ADHD towarzyszą wielkie emocje

Jeśli dziecko z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (ADHD) nie skończy swojej edukacji na gimnazjum, ale trafi do liceum, a nawet ukończy uczelnię wyższą, może zostać... dziennikarzem. To najbardziej prawdopodobna ścieżka kariery. Cechy, które przeszkadzają w szkole, w życiu zawodowym mogą być pomocne.

- Wyjmijcie piórniki - większość uczniów, nawet w pierwszej klasie, nawet zajętych obserwowaniem nowej sali i wzorzystej bluzki pani, wykona polecenie i przejdzie do zadania. Dziecko z ADHD na pewno nie. Dlaczego? - W ich mózgach brakuje neuroprzekaźników. Części mózgu odpowiedzialne za poszczególne funkcje nie współpracują ze sobą tak harmonijnie, jak w sytuacji normalnej - wyjaśnia prof. Michał Witt z Instytutu Genetyki Człowieka PAN.

Dzieci z tym zespołem są często nieuważne, impulsywne, niecierpliwe, zapominalskie, niespokojne. Utrudniona współpraca między poszczególnymi częściami mózgu może też prowadzić do zaburzeń koordynacji ruchowej. Dziecko cierpi zarówno na zaburzenia motoryki małej, które utrudniają naukę pisania, jak i dużej, co z kolei sprawia, że nauka jazdy na rowerze może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Już po diagnozie rodzice przyznają też niejednokrotnie, że dziecko często rozlewało, np. zupę, zwracają uwagę, że przy stole brudzi bardziej niż młodsze rodzeństwo.

Najłatwiej rozpoznawalną i najczęściej kojarzoną z zespołem cechą jest jednak nadpobudliwość ruchowa, choć ta właśnie cecha nie zawsze towarzyszy chorobie.

Ze względu na częstotliwość zespół ADHD kojarzony jest z chłopcami (chorują 3- krotnie częściej niż ich koleżanki). Jeśli więc na ADHD cierpi dziewczynka cicha i spokojna (bez nadpobudliwości ruchowej), może nigdy nie doczekać się diagnozy i skutecznej pomocy, kończąc szkołę z opinią mało zdolnej gapy.

Podstawowe cechy dziecka z zespołem ADHD

  1. Niemożność koncentracji, łatwa rozpraszalność uwagi
  2. Trudności w zorganizowaniu się (pokoju, miejsca pracy, czasu pracy itp.)
  3. Impulsywność ("najpierw robią, potem myślą")
  4. "Swobodny przepływ myśli" - dotyczy też dzieci, które nie wykazują nadpobudliwości ruchowej, za to ich mózgi są "nadaktywne". Dziecko takie może sprawiać wrażenie będącego myślami w innym świecie. Ważne jest aby zdać sobie sprawę, że to nie jego wina, a jeden z symptomów zespołu.

Tylko chaos

Chociaż zespół ADHD towarzyszy dziecku od najwcześniejszych lat, problem z reguły ujawnia się dopiero w okresie życia szkolnego, bo wtedy trzeba usiedzieć w jednym miejscu przez całe 45 minut i skupić na dłużej uwagę. To zadanie przerastające możliwości chorego 7- 8 latka. Bałagan na biurku, bałagan w tornistrze, bałagan na łóżku, bałagan w szafie - to odzwierciedlenie tego, co dzieje się w głowie dziecka.
Paradoksalnie, ułatwiające szkolne życie innym dzieciom płynne przenikanie się przedmiotów w klasach I- III, dziecko z ADHD utrzymuje w natłoku trudnych do zdefiniowania oczekiwań. Ono nie wie, czym się właściwie zajmuje i co dokładnie ma robić. Chore dziecko ciągle czegoś szuka, a dodatkowym utrudnieniem, oprócz otaczającego je bałaganu, są skłonności do gubienia swoich rzeczy. Nie dziwi więc, ze wśród rad powtarzających się we wszystkich wydawnictwach dla rodziców, jedno z pierwszych miejsc zajmuje umieszczanie w różnych miejscach mieszkania karteczek z poleceniami. Na przykład na szafce przy drzwiach wejściowych sprawdza się karteczka z hasłem: "buty do szafki".
Wcześniej - w przedszkolu, a nawet w zerówce, chore dziecko funkcjonowało bez problemów. Wymagania stawiane były przecież liberalnie i nikt nie robił awantury, gdy Jaś nie złożył klocków, bo w takim wypadku posprzątali je koledzy lub pomogła pani.

Czarna owca

Inaczej jest w szkole. Oczywiście na początku dziecko z ADHD, tak jak inne dzieci, wita szkołę - ciekawe nowości - z pozytywnym nastawieniem. Szybko jednak zaczyna się męczyć - siebie i nauczyciela. - Jeśli dziecko z ADHD jest nadpobudliwe, kręci się, wstaje bez pozwolenia, chodzi po klasie i zagląda kolegom do tornistrów, nie sposób tego nie zauważyć. Przecież rozbija nauczycielowi lekcje. Rodzice też zaczynają wymagać więcej. Próbują wymóc jednym hasłem posprzątanie pokoju, czy pościelenie łóżka, a to praktycznie niemożliwe - mówi prof. Witt. Nie należy też liczyć na to, że wysłany do łazienki z hasłem: "umyj się" Jaś, wyjdzie po 10- 15 minutach czysty i przebrany w piżamę, a jego ubranie będzie leżało złożone w kostkę. Już po chwili zapomni, co dokładnie miał zrobić. Tym bardziej, że "jest mnóstwo drobiazgów, które natychmiast zaprzątną jego uwagę. Odkręci nawet wodę, ale potem ... zacznie się bawić nowym mydłem, sprawdzając, jak pachnie, jak się rozpuszcza. Może znajdzie pastę do zębów, która ma ciekawy smak i inne fascynujące drobiazgi. Najprawdopodobniej po półtorej godzinie wyjdzie z łazienki - co prawda nie umyty, ale za to łazienka będzie zachlapana, pobrudzona z mydłem i pastą - nadawać się będzie do szorowania. A w całym tym ,,psoceniu" nie będzie ani odrobiny złej woli. Choroba sprawia też, że dziecko nie ma poczucia czasu. Nie będzie nawet zdawało sprawy, że blokowało łazienkę cały wieczór.

Problemy wychowawcze zaczynają się wiec piętrzyć i w szkole i w domu

Jeśli dodać do tego, że u prawie połowy dzieci z zespołem pojawiają się trudności edukacyjne (dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia), problemy zaczynają się nawarstwiać. Dziecko słyszy tylko krytykę, źle funkcjonuje, a więc i źle się czuje - zarówno w szkole jak i w domu. Jak wynika z badań, dzieci z zespołem ADHD, a więc 3 do 10 proc. dzieci w wieku szkolnym, cierpią dodatkowo z powodu niskiej samooceny.

Złe wychowanie

Pół biedy, gdy dziecko z ADHD jest lubiane w szkole, na podwórku. A zazwyczaj jest. Ale jeśli popadnie w konflikt z rówieśnikami, o co nietrudno, bo przecież nie rozumie i nie respektuje reguł zachowania obowiązujących w grupie - pozostaje bardzo osamotnione w walce z rzeczywistością. A przecież nie może nie wyrwać się do odpowiedzi, czy nie przerwać innym w chwili, gdy zna odpowiedź na jakieś pytanie. Nauczone doświadczeniem wie przecież, że za moment może zapomnieć - nie tylko, jak brzmieć powinna odpowiedź, ale też jakie było pytanie.
Jaś z ADHD jest z reguły równie inteligentny jak jego rówieśnicy. Jak mu pomóc, żeby nie czuł się gorszy, no i żeby z jak najlepszymi ocenami skończył szkołę? - Pomocy wymaga i dziecko i rodzice, którzy oczekują od potomka sukcesu edukacyjnego, bo zdają sobie sprawę, że zapewni mu spokojne życie. W codziennych zmaganiach puszczają im nerwy, choć starają się pamiętać, że " złe" zachowanie jest niezawinione. W rozmowach rodziców przewijają się opowiadania przepełnione emocjami. Matka mówi, na przykład: "Ja już tego nie wytrzymam" albo "Myślałam, że go uduszę!!!". Podobnie, jak przy każdej chorobie przewlekłej, na początku drogi jest akceptacja ograniczeń dziecka. A w przypadku ADHD wcale nie jest to tak oczywiste, jak akceptacja ograniczeń dziecka niepełnosprawnego ruchowo czy niewidomego- mówi prof. Witt. Zwraca też uwagę, że stosowany powszechnie w stosunku do dzieci środek wychowawczy jakim jest prawienie kazań, w przypadku dzieci z ADHD traci sens. Dziecko po prostu "wyłącza się".

Do łatwych nie należą też relacje chorego dziecka z rodzeństwem. Pytania typu: "Dlaczego ja muszę, a on nie?" pojawiają się z dużą częstotliwością i należą do jednych z łagodniejszych objawów buntu brata czy siostry. Pomimo "uprzywilejowanej" pozycji dziecko z ADHD wcale nie czuje się dobrze rozumiejąc, że stawiane jemu wymagania są mniejsze. Znów czuje się gorsze. Emocje w rodzinie są tak wielkie, że rodzice czasem nie wytrzymują. Statystyki mówią, że małżeństwa mające dzieci z ADHD rozwodzą się znacznie częściej niż te opiekujące się dziećmi z innymi schorzeniami przewlekłymi.

Osobisty opiekun

Dziecko potrzebuje akceptacji i miłości, ale także konsultacji u psychiatry dziecięcego. Kluczem do sukcesu jest pokazanie cech czy umiejętności, w których przoduje. Jednak próba znalezienia mocnych stron Jasia nie jest łatwa. - Czasem przypomina szukanie alergenu, na które dziecko jest uczulone. Co w sytuacji, gdy chodzi o alergen z muszli śródziemnomorskich? Jak na to wpaść? - zastanawia się prof. Witt.
W szkole pomocne może okazać się również sadzanie Jasia w pierwszej ławce - będzie mu łatwiej skoncentrować się na tym, co mówi nauczyciel. Doskonałe rezultaty daje też pomoc osobistego opiekuna. Na przykład w Poznaniu są to wolontariusze, najczęściej studenci pedagogiki, którzy siedzą z chorym dzieckiem w jednej ławce. "Wyjmij piórnik" - powtarza za nauczycielem student. "Wyjmij piórnik" - mówi raz jeszcze, bo przed chwilą przejeżdżał tramwaj, a jeszcze potem Zosi spadł długopis i Jaś zdążył zapomnieć, co trzeba zrobić. W końcu wyjmuje piórnik.

Gdzie szukać wsparcia

W Poznaniu działa Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD. Oferuje konsultacje psychiatryczne (diagnozowanie, leczenie), indywidualne konsultacje dla rodziców, a dla dzieci zajęcia z usprawniania uwagi, pamięci oraz sprawności ortograficznych. Stowarzyszenie prowadzi też grupy terapeutyczne dla dzieci i grupy wsparcia dla rodziców. Współpracuje również z wolontariuszami, którzy pomagają dziecku w zajęciach szkolnych i domowych.

Więcej na stronie: www.adhd.radula.net lub pod telefonem: 0697 691 713


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus