Wielkanocny stół – czego powinniśmy unikać?

Święta Wielkiej Nocy, tak samo jak święta Bożego Narodzenia to czas, który spędzamy najchętniej z rodziną. Wszystkie polskie Święta, a w szczególności Wielkanoc, kojarzą się z suto zastawionym stołem, pełnym pysznych, ale także kalorycznych i ciężkostrawnych potraw. Tradycją jest, a także elementem dobrego wychowania, aby spróbować wszystkich potraw, które przygotowała gospodyni. Jak jeść mądrze, żeby nie przesadzić i co zrobić kiedy nie możemy już się podnieść z fotela, a brzuch daje o sobie znać i bardzo mocno boli? Czego unikać w w okresie wielkanocnym, aby tuż po nim w pełni sił przystąpić ponownie do normalnych obowiązków?

Wybierz najlepszą taktykę

Do świątecznego stołu można podejść na kilka sposobów:

- można jeść wszystkie przygotowane przysmaki – w końcu Święta Wielkanocne są tylko raz do roku,
- można spróbować wszystkiego, ale w bardzo małych ilościach,
- można zachować codzienną dietę, a spróbować tylko ulubionej potrawy lub deseru.

Pierwsze podejście nie jest zalecane dla wszystkich. Na pewno jest one „zdrowe” dla naszej psychiki i dobrego samopoczucia wewnętrzengo, ale zdradzieckie dla ciała. Pozostałe dwa, będą dobrze się sprawdzały dla każdego, kto chce bezboleśnie i bez zbędnych kilogramów przebrnąć przez Święta.

Aby w Święta nie przytyć (za dużo) oraz cieszyć się w pełni z tego okresu bez niespodzianek pokarmowych, należy trzymać się kilku prostych reguł:
1.    Jedz mniej, a częściej,
2.    Nie zapomnij o ruchu – spacer będzie idealny,
3.    Mniej smażonego i tłustego, więcej owoców i warzyw.

Mniej nie znaczy wcale gorzej

Jeśli sam przygowowujesz potrawy sróbuj wykonać ich wersje light. Ciasta pieczone na mące pełnoziernistej. Jajka bez żółtek. Dużo gotowanych warzyw. Mniej czerwonego mięsa kosztem rolady z kurczaka pieczonej w piecu. Pomysłów na potrawy jest wiele i możesz inspirować się przepisami z internetu, czy książek kucharskich. Dodatkowo potrawy lżejsze wymagają więcej wprawy kulinarnej co oznacza, że można znacząco poprawić swoje umiejętności kucharskie. W końcu człowiek rozwija się każdego dnia.

Najpierw sałatka, potem mięso

Jeśli już nie możemy oprzeć się wielkanocnym pysznościom, warto zwrócić uwagę na kolejność zjadanych posiłków/ produktów. Układ pokarmowy działa w ten sposób, że białka trawią się najwolniej, czyli produkty ciężkostrawne i białkowe jak kiełbasy, pasztety czy wędliny, powinny znaleźć się w żołądku ostatnie. Zacznij od warzyw, na przykład sałatki, a dopiero później sprawdź smak wędlin.

Zioła na trawienie

Schody zaczynają się kiedy przedłużamy okresy nadmiernego spożywania dużych ilości jedzenia. To zwykle pierwszego lub drugiego dnia Świąt zaczyna się popularny ból brzucha. Aby temu zapobiec, dzień możemy zacząć od napoju z siemienia lnianego. Dostarczy on odpowiedniej ilości błonnika i przygotuje jelita do wytężonej pracy. Trawienie mogą wspomóc także napary ziołowe. Na ratunek przychodzą nam: napary z mięty, szałwii czy imbiru. Warto również korzystać z przypraw takich jak kminek, majeranek, imbir, szałwia czy bazylia, które przyspieszą proces trawienia. Zarówno w naparach jak i w przygotowywanych potrawach. Aby wspomóc wątrobę przy detoksykacji możemy dostarczyć jej wyciągu z karczocha, ostropestu plamistego czy liści rozmarynu.

Wybieraj produkty dobrej jakości

Niestety, żyjemy w czasach gdzie za dobrą żywność, trzeba więcej zapłacić. Warto znaleźć miejsce, w którym mamy pewność, że żywność, którą skupujemy, a potem spożywamy jest dobrej jakości. Ustrzeże to nas przed bólami brzucha, wzdęciami czy innymi niespodziankami pokarmowymi. Organizm często reaguje nieprzewidywalnie na nowe pomysły branży spożywczej. Wychodzę z założenia, że lepiej kupić mniej jedzenia, ale lepszej jakości. Czasami wiąże się to z większymi kosztami, ale o zdrowie warto też dbać poprzez to co jemy.

Alkohol – dziękuję nie piję w Święta

Alkohol jest bardzo kalorycznym dodatkiem, a przy bardzo energetycznym posiłku, lepiej jest unikać dodatkowych kalorii. Dodatkowo alkohol pobudza apetyt, dlatego lepiej jest wyeliminować go z wielkanocnych posiłków. Zdecydowanie nie zalecam też gazowanych napojów, które napełnią układ pokarmowy gazem i będą powodowały wzdęcia.

Kiedy organizm mówi stop, powinniśmy przerwać jedzenie. Najgorszym co możemy zrobić, to zapychać się jedzeniem na siłę. Żadna potrawa wielkanocna nie jest zakazana i nie musisz jej unikać, jeśli tylko potrafisz zachować umiar.

Podziel się: