Antybiotyki stosujmy odpowiedzialnie!

Antybiotyki są niezastąpionymi, ratującymi życie lekami, jednak ich skuteczność jest obecnie zagrożona rozprzestrzenianiem się coraz sprawniejszych mechanizmów oporności wśród bakterii. Najważniejszą przyczyną tego zjawiska jest nieuzasadnione przyjmowanie tej grupy leków w okresie jesienno-zimowej fali zachorowań na grypę oraz niewłaściwe stosowanie, gdy zaleci je lekarz.


Antybiotyku nie wolno stosować tylko dlatego, że boli gardło…
 

Z analiz prowadzonych w różnych krajach wynika, że najwięcej antybiotyków stosuje się w infekcjach wirusowych układu oddechowego. Tymczasem antybiotyki działają wyłącznie na bakterie, a nie na wirusy i nie powinny być stosowane z powodu przeziębienia (wyjątek to przedłużające się objawy spowodowane nadkażeniem bakteryjnym). Leczenie infekcji wirusowych powinno się ograniczyć do leczenia objawowego, czyli podawania leków przeciwgorączkowych czy ułatwiających odkrztuszanie. Dlaczego to tak ważne? Ponieważ bakterie potrafią być naprawdę pilnymi „uczennicami” i wykorzystać takie nieuzasadnione „spotkanie” z antybiotykiem do „opracowania” mechanizmów obronnych (tzw. antybiotykooporności)…
 

Czego „uczą” się bakterie?
 

Bakterie mają do dyspozycji wachlarz złożonych sposobów wytwarzania oporności na antybiotyki, m.in.: enzymy rozkładające lek czy też zdolność usuwania antybiotyku z komórki za pomocą specyficznej, białkowej pompy. Jakie są tego konsekwencje? Nawet gdy nie chorujemy lub chorujemy (ale nasza infekcja nie ma bakteryjnego podłoża), nieliczne chorobotwórcze bakterie są obecne w naszym organizmie. Zażywając antybiotyk w takim przypadku, "zdradzamy" drobnoustrojom swą broń, a one szybko uczą się jak sobie z nią radzić. Co gorsza -  przekazują tak zdobytą „wiedzę" kolejnym bakteriom. W ten sposób, kiedy antybiotyk będzie nam naprawdę potrzebny, może w ogóle nie zadziałać…
 

Antybiotyk zażywaj tylko z polecenia lekarza!
 

Naciskamy na lekarzy, by zapisywali nam antybiotyki na zapas, na wszelki wypadek, sięgamy po leki przetrwałe w domowych apteczkach po poprzedniej antybiotykoterapii, choć lekarz wcale nam ich nie zalecił. Tymczasem antybiotyki powinny być stosowane wyłącznie w uzasadnionych wskazaniach, a wybór antybiotyku zależy od rozpoznania klinicznego, patogenów wywołujących konkretne zakażenie (antybiotyki działają na różne bakterie), chorób towarzyszących oraz właściwości samego antybiotyku (np. zdolności penetracji do określonych tkanek). W jego doborze lekarz uwzględnia też potencjalne działania niepożądane oraz niekorzystne oddziaływania z innymi lekami, przyjmowanymi przez pacjentów ze schorzeniami towarzyszącymi. Ważne są także regularnie aktualizowane zalecenia terapeutyczno-diagnostyczne uwzględniające występowanie poszczególnych gatunków drobnoustrojów i ich lekooporność.
 

Antybiotyk do walizki? Nie!
 

Nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności wymagających antybiotykoterapii, a żadna antybiotykoterapia nie jest uniwersalna. Nieodpowiedni antybiotyk nie tylko nie pomoże, ale może nam poważnie zaszkodzić. Wrażliwość na antybiotyki poszczególnych drobnoustrojów jest też zróżnicowana w zależności od rejonu geograficznego. Nie pakujmy więc do walizki antybiotyku, który jest pozostałością po poprzedniej bakteryjnej infekcji. W przypadku, gdy będzie taka potrzeba, skorzystajmy z pomocy doświadczonego lekarza, który oceni czy antybiotyk jest nam w ogóle potrzebny.
 

Dokładnie tak jak zalecił lekarz
 

Gdy lekarz przepisze nam antybiotyk powinniśmy bezwzględnie przestrzegać kilku zasad racjonalnej antybiotykoterapii. Skuteczność antybiotyku uzależniona jest od odpowiedniego stężenia w tkankach, które musi być utrzymywane przez określony czas, dlatego bardzo istotne jest przyjmowanie antybiotyków w dawce wyznaczonej przez lekarza i w regularnych odstępach (wliczając w to i dzień, i noc). I tak - niektóre antybiotyki stosujemy tylko raz na dobę (co 24 godziny), inne -  dwa razy na dobę (co 12 godzin), a jeszcze inne 3 razy na dobę (tzn. równo co 8 godzin). Należy bezwzględnie zachować stały, ustalony odstęp czasu pomiędzy przyjęciem kolejnych dawek leku i nie zmniejszać dawki kierując się myślą "mniejsza dawka - mniej działań niepożądanych". Gdy antybiotyku będzie za mało, bakterie „nie zawahają się” skorzystać z okazji i znowu zaatakują. Stanowi to również dla nich coś w rodzaju "szczepionki" i może doprowadzić do uodpornienia na dany specyfik..
 

Bądź cierpliwy. Poczekaj na efekty
 

Antybiotyki nie są lekami objawowymi! Powszechnym błędem jest przerywanie antybiotykoterapii, gdy poczujemy się już lepiej (w ropnej anginie spektakularną poprawę osiąga się niekiedy już po pierwszej dawce). Mimo, iż czujemy poprawę, nie wszystkie bakterie zostały usunięte z naszego organizmu. Nie wolno przerywać antybiotykoterapii bez konsultacji z lekarzem. Efektem tego może być brak skuteczności antybiotyku przy powtórnym zakażeniu bądź też szybki nawrót choroby. 
 

Nie wolno też przedłużać kuracji. Dlaczego?
 

Dłużej, w tym przypadku, nie oznacza z lepszymi rezultatami. Przedłużona terapia również sprzyja stymulowaniu oporności bakterii na antybiotyk, a ponadto zwiększa szanse wystąpienia działań niepożądanych. Należy bowiem pamiętać, że antybiotyk oprócz eliminowania chorobotwórczych bakterii, niszczy także drobnoustroje stanowiące naszą pożyteczną fizjologiczną florę.
 

Nie popijaj tym, co pod ręką…
 

Mimo lawinowo rosnącej liczby publikacji na ten temat, popijanie leków właściwym płynem jest wciąż niedocenianym zagadnieniem. Antybiotyki często są mieszane z różnymi sokamii napojami w celu maskowania ich nieprzyjemnego smaku. Niestety takie postępowanie może znacząco zaburzyć proces leczenia. Mleko i jego przetwory (kefir, jogurt) mają dużo wapnia, który wchodzi w reakcję z lekiem, tworząc nierozpuszczalne w wodzie sole, przez co antybiotyk jest gorzej wchłaniany. Antybiotyki powinny być popijane wyłącznie niegazowaną, przegotowaną, chłodną wodą, która nie zawiera zbyt wielu składników mineralnych. Objętość też nie jest bez znaczenia. Bywa, że zaczerpniemy zaledwie łyk wody i uznajemy lek za popity. Okazuje się, że najbezpieczniejsza jest szklanka (około 200 ml) wody. Istotne są także oddziaływania  z pokarmem. W związku z tym niektóre z antybiotyków należy przyjmować wyłącznie na czczo.
 

Stosujesz antybiotyk – nie pij alkoholu


Na czas antybiotykoterapii zrezygnuj z picia alkoholu, który wchodzi w niekorzystne oddziaływania z lekami. Wypicie alkoholu podczas kuracji za pomocą niektórych antybiotyków może wywołać tzw. reakcję disulfiramową, która prowadzi do nagromadzenia się w organizmie aldehydu octowego. Wywołuje on takie objawy jak nagły wzrost ciśnienia tętniczego krwi,  przyspieszenie akcji serca czy duszności. Poza tym alkohol obciąża organizm i osłabia jego siły obronne. Jeśli jest spożyty w czasie antybiotykoterapii, a więc choroby, będzie prowokował organizm do niepotrzebnego wysiłku.


Antybiotyki przyjmuj odpowiedzialnie!
 

Odkrycie antybiotyków to jedno z największych osiągnięć medycyny. Niestety obecnie antybiotyki w coraz większym stopniu tracą swoją skuteczność, a problem antybiotykooporności to poważne zagrożenie naszych czasów. Powstrzymanie tego zjawiska jest możliwe tylko w wyniku oszczędnego i racjonalnego korzystania z tego, co pozostało. Każdy z nas ma na to wpływ - wystarczy nie przyjmować antybiotyku bez wyraźnego zalecenia lekarskiego i ściśle stosować się do wskazówek lekarza, jeśli już antybiotyk zostanie nam przepisany. W przeciwnym wypadku grozi nam powrót do ery przedantybiotykowej, gdzie nawet  nieskomplikowane zakażenia zagrażały życiu.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus