Lubisz biegać? Rób to zdrowo

Bieganie stało się najpopularniejszych sportem wśród Polaków, wybieranym przez około 30 proc. osób podejmujących jakąkolwiek aktywność fizyczną. Znaczącą część tej grupy stanowią osoby startujące w biegach profesjonalnych, również na ekstremalnie długich dystansach i to właśnie oni powinni mieć świadomość zagrożeń płynących z uprawiania tej dyscypliny.

Eksperci nie mają wątpliwości: bieganie w umiarkowanym wymiarze to samo zdrowie. Osoby, które się na nie decydują, mają lepszą wydolność, żyją dłużej i rzadziej borykają się z problemami natury zdrowotnej. Zgodnie z najnowszymi badaniami prowadzonymi w USA, nawet osoby biegające sporadycznie i nie stroniące od niezdrowych nawyków mogą liczyć na znaczącą poprawę zdrowia i obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci o nawet 40 procent.  Okazyjni biegacze mogą liczyć także na wydłużenie długości życia - zdaniem badaczy jedna godzina biegania wydłuża życie o nawet 7 godzin.

Biegi ekstremalne bywają śmiertelne

Kontrowersje zaczynają się w chwili, gdy bieganie rekreacyjne przekształca się w dyscyplinę wyczynową, związaną z systematycznym zwiększaniem dystansów. Wraz z modą na bieganie zwiększyła się również liczba uczestników tzw. ultramaratonów, czyli biegów o dystansie przekraczającym 100 kilometrów.

W Polsce obecnie najdłuższym jest tzw. Bieg Rzeźnika, w czasie którego uczestnicy muszą pokonać 160  km, z kolei Sparthatlon organizowany w Grecji ma dystans aż 245 km. 

Gdy bieganie staje się sportem ekstremalnym, lekarze zalecają wzmożoną ostrożność. Cytowany przez „Rynek Zdrowia” prof. Mariusz Jędrzejko przypomina, że wystawianie organizmu na tak ogromne przeciążenia może skończyć się tragicznie nawet dla osoby będącej w świetnej formie. Bieganie jest jedną z niewielu tak powszechnie uprawianych dyscyplin, w których odnotowuje się przypadki śmiertelne, niekoniecznie na dystansach ekstremalnych. W Polsce taki przypadek nastąpił w kwietniu 2017 roku, podczas biegu ORLEN Warsaw Maraton, a do śmierci biegaczy na polskich trasach dochodziło także w latach 2015, 2013 i 2012.

Do zgonów związanych z bieganiem dochodzi najczęściej w wyniku niewydolności spowodowanej rabdomiolizą - masywnym, powysiłkowym rozpadem mięśni poprzecznie prążkowanych, któremu sprzyja skrajne odwodnienie i przegrzanie często towarzyszące biegaczom na dystansach ekstremalnych.

Bieganie może spowodować również uszkodzenie nerek, będące wynikiem wspomnianej rabdomiolizy, połączonej ze wzmożonym wydaleniem żelaza i zwiększeniem poziomu żółci w surowicy krwi.

Zdrowie pod kontrolą

Śmierć spowodowana bieganiem to oczywiście sytuacja ekstremalna, jednak uprawiający ten sport muszą być świadomi także bardziej prozaicznych zagrożeń. Biegacze są narażeni na urazy związane przede wszystkim z przeciążeniami oraz niewłaściwym treningiem, na przykład pozbawionym rozgrzewki lub też realizowanym nieadekwatnie do możliwości. Zwłaszcza początkujący powinni pamiętać, by zwiększać dystans powoli, stopniowo przyzwyczajając swoje ciało do wysiłku. Ważną rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa odgrywa także właściwe obuwie gwarantujące stopom komfort i stabilność. Specjaliści zalecają, by każda osoba, która chce rozpocząć intensywne treningi biegowe, skonsultowała ten zamiar ze swoim lekarzem. Szczególnie zachęcane do tego są zwłaszcza osoby po 40. roku życia, gdy ryzyko zapadnięcia na choroby układu krążenia zdecydowanie wzrasta, a także biegacze prowadzący siedzący tryb życia, otyli, z cukrzycą czy nadciśnieniem

Źródło: PAP, Rynek zdrowia


Podziel się: