Przyjmowanie probiotyków może mieć negatywne skutki uboczne
Katarzyna Szulik

Przyjmowanie probiotyków może mieć negatywne skutki uboczne

Wielu z nas traktuje je jako profilaktyczny składnik diety, nie myśląc o ewentualnych skutkach ubocznych ich stosowania. Probiotyki, podobnie jak leki, powinny jednak być stosowane po konsultacji z lekarzem, bo przyjmowane w nadmiarze mogą szkodzić zdrowiu – alarmują naukowcy z Augusta University.

Równowaga flory jelitowej ma kluczowe znaczenie dla wielu sfer funkcjonowania naszego organizmu, a w jej osiągnięciu pomagają właśnie probiotyki. Większość z nas stosuje je nieświadomie w naturalnej formie fermentowanego nabiału lub kiszonek, ale niektórzy dodatkowo wspomagają mikrobiotę przyjmując preparaty probiotyczne – zazwyczaj na własną rękę. Wyniki badań naukowców z USA, prowadzonych przez trzy lata na grupie dorosłych ochotników, stawiają bezpieczeństwo takiej praktyki pod znakiem zapytania.

Nadmiar probiotyków osłabia koncentrację

Jak wynika z ich badań, istnieje związek między stosowaniem probiotyków i wynikającym z niego przerostem bakteryjnym w jelicie cienkim a zjawiskiem tzw. zamglenia mózgu. Doświadczali go badani będący nosicielami dużych grup bakterii w jelicie cienkim, co skutkowało gazami i uczuciem wzdęcia, ale również problemami ze skupieniem. Nadmiar bakterii powodował gwałtowne rozkładanie kwasu D-mlekowego zawartego w pożywieniu, co może prowadzić do kwasicy mleczanowej i zamglenia mózgu. Wynika to z faktu, że kwas D-mlekowy wpływa toksycznie na komórki mózgowe powodując problemy z koncentracją, skupieniem, a nawet percepcją czasu. Problemy te mają związek z faktem, że z powodu nadmiaru bakterii, te – zamiast w jelicie grubym – gromadzą się w jelicie cienkim. Taki przerost mikrobioty nazywany jest zespołem SIBO. Sprzyjają mu między innymi niezdrowy tryb życia i zła dieta bogata w cukry proste. To właśnie ich fermentacja prowadzi do powstawania kwasu D-mlekowego oraz wzdęć i zaparć. Warto jednak dodać, że zarówno one, jak i zjawisko zamglenia mózgu ustępują po kilku godzinach. 

Czym jest zespół SIBO?

Zespół SIBO, czyli zespół rozrostu flory bakteryjnej jelita cienkiego, jest chorobą przewodu pokarmowego wywołaną nadmiarem bakterii w jelicie cienkim. O ich właściwe stężenie dba szereg mechanizmów, w tym wydzielanie kwasu solnego przez żołądek, enzymów przez trzustkę, ruch robaczkowy jelit czy zastawka między jelitem cienkim a grubym, która uniemożliwia między nimi migrację bakterii. Gdy mechanizmy te zostaną osłabione lub przestaną działać, może dojść do sytuacji, w której bakterie z jelita grubego przedostaną się do cienkiego, co wywołuje szereg problemów gastrycznych i nie tylko, jak dowodzą wspomniane badania. Konsekwencjami są dotkliwe wzdęcia, zwiększona ilość gazów jelitowych, biegunka tłuszczowa.

Zespół SIBO leczony jest antybiotykami mającymi zwalczyć nadmiar bakterii jelitowych. Elementem terapii może być również suplementacja witamin z grupy B – zwłaszcza B12 – która jest nadmiernie pochłaniania przez bakterie znajdujące się w jelicie cienkim.

Zdrowe i naturalne probiotyki

Autorzy badania nie zachęcają do rezygnacji z probiotyków, ale do większej racjonalności w ich przyjmowaniu. Zalecają, by nie podejmować się suplementacji na własną rękę, ale dopiero po uzyskaniu porady lekarskiej. Natomiast bez większych obaw jeść można probiotyki naturalne, takie jak wspomniane wcześniej kiszone warzywa i jogurty. Skuteczność nabiału w poprawie stanu naszego organizmu, a konkretnie w zwalczaniu stanów zapalnych, potwierdziły badania naukowców z Uniwersytetu w Wisconsin. 

Jogurt kontra stany zapalne

Hipoteza naukowców głosi, że przez wzgląd na dużą zawartość probiotyków, jogurt poprawia jakość wyściółki jelitowej, dzięki czemu działa przeciwzapalnie. Weryfikacji tej tezy posłużył eksperyment, w którym udział wzięło 120 kobiet w wieku przedmenopauzalnym, spośród których połowa była otyła. Połowę uczestniczek poproszono o spożywanie przez 9 tygodni około 350 gramów – czyli dwóch małych kubeczków – jogurtu naturalnego dziennie. Drugiej połowie badanych polecono jedzenie puddingu pozbawionego nabiału. We wskazanym okresie badacze kilkukrotnie pobierali próbki krwi i analizowali je pod kątem biomarkerów endotoksyn i stanów zapalnych. 

Jak się okazało, wśród osób regularnie spożywających jogurt odnotowano znaczący spadek niektórych biomarkerów odpowiadających za stany zapalne. Wyniki pochodzą z 2017 roku, po czym badanie było kontynuowane, a najnowsze publikacje opisują jego kolejną część. Tym razem na początku i końcu dziewięciotygodniowego okresu badań kobietom podawano wysokokaloryczne posiłki, a konkretnie śniadania bogate w tłuszcz i węglowodany. Połowa z nich rozpoczynała śniadanie od jogurtu, a reszta od puddingu bez nabiału. Testy przeprowadzone w ciągu dwóch godzin od posiłku pokazały, że u kobiet jedzących jogurt poziom części markerów endotoksyn był wyraźnie zredukowany. Badacze zaobserwowali także, że wśród otyłych uczestniczek jedzących jogurt poziom glukozy po posiłku obniżył się znacznie szybciej, co świadczy o ogólnej poprawie metabolizmu glukozy. 

Źródło: Gazeta Wyborcza, Naczyniapolaczone.pl, Medical News Today

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi Ikona

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • Koronawirus u dzieci – czy naprawdę większość przechodzi go bezobjawowo?

    Pandemia koronawirusa uderzyła przede wszystkim w seniorów, natomiast wśród najmłodszych odnotowano stosunkowo niewiele zakażeń i ofiar COVID-19. Większość dzieci przechodzi infekcję łagodnie lub nawet bezobjawowo, co jednak nie oznacza, że choroba im nie zagraża – ostrzegają badacze z Rutgers University. Zgodnie z ich badaniem, dzieci i nastolatki również są narażone na ciężki przebieg choroby, zwłaszcza gdy posiadają choroby towarzyszące.

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij