NFZ nie chce finansować Budzika dla dorosłych?
Katarzyna Szulik

NFZ nie chce finansować Budzika dla dorosłych?

Sukcesu dziecięcej kliniki Budzik, stworzonej by pomagać dzieciom w wychodzeniu ze śpiączki, zachęcił Uniwersytet Medyczny w Olsztynie do powołania do życia podobnej placówki dla dorosłych. Klinika jest gotowa, ale wciąż nie otrzymała kontraktu z NFZ.

Jak na razie koszty jej funkcjonowania pokrywa Szpital Uniwersytecki, przy którym funkcjonuje, jednak taka sytuacja nie może utrzymać się długo. Klinika został otwarta pod koniec roku i wówczas przewidywano, że otrzyma kontrakt w styczniu lub lutym. Mimo to, choć właśnie rozpoczął się marzec, NFZ wciąż nie ogłosił konkursu na wykonywanie świadczeń w klinice. 

Powodem opóźnienia jest przede wszystkim fakt, że to minister zdrowia musi określić tryb prowadzenia konkursu. Przed zmianą przepisów w tej kwestii wystarczało rozporządzenie gwarantujące świadczenie zapłaty za terapię, co pozwalało uruchomić konkurs prezesowi NFZ. 

Pierwsze sukcesy „Budzika” dla dorosłych

Budzik dla dorosłych powstał z inicjatywy Uniwersytetu Medycznego w Olsztynie, który zadbał o właściwe wyposażenie i remont pomieszczeń dla pacjentów. Funkcjonowanie oddziału jest możliwe dzięki finansowaniu zapewnianemu przez Szpital Uniwersytecki, co w praktyce oznacza konieczność zadłużania się do chwili, gdy NFZ uwolni środki na ten cel. Jak przekonuje prof. Jerzy Maksymowicz, prorektor Uniwersytetu, klinika działa i opiekuje się pacjentami, jednak nie może zatrudniać nowego personelu co jest konieczne, biorąc pod uwagę skalę zainteresowania. Jeszcze przed otwarciem do twórców kliniki z prośbą o pomoc zwróciło się około 50 rodzin, a tuż po nim pod jej opiekę trafili trzej pacjenci, przy czym jednego udało się wybudzić niemal natychmiast, a kolejny, dzięki prowadzonej rehabilitacji, szybko zaczął kontaktować się z otoczeniem. Obu pacjentom przyjętym na oddział wszczepiono specjalne stymulatory ułatwiające wybudzanie. 

Kto skorzysta z pomocy?

W klinice przewidziano miejsca dla 8 pacjentów. Z leczenia będą mogli korzystać dorośli pozostający w śpiączce przez maksymalnie 12 miesięcy od czasu urazu oraz nie dłużej niż pół roku od dnia wystąpienia śpiączki nieurazowej. Z kolei minimalny okres pozostawania w śpiączce kwalifikujący pacjenta do przyjęcia do kliniki to 6 tygodni. Każdy z pacjentów będzie mógł przebywać w klinice przez rok, choć w szczególnych przypadkach ten okres może zostać przedłużony. 

Zgodnie z szacunkami, w Polsce co roku w śpiączkę zapada kilkaset osób. Większość z nich pozostaje pod opieką rodziny, rzadziej trafia do domów opieki społecznej i innych ośrodków, w których można im udzielić bardziej kompleksowej pomocy. 

Dziecięca klinika przetarła szlak

„Budzik” dla dorosłych ma działać na podobieństwo pierwszej kliniki „Budzik”, powołanej do życia dzięki staraniom Fundacji Ewy Błaszczyk „Akogo?” w 2013 roku. Placówka działa przy warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka i była pierwszym wzorcowym szpitalem dla dzieci po ciężkich urazach mózgu. W dziecięcym „Budziku” znajduje się 15 łóżek dla małych pacjentów oraz wyposażenie niezbędne dla ich leczenia oraz rehabilitacji. Dzięki kontraktowi z NFZ terapia jest bezpłatna, a rodzice dzieci również mogą przebywać w klinice bez obaw i uczestniczyć w procesie rehabilitacji. Od chwili jej powstania, w placówce wybudzono 31 dzieci.

Źródło: Rynek Zdrowia, RMF24.pl, Radio dla Ciebie

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Jak odchudzić stół wielkanocny?

    Święta wielkanocne to wprawdzie tylko dwa dni biesiadowania, ale za to hucznego – do stołu zazwyczaj siadamy rano i nie wstajemy do wieczora, co nie sprzyja zdrowej diecie. Święta rządzą się własnymi prawami, więc w tym okresie wielu z nas chce sobie pofolgować. Jeśli nieco odchudzimy potrawy, można to zrobić z czystym sumieniem.

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij