Polska ma jeden z najgorszych systemów zdrowotnych w Europie

Mimo kolejnych działań i inicjatyw nie zmienia się nic – kolejne raporty oceniające działanie systemu ochrony zdrowia w poszczególnych krajach plasują Polskę w ogonie Europy. Ten wniosek potwierdza najnowszy Raport Euro Health Consumer Index, który jednak zwraca uwagę na jeden aspekt, z którego możemy być dumni – kardiologię.

Wspomniany raport jest przygotowywany od 2005 roku i w dokonywaniu ocen uwzględnia nie tylko oceny profesjonalistów, ale także pacjentów. W tegorocznej edycji Polska awansowała o dwa miejsca przeganiając Grecję, Litwę, Bułgarię i Rumunię, jednak głównie przez wzgląd na sporą obniżkę ocen wspomnianych krajów, a nie wzrost własnych not. W efekcie zajmujemy 29 miejsce na 34 z wynikiem 584 punktów na 1000 możliwych, a więc identycznym jak Węgry. 

Ideologia kontra zdrowie

Gorszy od kiepskiego wyniku jest jedynie sposób, w jaki w raporcie opisywana jest Polska. Jego autorzy podkreślają, że nasz kraj od lat nie jest w stanie usprawnić niewydolnego sytemu ochrony zdrowia mimo świetnie wykształconych kadr medycznych i stosunkowo dobrych, choć niestety często ignorowanych przepisów. Raport mocno uderza zwłaszcza w polityków podkreślając, że zamiast naprawiać ochronę zdrowia, zajmują się oni sporami o sądy, media lub uchodźców, poświęcając większą uwagę tylko kwestiom aborcji, marginalnym w stosunku do ogólnej kondycji tej sfery.

Na pochwałę, w opinii autorów raportu, zasługuje jedna sfera medycznej działalności w Polsce, czyli kardiologia. W raporcie czytamy że w tym względzie system ochrony zdrowia w Polsce ma się doskonale i plasuje nas w ścisłej czołówce Europy. 

Zachodnia Europa wiedzie prym

Skład szczytu rankingu od dłuższego czasu się nie zmienia, pomijając okazyjne przetasowania kolejności miejsc.

Pierwsze z wynikiem 924 punktów zajęła Holandia, która dzięki długiej obecności w czołówce rankingu zdrowotnych zasługuje na tytuł posiadacza najlepszej opieki zdrowotnej w Europie. Na miejsc drugim uplasowała się Szwajcaria (899 punktów), a na kolejnych Dania, Norwegia i Luksemburg.

W stosunku do rankingu z roku 2016 z pierwsze piątki wypadły Islandia i Belgia. Czołówkę okupują państwa z zachodniej Europy, choć zaskakuje wynik Szwecji, która spadła z 6 na 12 miejsce. Zdecydował o tym przede wszystkim ogromny problem z kolejkami do specjalistów, zwłaszcza w sferze psychiatrii dziecięcej. Mniej więcej w połowie stawki, na miejscu 15. uplasowała się Wielka Brytania, co może dziwić biorąc pod uwagę dobrą ekonomiczna kondycję kraju. Tu również problem stanowią kolejki, ale także duża skala biurokracji i drastyczne cięcia, między innymi w onkologicznych programach lekowych. 

Bałkański skok 

Polska wypada znacznie gorzej od bezpośrednich i nieco dalszych sąsiadów. Bardzo wysokie, 13 miejsce w rankingu zajęła Słowacja uzyskując 749 punktów, a tylko nieco gorsze Czechy i Słowenia, które zdobyły po 726 punktów, co daje im 16, wspólną lokatę. Coraz lepiej ocenianie są także kraje bałkańskie. Macedonia i Serbia od dłuższego czasu systematycznie awansują w rankingu (Serbia uplasowała się na 21, a Macedonia na 23 miejscu) natomiast niewielka Czarnogóra zaliczyła największy awans, z ostatniego, 34 miejsca w roku 2016 do obecnego 25 z wynikiem 623 punktów. Przyczyną tak gwałtownego awansu jest między innymi skuteczna implementacja rozwiązań z zakresu e-zdrowia. Wyżej od Polski jest także Albania, sklasyfikowana na 27 miejscu z wynikiem 596 punktów. 

Źródło: Medycyna Praktyczna, Medexpress


Podziel się: