E-recepty pod lupą Senatu

Na środowym (14 marca) posiedzeniu Senat będzie obradował nad przepisami dotyczącymi recept elektronicznych. Są one elementem systemu telemedycyny, ponieważ ich wystawianie nie wymaga bezpośredniego kontaktu lekarza z pacjentem.

Wystawianie e-recept jest elementem nowelizacji prawa farmaceutycznego, które umożliwia przepisywanie pacjentom leków bez konieczności odbywania osobistych konsultacji. Jeśli Senat przyjmie przepis, a ustawa uzysk podpis prezydenta, system e-recept zacząłby funkcjonować w 2020 roku.

E-recepty powinny przynieść zmniejszenie kolejek i odciążyć między innymi osoby starsze, które przedłużają recepty na leki przyjmowane regularnie.  

Pilotaż pokaże działanie systemu

Przejście z recept i skierowań papierowych na elektroniczne jest już przesądzone, jednak zanim tak się stanie, nowy system musi zostać sprawdzony. Testy pilotażowe nowego rozwiązania obecnie trwają w kilku przychodniach na Mazowszu, w tym w Siedlcach i Siemiatyczach. Raport z pilotażu ma zostać udostępniony we wrześniu, ale placówki w nim uczestniczące pozostaną w systemie.

Zgodnie z założeniami programu pacjent, który zechce dostać elektroniczną receptę, będzie musiał założyć internetowe konto w systemie. Na tej podstawie lekarz będzie mógł wystawić e-receptę, która ma mieć formę fizycznego wydruku informacyjnego z kodem kreskowym, który trzeba okazać w aptece. 

E-recepta służy wszystkim

E-recepty to rozwiązanie niosące korzyści dla lekarzy i pacjentów. Przede wszystkim nie można ich zgubić ani zniszczyć, a nieczytelny podpis lub opis nie będą problemem, podobnie jak brak pieczątki, której po prostu nie będzie. E-recepty pozwalają także na rozłożenie zakupu poszczególnych leków pomiędzy kilka aptek. Jeśli w tej, do której zwrócimy się najpierw, zabraknie części preparatów, możemy bez przeszkód poszukać ich w innej. 

Z punktu widzenia lekarzy e-recepty mogą pomóc w monitorowaniu i prawidłowym przebiegu terapii. Wszystkie będą przechowywane na indywidualnych kontach pacjentów w dedykowanym serwisie internetowym, dzięki czemu nie zapomną ich zrealizować. Pacjent może również umożliwić wgląd w recepty lekarzowi, co pozwoli mu na kontrolę procesu leczenia osób chorujących przewlekle. Jeśli medyk zauważy, że recepta nie została wykupiona, będzie mógł przesłać pacjentowi przypomnienie o konieczności kontynuacji leczenia dla powodzenia terapii. Upoważnienie do wglądu w recepty mogą otrzymać także członkowie rodziny. To rozwiązanie obmyślono zwłaszcza z myślą o seniorach, dzięki czemu ich dzieci lub wnuki będą mogli sprawdzić, czy ich krewny wykupił receptę, a w razie potrzeby także zrealizować ją samodzielnie.

Elektroniczne zwolnienia jeszcze w tym roku

Już w 2018 roku upowszechnić ma się inna forma elektronicznego druku, czyli e-zwolnienie. Ich wprowadzenie ma przede wszystkim ułatwić życie pracodawcom i zmniejszyć dotychczasowe koszty ich wypisywania. Zdaniem ministerstwa pracy, ZUS zaoszczędzi na zmianie nawet 212 mln zł rocznie. Na wspomnianą kwotę złoży się między innymi wyeliminowanie przynajmniej części nadużyć, zmniejszenie kosztów druku bloczków, a także redukcja zatrudnienia osób, które do tej pory obsługiwały druki papierowe. Korzyścią dla pracodawców ma być szybsza i lepsza kontrola biorących zwolnienia. Dzięki temu pracodawca może natychmiast zweryfikować, czy pracownik wykorzystuje je zgodnie z przeznaczeniem, a nie np. w celu wykonywania w tym czasie innej pracy. Papierowe zwolnienia często trafiają do pracodawców pod koniec okresu chorobowego lub po jego zakończeniu, zwłaszcza gdy są krótkoterminowe, co uniemożliwia sprawdzenie ich zasadności.

Źródło: PAP, Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza


Podziel się: