Dlaczego tyjemy zimą?

Wiele osób zauważa, że późna jesień i zima nie jest łatwym okresem do odchudzania. Tłumaczymy sobie, że w tym okresie mniej się ruszamy i potrzebujemy kalorii do ogrzania organizmu, stąd te 2-3 kilogramy więcej w marcu. Czy rzeczywiście taka jest rzeczywistość?

Nasłonecznienie a nasza waga
 

Tycie zimą i chudnięcie latem spowodowane są zmianami nastroju i łaknienia związanymi z porą roku. Nie mieszkamy na równiku, gdzie długość dnia i nocy jest zawsze taka sama. Badania wykazały, że okresowe zmiany ilości światła słonecznego mogą wpływać na działanie naszego mózgu, a więc na to czy jesteśmy spokojni czy rozdrażnieni, skupieni czy rozkojarzeni, pełni energii czy senni i zmęczeni. Te same zmiany mogą mieć również wpływ na nasze łaknienie.

Tyjemy, bo spada poziom serotoniny
 

Tego rodzaju zmiany sezonowe maja związek z działaniem serotoniny, zwanym przez niektórych „hormonem szczęścia”. Jest to jeden z neuroprzekaźników, substancji przekazujących informacje między komórkami nerwowymi. Jej niedobór prowadzi do przygnębienia, napięcia, lęku, zaburzeń koncentracji, uczucia zmęczenia, zwiększenia łaknienia. Kiedy dni są krótsze i jest mniejsze nasłonecznienie następuje większy wychwyt tej substancji, stąd jej niższy poziom w mózgu.

Trudne odchudzanie zimą
 

Okazuje się, że produkcja serotoniny ma związek z jedzeniem, rośnie wraz ze spożyciem węglowodanów. Dlatego, mając jej niedobory zimą częściej sięgamy po te produkty aby poprawić sobie nastrój, co skutkuje niestety przyrostem wagi. Dlatego osoby które się odchudzają w tej porze roku powinny postawić sobie za cel jedynie utrzymanie wagi i stabilizację dotychczasowych efektów.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus