Dziecko na stoku, czyli jak bezpiecznie spędzić ferie zimowe

Nauka jazdy na nartach czy snowboardzie to dla dziecka prawdziwa frajda. Beztroskie szaleństwo na stoku może mieć jednak nieprzyjemny finał, jeśli wystarczająco nie zadbamy o bezpieczeństwo naszego malucha. Oto kilka praktycznych wskazówek, dzięki którym zima będzie udana.

Strój to podstawa

Zanim wybierzemy się z dzieckiem na stok, trzeba zadbać o jego prawidłowy ubiór oraz sprzęt. Jazda na nartach czy snowboardzie, szczególnie na początku, nieodłącznie związana jest z licznymi upadkami, dlatego w tej sytuacji niezbędny będzie dopasowany kask, który uchroni głowę przed urazami. Sprawdzą się również specjalne ochraniacze zapobiegające stłuczeniom na kolanach, łokciach i nadgarstkach.

W trakcie aktywności organizm człowieka wydziela dużo ciepła. Podstawowym błędem większości rodziców jest przegrzewanie dziecka, czyli ubieranie go zbyt grubo. By maluch się nie pocił, dobrym rozwiązaniem jest zakup bielizny termoaktywnej oraz kurtki, która odprowadza wilgoć na zewnątrz, chroniąc przy tym przed wiatrem. Pod spodem może znaleźć się jeszcze polar, jednak pamiętajmy, by nie ubierać dziecka na wielowarstwową „cebulę”. Ważnym wyposażeniem są również wygodne buty, które powinny być o rozmiar większe od tych noszonych na co dzień, by zapewnić prawidłową ruchliwość palców. Buty narciarskie trzeba mierzyć na grubą skarpetę, więc ich rozmiar może być większy od tego noszonego na co dzień. By zapewnić dziecku dobrą widoczność i ochronę przed oślepiającym słońcem warto zainwestować w gogle z filtrami UVA i UVB oraz warstwą zapobiegającą parowaniu.

Sprawny sprzęt

Równie ważny jak prawidłowy ubiór jest również sprawny sprzęt, który uchroni dziecko przed dodatkowym niebezpieczeństwem. Przed każdym sezonem należy dokładnie sprawdzić stan nart, deski snowboardowej oraz wiązań i odpowiednio przygotować je do jazdy. Jeżeli dopiero przymierzamy się do zakupu sprzętu dla dziecka i nie mamy o tym większego pojęcia, nie wstydźmy się prosić o pomoc. Wykwalifikowani sprzedawcy w sklepach sportowych chętnie pomogą wybrać odpowiednie narty czy deskę, dopasowując je do wzrostu i umiejętności malucha. Kupowanie sprzętu na własną rękę i kierowanie się wyłącznie intuicją może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego i utrudniać dziecku jazdę po stoku, a nawet doprowadzić do wypadku. Sprzętu sportowego dla dziecka lepiej nie kupować przez internet, ponieważ tylko na żywo jesteśmy sprawdzić jego jakość i ocenić, czy spełnia wymogi bezpieczeństwa.

Pobyt na stoku

Jeśli wyposażenie jest w pełni przygotowane, można udać się na stok, na początek niewielki i o łagodnym zboczu, w miejsce, w którym upadek nie będzie stanowił zagrożenia. Pierwsze chwile poświęćmy na zabawę, by dziecko mogło się zaaklimatyzować. Niezbędna jest także dokładna rozgrzewka. Jeśli maluch nie potrafi jeździć na nartach lub snowboardzie, a Ty nie czujesz się na siłach, by uczyć go na własną rękę, skorzystaj z pomocy instruktora, który fachowo wprowadzi dziecko w tajniki jazdy. By maluch na stoku był w pełni bezpieczny, należy pamiętać, żeby nie spuszczać go z oka. Chwila nieuwagi może spowodować groźny upadek czy zderzenie, dlatego tak ważna jest dobra opieka. Na wszelki wypadek należy włożyć do kurtki dziecka kartkę z danymi rodziców umieszczoną w nieprzemakalnej osłonce, która w przypadku nieprzewidzianej sytuacji pozwoli szybko odnaleźć zgubę.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus