Szczepionka przeciwko eboli jest bezpieczna

Wstępne wyniki badań nad szczepionką opracowaną przez koncern GlaxoSmithKline wykazały, że preparat jest bezpieczny i zdolny do pobudzania pracy układu odpornościowego. Testy kliniczne rozpoczęte na początku września mają trwać 48 tygodni i dopiero po tym czasie okaże się, czy preparat jest skuteczny.

Domięśniowa szczepionka została opracowana i wyprodukowana w laboratoriach koncernu GlaxoSmithKline, firmy biotechnologicznej Okairos i amerykańskiego Narodowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID). Preparat składa się z fragmentów dwóch białek wirusa ebola, typu sudańskiego i zairskiego, przy czym ten ostatni wywołał trwająca obecnie epidemię w Afryce Zachodniej. Ponieważ wirusy nie są całe, są również nieaktywne, więc nie mogą wywołać choroby u badanych.

Pierwszy etap badań prowadzonych od 2 września tego roku miał sprawdzić, czy szczepionka jest bezpieczna dla zdrowia, co jak na razie się potwierdziło – wstępne wyniki zostały opublikowane na łamach czasopisma "New England Journal of Medicine". Szczepionka przygotowana przez koncern GlaxoSmithKline nie wywołała poważniejszych skutków ubocznych wśród badanych ochotników.

Na tym etapie można również stawiać wstępne wnioski dotyczące jej skuteczności. Jak się okazuje, preparat wyraźnie pobudza do pracy układ odpornościowy, na co wcześniej wskazywały badania prowadzone na zwierzętach, w tym na szympansach. Na tym etapie testów naukowcy są w stanie sprawdzić tylko wpływ szczepionki na aktywność układu odpornościowego, a konkretnie limfocytów T, ponieważ badania odbywają się na osobach zdrowych. Zarażanie ich potencjalnie śmiertelnym wirusem w celach naukowych byłoby nieetyczne.

W badaniu klinicznym uczestniczy 20 ochotników w wieku od 18 do 50 lat, przy czym połowie podano niską, a drugiej wysoką dawkę preparatu. Na tej podstawie udało się stwierdzić, że podanie wyższej dawki daje znacznie lepsze efekty, ponieważ wywołuje  większy wzrost przeciwciał niż w przypadku dawki pomniejszonej. Te wnioski mogą sugerować, że by szczepionka była skuteczna, musi być podawana w kilku dawkach.

Nad własnymi szczepionkami na ebolę pracują również inne koncerny, w tym NewLink Genetics, Merck i Johnson & Johnson. Do tej pory wirusem zaraziło się prawie 16 tys. osób w Afryce Zachodniej, a blisko 5.7 tys. z nich zmarło.

Źródło:Focus/Wirtualna Polska


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus