×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Probiotyki są nieskuteczne w dziecięcych infekcjach jelitowych

Ostre zakażenie przewodu pokarmowego to częsta i dotkliwa infekcja dotykająca najmłodszych. Tym trudniejsza, że nie sposób zwalczać jej żadnymi lekami. Ponieważ problem tkwi w jelitach, wielu rodziców w tej sytuacji podaje dzieciom probiotyki, by wspomóc odbudowę mikroflory. Jak się okazuje, takie działanie nie ma żadnego uzasadnienia medycznego.

Taką tezę stawiają naukowcy z USA, związani między innymi z Washington University, a wyniki ich badań ukazały się na łamach „New England Journal of Medicine”. Wnioski płyną z badań przeprowadzonych na prawie tysiącu dzieci w wieku od 3 miesięcy do 4 lat, pochodzących z Kanady i USA. Na ich przykładzie naukowcy badali skuteczność Lacidofilu oraz probiotyku dostępnego pod nazwą Culturelle (LGG). Niezależnie od zastosowanego środka wyniki były identyczne – naukowcy nie dostrzegli żadnych faktycznych korzyści płynących z podawania probiotyków dzieciom cierpiącym na ostre zakażenie przewodu pokarmowego. Te informacje mogą mieć znaczenia dla ogromnej rzeszy dzieci i ich rodziców, ponieważ zgodnie z szacunkami na tzw. grypę jelitową zapadają niemal 2 mln amerykańskich dzieci rocznie, a 70 tysięcy wymaga hospitalizacji z tego powodu.

Probiotyk jak placebo

We wspomnianym badaniu uczestniczyły dzieci, które w latach 2014-2017 były hospitalizowane w związku z ostrym zapaleniem przewodu pokarmowego i nie przyjmowały żadnych probiotyków na dwa tygodnie przed zgłoszeniem do szpitala. Gdy to nastąpiło, połowa z nich otrzymywała probiotyki, a grupa kontrolna placebo, natomiast poza tym ich leczenie przebiegało w sposób standardowy. Jak się okazało, zarówno objawy, jak i czas trwania dolegliwości w obu grupach były takie same. Wiek dzieci, konkretne przyczyny infekcji (bakteryjne bądź wirusowe) oraz typ probiotyków lub ich czystość nie miały znaczenia – probiotyki nie pomogły w żadnym wypadku.

Antybiotyk kontra probiotyk

Obserwacje naukowców z Waszyngtonu nie negują innych, obiektywnie pozytywnych skutków płynących z zażywania probiotyków przez dzieci.

Z analiz wykonanych przez badaczy z Uniwersytetu w Cambridge wynika, że stosowanie dobrych bakterii, czyli probiotyków, zmniejsza zapotrzebowanie na antybiotyki, a więc preparaty zwalczające szkodliwe bakterie. Naukowcy z Cambridge uzyskali te wnioski we współpracy z badaczami z USA i Holandii. Wspólnie przeanalizowali dane pochodzące z 12 badań koncentrujących się wokół wpływu antybiotykoterapii na zdrowie najmłodszych. Interesowało ich między innymi, czy przyjmowanie przez dzieci preparatów probiotycznych – zwłaszcza ze szczepami Lactobacillus i Bifidobacterium – jest w stanie ograniczyć potrzebę przyjmowania antybiotyków.

Jak się okazało, w grupie dzieci regularnie spożywających probiotyki, antybiotyki były przyjmowane od niemal 30 do ponad 50 procent rzadziej niż wśród tych, których dieta nie zawierała suplementów ze szczepami dobrych bakterii. Równocześnie przyjmowanie dobrych szczepów bakterii wpływało na skrócenie czasu trwania infekcji, ich zaawansowania oraz częstotliwości występowania, zwłaszcza w odniesieniu do tych występujących w układzie pokarmowych i oddechowym.

Dobre bakterie na egzemę

Kolejne badanie – tym razem wykonane przez naukowców z Londynu – pokazało, że przyjmowanie probiotyków w okresie ciąży i karmienia może znacząco obniżyć ryzyko wystąpienia egzemy u dzieci. Choroba ta najczęściej pojawia się u dzieci w pierwszych miesiącach życia, powodując duży dyskomfort i problemy w leczeniu.

Wyniki analiz naukowców, prowadzonych na Uniwersytecie Nottingham wskazują, że przyjmowanie probiotyków w czasie ciąży i w okresie karmienia piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia egzemy o 22 procent. Wspomniany wniosek sformułowano na podstawie analizy danych pochodzących z ponad 400 różnych badań, w których uczestniczyło około 1,5 mln osób. Potwierdziły je próby wykonane na około 6 tys. ciężarnych, które przyjmowały probiotyki przez kilka ostatnich tygodni ciąży oraz przez pierwsze 6 miesięcy karmienia piersią. Podawano im przede wszystkim probiotyki pochodzące z jogurtów.

Mleko mamy pomaga w budowaniu flory jelitowej

Z kolei badania naukowców z Finlandii dowodzą, że w jelitach dzieci, które były karmione piersią przez co najmniej 6 miesięcy rzadziej stwierdza się obecność bakterii opornych na działanie antybiotyków.

Badanie naukowców z Uniwersytetu Helsińskiego było prowadzone na skromnej próbie 16 matek i ich dzieci, jednak jego wyniki są kolejnym argumentem za prozdrowotnym oddziaływaniem mleka matki na zdrowie dziecka. Naukowcy podjęli się analizy ilości i jakości antybiotykoopornych bakterii w mleku matek i jelitach ich pociech.

Jak się okazało, w jelitach dzieci, które były karmione piersią przez okres co najmniej 6 miesięcy stwierdzono zdecydowanie mniej szkodliwych bakterii niż u tych, które piersią karmione były krócej albo wcale. Dowiedziono także, że geny obecne w matczynym mleku są w stanie zapewniać bakteriom oporność na antybiotyki, jednak równocześnie jego składniki stanowią świetną pożywkę dla bakterii o pozytywnym działaniu. Dzięki temu bakterie probiotyczne w dziecięcej florze jelitowej biorą górę nad bakteriami antybiotykoopornymi, z korzyścią rozwoju mikrobioty maluchów. Wyników badań nie zaburzało równoczesne podawanie dzieciom mleka zastępczego – pod warunkiem, że minimalny czas karmienia mlekiem matki został zachowany.

Równocześnie naukowcy postawili wnioski dotyczące podawania antybiotyków kobiecie podczas porodu. Taka konieczność może wystąpić na przykład w przypadku zarażenia paciorkowcem. Jak się okazało, podanie ich na tym etapie może spowodować zwiększenie liczby lekoopornych bakterii w jelitach dzieci podczas pierwszych 6 miesięcy ich życia. Ta sytuacja jest niebezpieczna, ponieważ pierwsze bakterie zasiedlające jelita dziecka staja się dominujące. Wyniki badań naukowców ukazały się na łamach pisma „Nature Communications”.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

MedicalXpress, Reuters, PAP, Science Daily


Podziel się: