Czech zapewnił, że zgodnie z opiniami ekspertów, nawet szczepionki przechowywane we właściwych warunkach są całkowicie bezpieczne. Zgodnie z ustaleniami resortu, wspomniane szczepionki nie stanowią zagrożenia mimo przerwania łańcucha chłodniczego i nie powinno być żadnych wątpliwości co do bezpieczeństwa zdrowia i życia dzieci, które je otrzymały. 

Do sprawy odniósł się także sam minister zdrowia Łukasz Szumowski, który doprecyzował, że w przypadkach, o których mowa, przerwanie chłodzenia nie wiązało się z zaniedbaniem, ale z wypadkiem losowym – mowa o huraganowym wietrze, który spowodował braki w dostawach prądu. Dodał także, że niezależnie od przyczyny, w takiej sytuacji wszystkie szczepionki przechowywane w sposób niewłaściwy powinny zostać zutylizowane. 

Teraz, na wniosek Zbigniewa Ziobry, sprawę zbada prokuratura, która przyjrzy się zaniedbaniom w trypie pilnym na podstawie przepisu o bezpośrednim narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Lekarze nieoficjalnie mówią, że problem stosowania szczepionek przeznaczonych do utylizacji istnieje od wielu lat, czemu towarzyszy niechęć do pozbywania się ich. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, Rynek Zdrowia


Podziel się: