Kolejki w służbie zdrowia rosną czy maleją?

Zgodnie z doniesieniami „gazety Wyborczej” po roku rządów PiS, które zapowiadało skrócenie kolejek do specjalistów, czas oczekiwania jeszcze bardziej się wydłużył. Ministerstwo Zdrowia utrzymuje jednak, że jest odwrotnie, a w części oddziałów i poradni kolejki są zdecydowanie krótsze.

W tekście opublikowanym w poniedziałek „Gazeta” zarzuca rządowi, że nie wywiązał się z jednej ze sztandarowych obietnic wyborczych, powołując się na analizę sporządzoną przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Instytucja porównała długość kolejek na przestrzeni  grudnia 2015 i grudnia 2016 roku, a więc w rok po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Ze wspomnianej analizy wynika, że czas oczekiwania do większości specjalistów wydłużył się, a tylko w kilku wypadkach skrócił, choć jedynie nieznacznie. Zdecydowanie najgorsza sytuacja dotyczy osób oczekujących na rehabilitację. Ich liczba obecnie wynosi milion i wzrosła o 80 tys. na przestrzeni roku, a czas oczekiwania na świadczenie wydłużył się w omawianym okresie z 95 do 113 dni. O 18 tys. wzrosła także liczba oczekujących na endoprotezy. Skrajny przypadek odnotowano w Piekarach Śląskich, gdzie czas oczekiwania na jej wszczepienie wynosi ponad 20 lat, do 2041 roku. 

Coraz dłużej czekamy na badania

Zgodnie z informacjami GW, pogarsza się także dostęp do badań. Na przestrzeni roku liczba pacjentów oczekujących na wykonanie tomografii komputerowej wzrosła ze 154 do 178 tysięcy, a na rezonans magnetyczny z 292 do 330 tys. W przypadku rezonansu pod koniec 2016 roku czas oczekiwania na to badanie wynosił 131 dni.

Ministerstwo: kolejki maleją

Ministerstwo Zdrowia tego samego dnia odpowiedziało na zarzuty postawione w artykule powołując się na te same dane. W opinii resortu pokazują one, że w przypadku 35 proc. oddziałów i poradni czas oczekiwania na świadczenia skrócił się w omawianym okresie. Mowa między innymi o poradniach stomatologicznych, rehabilitacyjnych i położniczo-ginekologicznych, gdzie spadki wyniosły od 7 do nawet 15 tys. oczekujących. Zdaniem resortu kolejki uległy zmniejszeniu także w przypadku opieki onkologicznej i świadczeń realizowanych na podstawie Zielonej Karty, jak również ogólnie w odniesieniu do leczenia ambulatoryjnego. Na podstawie danych uzyskanych z Narodowego Funduszu Zdrowia resort przekonuje też, że czas oczekiwania do większości poradni specjalistycznych uległ skróceniu. 

Sieć szpitali usprawni leczenie?

Kto ma rację? Resort zdrowia zapewnia, że po wprowadzeniu sieci szpitali sytuacja pacjentów będzie jeszcze lepsza, a kolejki krótsze, ponieważ znikną z listy oczekujących, a świadczenia będą udzielane niemal od ręki i stosownie do potrzeb. Poprawę sytuacji ma także przynieść ryczałtowy system dofinansowania, gwarantujący elastyczność w rozporządzaniu środkami przez świadczeniodawców.  
W odpowiedzi na ten argument „Gazeta Wyborcza” przytoczyła opinię byłego ministra zdrowia Marka Balickiego, którego zdaniem ustawa o sieci szpitali przewidująca ryczałt nie będzie remedium na kolejki, ponieważ wypłata pieniędzy nie będzie uzależniona od liczby chorych. Zwiększenie ilości przyjęć będzie więc wyłącznie możliwością, a nie zasadą. 

Źródło: Gazeta Wyborcza, Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się: