Rezydenci chcieli kompromisu, minister się nie ugiął

6 proc. PKB do 2023 roku – taki scenariusz zaproponowali ministrowi Radziwiłłowi przedstawiciele rezydentów podczas ostatniego spotkania. Władze pozostały przy wcześniejszym planie, mówiącym o osiągnięciu tego pułapu w 2025 roku, co oznaczało fiasko rozmów.

W relacjach po rozmowach minister zdrowia podkreślał, że rezydenci chcieli rozmawiać wyłącznie o pieniądzach i interesował ich tylko szybszy i wyższy wzrost nakładów na służbę zdrowia. Konstanty Radziwiłł podkreślił także, że w przygotowanej na tę okoliczność propozycji rządowej znalazło się powołanie przy ministrze ciała reprezentującego interesy rezydentów, jednak Ci ten pomysł odrzucili. 

Szef gabinetu premiera Morawieckiego Marek Suski w rozmowie z TVN dodał także, że by móc spełnić postulat rezydentów mówiący o przyspieszeniu wzrostu środków, musiałby nastąpić cud. 

Jest kompromis, porozumienia brak

Rozczarowania takim obrotem spraw nie kryli też sami rezydenci, którzy liczyli, że spotkanie przyniesie przełom. Propozycje ministra określili mianem żałosnej i zarzucili Konstantemu Radziwiłłowi i oraz szefowi gabinetu politycznego premiera Markowi Suskiemu całkowite nieprzygotowanie do rozmów.

Propozycja rezydentów, zakładająca wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. w 2023 roku, była kompromisowa w stosunku do ich wcześniejszych postulatów. Mówiły one o zwiększeniu wspomnianych środków do 6,8 proc. PKB, uznawanego za europejską średnią, do roku 2019. W stosunku do już przyjętej przez rząd propozycji, rezydenci domagali się więc jedynie przyspieszenia dojścia do pułap 6 proc. o dwa lata.

Równocześnie rezydenci zapowiedzieli, że przedstawiona na spotkaniu propozycja jest ostateczna i stanowi warunek brzegowy przy planowaniu kolejnych rozmów. Bez akceptacji tego punktu dalsze negocjacje nie będą mogły się toczyć. 

Będą kolejne rozmowy?

Z relacji ministra Radziwiłła wynika, że kilka najbliższych dni to czas na analizę przedstawionych stanowisk, po których strony najprawdopodobniej powrócą do rozmów. Podkreślił jednak, że dla ich powodzenia potrzebna jest dobra wola obu stron, której u rezydentów nie dostrzega. 

– Ubolewam, że spotkania nie udało się zakończyć porozumieniem – mówił po jego zakończeniu Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, będący gospodarzem wspomnianego spotkania. Z relacji RPP wynika, że rozmowy toczyły się głównie wokół tematu zwiększenia finansowania służby zdrowia do 6,8 proc. PKB. Na spotkaniu nie padły pytania o długość kolejek bądź biurokratyzację służby zdrowia. 

Minister do dymisji

Tuż po rozmowach Radio ZET opublikowało stworzony na jego zlecenie sondaż IBRiS, w którym badanych zapytano o pozostanie na stanowisku ministra Konstantego Radziwiłła. 58 proc. ankietowanych chce jego dymisji, a tylko 28 proc. uważa, że powinien zachować stanowisko. Sondaż był prowadzony w dniach 4-5 stycznia 2018 roku na próbie 1100 ankietowanych.

Rezydenci prowadzą protest od 2 października, a jego najostrzejszą formą był strajk głodowy organizowany w kilku miastach w Polsce. Główne postulaty protestu obejmują zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB w ciągu najbliższych trzech lat, a więc do 2019 roku (taka była pierwotna propozycja), rozwiązanie problemów z brakami personelu medycznego, likwidację biurokracji oraz poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.

Źródlo: PAP, Medexpress, TVN, Onet.pl


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus