×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

W jaki sposób dopamina przyczynia się do nadwagi i otyłości?

Jedzenie jest źródłem przyjemności, której niektórzy nie potrafią sobie odmówić, co nakręca spiralę nadwagi i otyłości. Ten mechanizm ma źródło w biologii, ponieważ jedzeniu towarzyszy wydzielanie się hormonów szczęścia, ze szczególnym uwzględnieniem dopaminy. Jak pokazują najnowsze badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Virginii, dopamina przyczynia się do objadania, zaburzając funkcjonowanie zegara biologicznego, przez co zjadamy więcej niż potrzebujemy. 

Dopamina a nadwaga

Przyczyna problemu tkwi w dostępności – jeśli jedzenie jest pod ręką przez cały czas, regulacja apetytu, w której uczestniczy zegar biologiczny zostaje zaburzona, skutkując nadmierną wagą. Wynika to z faktu, że, jak odkryli badacze, wydzielanie dopaminy wpływa na funkcjonowanie zegara biologicznego, który „podpowiada” naszemu organizmowi, kiedy wymaga kolejnej dawki energii. Wspomniane wnioski zostały potwierdzone w badaniu na zwierzętach, a dokładniej na myszach. Jedna grupa była utrzymywana na diecie naśladującej naturalną, druga natomiast przebywała na diecie bogatej w tłuszcze i cukry. Gryzonie z pierwszej grupy w okresie badawczym utrzymały normalną wagę i pomimo pełnej dostępności jedzenia, sięgały po nie w regularnych odstępach. Z kolei te, mające stały dostęp do pokarmu bogatego w cukier i tłuszcz jadły w zasadzie nieustannie, co skutkowało nadwagą i otyłością

Jemy mniej, gdy jedzenie nie daje nam szczęścia

Dodatkowo w badanie zaangażowano grupę myszy, u której zaburzono wydzielanie dopaminy powiązane z jedzeniem, a następnie przestawiono na żywienie wysokokaloryczne. Jak się okazało, gdy przyjemność z jedzenia tłustych i słodkich pokarmów została im odebrana, jadały o regularnych porach i nie stały się otyłe, mimo stałego dostępu do jedzenia.

To doprowadziło naukowców do wniosku, że to właśnie dopamina odpowiada za deregulację zegara biologicznego, która skłania nas do sięgania po jedzenie również między posiłkami i o nietypowych porach. Co więcej, dodatkowe badania pokazały, że nadmiar kalorii dostarczanych organizmowi między posiłkami znacznie łatwiej odkłada się pod postacią tkanki tłuszczowej niż pokarmy, które zjadamy w ramach posiłków bazowych.

W tym sensie podjadanie prowadzi do otyłości w sposób bardzo bezpośredni, ponieważ większość naszych „grzeszków jedzeniowych” natychmiast przekształca się w dodatkową tkankę tłuszczową. 

Nowe zasady żywienia na nowe czasy

Problem z podjadaniem wynika przede wszystkim z drastycznych zmian, jakie zaszły w naszej diecie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nasze posiłki były znacznie mniej kaloryczne i obfite, a ich przygotowanie lub zdobycie wymagało znacznie więcej pracy i zachodu. Obecnie paczka chipsów, ciastek czy opakowanie napoju gazowanego często zawiera tyle kalorii, ile normalny posiłek, ale dostarcza znikomą ilość wartościowych składników odżywczych. Jemy i czerpiemy z tego przyjemność, ale nie zaspokajamy głodu. W efekcie zjadamy znacznie więcej, co prowadzi do wzrostu liczby osób zmagających się z nadwagą i otyłością. To automatycznie zwiększa skalę rozmaitych problemów zdrowotnych. Mowa między innymi o problemach układu sercowo–naczyniowego i cukrzycy, ale szacuje się, że około połowa wszystkich znanych chorób ma źródło w nadwadze i otyłości. 

Otyłość sprzyja demencji

Do tej listy niedawno dołączyła demencja, co wyszło na jaw w badaniach prowadzonych przez naukowców z Oxford University. Naukowcy znaleźli związek między BMI a prawdopodobieństwem zachorowania na demencję w ciągu kolejnych 5 do 10 lat. To powiązanie pokazały także wcześniejsze analizy, łączące niezdrową dietę i brak ruchu z pogorszeniem zdolności kognitywnych. Wspomniane badanie trwało od 1996 do 2017 r. i odbyło się na grupie ponad 1 mln kobiet z Wielkiej Brytanii o średniej wieku wynoszącej 56 lat.

W tym okresie śledzono między innymi przyrost ich wagi, aktywność fizyczną, sposób odżywania, palenie papierosów, konsumpcję alkoholu, jak również wykształcenie, wzrost, miejsce zamieszkania i kilka dodatkowych czynników środowiskowych. Jak się okazało, kobiety, które miały problem z otyłością na początku badania, były o 1 proc. bardziej narażone na wystąpienie demencji od tych, które miały prawidłowy indeks masy ciała.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. R. M. Grippo, Q. Tang, Q. Zhang i in., Dopamine signaling in the suprachiasmatic nucleus enables weight gain associated with hedonic feeding, “Current Biology” 2020; DOI: 10.1016/j.cub.2019.11.029, [dostęp:] 08.01.2020 r.
  2. University of Virginia, Study finds dopamine, biological clock link to snacking, overeating and obesity," sciencedaily.com” [online], www.sciencedaily.com/releases/2020/01/200103111717.htm, [dostęp:] 08.01.2020 r.
  3. A. Sandoiu, Dementia: obesity, but not diet or inactivity, raises risk, "medicalnewstoday.com" [online], https://www.medicalnewstoday.com/articles/327358.php#1, [dostęp:] 08.01.2020 r.
  4. S. Floud, R. F. Simpson, A. Balkwill i in., Body mass index, diet, physical inactivity, and the incidence of dementia in 1 million UK women, DOI: https://doi.org/10.1212/WNL.0000000000008779, [dostęp:] 08.01.2020 r.

Podziel się: