Partie murem za odrzuceniem projektu o likwidacji obowiązku szczepień
Katarzyna Szulik

Partie murem za odrzuceniem projektu o likwidacji obowiązku szczepień

Projekt zakładający likwidację obowiązku szczepień został skierowany do dalszych prac w Sejmie pomimo jednoznacznie negatywnej rekomendacji wydanej przez rząd. 8 listopada z jego zdaniem zgodzili się członkowie Komisji Zdrowia oraz Polityki Społecznej i Rodziny, którzy przeważającą liczbą głosów opowiedzieli się za odrzuceniem projektu.

Za odrzuceniem było w sumie 55 posłów z obu komisji, przeciw – dwie osoby, natomiast jedna wstrzymała się od głosu. Głosowanie poprzedziły wystąpienia ekspertów, w większości opowiadające się za pozostawieniem obowiązku szczepień w obecnym kształcie. Sprawozdawca komisji Tomasz Latos z PiS na wstępie zapowiedział, że jego klub zamierza projekt odrzucić. Podobnie zadeklarowali przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz PSL i Unii Europejskich Demokratów. Poseł Bartosz Arłukowicz stwierdził, że wstydem jest, że taki projekt w ogóle przeszedł do dalszych prac w polskim parlamencie w XXI wieku. Podczas debaty towarzyszącej głosowaniu nad projektem wypowiadał się także Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas, który podkreślał, że nie można mieć żadnych obaw o bezpieczeństwo stosowania szczepionek w Polsce. W podobnym tonie wypowiadali się również rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak oraz Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH.

Co zakłada projekt likwidacji obowiązku szczepień?

Projekt znoszący obowiązek szczepień powstał z inicjatywy stowarzyszenia STOP NOP, biorącego nazwę od niepożądanych odczynów poszczepiennych. Autorzy projektu chcą, by wykonywanie szczepień przestało być obowiązkiem i stało się decyzją rodzica po konsultacji z lekarzem. Jedynym wyjątkiem od tej reguły mają być sytuacje, w których wojewoda bądź minister ogłoszą stan zagrożenia epidemiologicznego lub epidemii.

Projekt zakłada także obowiązek przeprowadzania badania kwalifikującego do szczepienia w celu wykluczenia potencjalnych przeciwwskazań dotyczących jego wykonania. W myśl projektu badanie powinno obejmować nie tylko ogólny stan zdrowia dziecka, ale także pytania o alergie, choroby autoimmunologiczne, neurologiczne i wcześniejsze powikłania poszczepienne nie tylko u samego dziecka, ale także u jego najbliższych krewnych.

Badanie powinno zostać przeprowadzone nie później niż na 24 godziny przed zaplanowanym szczepieniem. Wyniki wywiadu mają znaleźć się w pisemnej informacji o ryzyku wynikającym ze szczepienia przed nim i po jego wykonaniu. Twórcy ustawy powołują się na ustawodawstwo innych państw Unii Europejskiej, w których szczepienia są nieobowiązkowe. Zgodnie z deklaracjami STOP NOP mowa o 20 krajach, w tym Niemczech. Wspomniany obowiązek nadal funkcjonuje między innymi w Bułgarii, na Litwie czy na Węgrzech.

Fundusz dla poszkodowanych szczepieniami

Odrzucenie projektu nie oznacza, że Państwo umywa ręce od niepożądanych odczynów poszczepiennych, które – choć w skali marginalnej – istnieją i mogą sprawiać poważne problemy. W tym celu rząd zapowiedział powołanie do życia Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych, który będzie wypłacać odszkodowania w razie wystąpienia zdarzeń niepożądanych.

Fundusz ma być finansowany z wpłat dokonywanych przez firmy farmaceutyczne odpowiedzialne za dostarczenie szczepionek do wykonywania obowiązkowych szczepień ochronnych. Wpłata ma stanowić maksymalnie 2% brutto danej umowy, a pieniądze złożone w funduszu będą przysługiwać opiekunowi dziecka, u którego odnotowano poważne powikłania poszczepienne. Poważne, a więc skutkujące objawami chorobowymi wymagającymi leczenia szpitalnego przez czas nie krótszy niż 14 dni. O wypłacie świadczenia decydować będzie minister zdrowia na podstawie opinii lekarza wchodzącego w skład 5-osobowego zespołu opiniodawczego Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych.

Eksperci szacują, że liczba takich przypadków nie przekroczy kilkudziesięciu w ciągu roku, natomiast środki mają być wypłacane w ciągu 30 dni od złożenia wniosku. Maksymalna kwota świadczenia przyznawana jako zadośćuczynienie za powikłania poszczepienne wynosić ma 70 tysięcy złotych, przy czym za każdy dzień hospitalizacji w ciągu 14 dni przysługiwać będzie świadczenie wynoszące około 500 złotych. Rodzice, którzy uznają przyznane im środki za niewystarczające, będą mogli ubiegać się o dodatkowe środki przed sądem w postępowaniu cywilnym.

Nowe ogniska i bezskuteczne kary

Sceptycyzm wobec szczepień zwiększa się w całej Europie. W ostatnich latach epidemie odry związane z rzadszymi szczepieniami wybuchały między innymi we Francji, Wielkiej Brytanii czy Włoszech. Groźny jest także wzrost zachorowań na różyczkę, szczególnie widoczny w Polsce. Na 2198 przypadków różyczki zgłoszonych w Europie w 2015 roku aż 2129 odnotowano w naszym kraju – wynika z danych zebranych przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób działającej przy UE. Wspomniane przypadki to jednak wyłącznie podejrzenia, ponieważ laboratoryjnie potwierdzono jedynie 22 z nich. Choć liczba wydaje się niewielka, jest nadal najwyższa w całej Europie. Drudzy pod tym względem są Niemcy z dwudziestoma zachorowaniami, a w kolejnych kilku krajach stwierdzono pięć takich przypadków.

Rośnie także liczba kar nakładanych na rodziców odmawiających szczepienia dzieci. Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) wynika, że tylko między 2015 a 2016 rokiem ich liczba wzrosła z 16 do 23 tysięcy, podczas gdy w latach 2006-10 odnotowywano średnio 4 tysiące takich przypadków rocznie.

Rodzicom, którzy odmawiają szczepienia dzieci grożą kary finansowe nakładane w ostateczności, po wielokrotnym ignorowaniu wezwań. Jednorazowa grzywna z tego tytułu może wynieść nawet 10 tysięcy złotych, a łącznie do 50 tysięcy złotych, przy czym zazwyczaj kary są znacznie niższe. Inspektorom NIZP-PZH zależy przede wszystkim na tym, by rodzice zrozumieli, że szczepionki w żadnym wypadku nie zagrażają ich dzieciom.

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Jak chronić się przed koronawirusem? Oficjalne zalecenia WHO i Ministerstwa Zdrowia

    Koronawirus zaatakował już ponad 100 tys. ludzi w ponad 100 krajach na całym świecie. WHO mówi o pandemii, jednak zaleca spokój, ostrożność i postępowanie, które zminimalizuje ryzyko zakażenia.  Jak zadbać o zdrowie swoje i bliskich w czasie podwyższonego zagrożenia?

  • Telefon komórkowy jako zagrożenie podczas pandemii koronawirusa – czy, jak i jak często go dezynfekować?

    Około 2500 razy – średnio tyle razy dziennie dotykamy naszego smartfona, równocześnie wchodząc w kontakt ze wszystkimi drobnoustrojami znajdującymi się na jego powierzchni. Wśród nich może znaleźć się nowy koronawirus. W dobie pandemii SARS-CoV-2 dbajmy więc nie tylko o czyste ręce, ale też wolny od drobnoustrojów telefon komórkowy. Można to robić łatwo, efektywnie i bez obaw o zniszczenie urządzenia. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • Koronawirus u dzieci – czy naprawdę większość przechodzi go bezobjawowo?

    Pandemia koronawirusa uderzyła przede wszystkim w seniorów, natomiast wśród najmłodszych odnotowano stosunkowo niewiele zakażeń i ofiar COVID-19. Większość dzieci przechodzi infekcję łagodnie lub nawet bezobjawowo, co jednak nie oznacza, że choroba im nie zagraża – ostrzegają badacze z Rutgers University. Zgodnie z ich badaniem, dzieci i nastolatki również są narażone na ciężki przebieg choroby, zwłaszcza gdy posiadają choroby towarzyszące.

  • Jak w okresie izolacji spowodowanej koronawirusem zachować równowagę psychiczną?

    Ostatnie miesiące drastycznie ograniczyły nasze możliwości w zakresie opuszczania domów i utrzymywania standardowych kontaktów towarzyskich. Dla wielu były one więc czasem intensywnego nadrabiania zaległości serialowych, książkowych czy filmowych. Jak się okazuje, taka forma spędzania czasu jest nie tylko przyjemna i skuteczna w przyspieszaniu jego upływu – w tym trudnym czasie pozwala utrzymać równowagę psychiczną. Naukowcy nazywają to zjawisko nietradycyjną socjalizacją.

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

  • Niedobór witaminy D może zwiększać ryzyko zakażenia się koronawirusem

    Dotychczasowe obserwacje lekarzy wskazywały, że niedobór witaminy D w organizmie, z którym w większym lub mniejszym stopniu zmaga się większość z nas, może zwiększać prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem. Były to jednak wyłącznie obserwacje niepoparte badaniami o jednoznacznych wynikach. Te przypuszczenia, choć nie całkowicie, potwierdziło badanie naukowców z Uniwersytetu w Chicago. 

  • Kolejne dowody na to, że w przebiegu Covid-19 znaczenie ma grupa krwi

    Przypuszczenia, że grupa krwi ma wpływ na przebieg zarażenia koronawirusem pojawiały się już wcześniej, ale najnowsze badanie pokazuje, że rzeczywiście tak jest. Jak się okazuje, ryzyko ciężkiego przebiegu choroby jest najwyższe u osób z grupą krwi A, natomiast u osób z grupą 0 ryzyko zarażenia się wirusem jest stosunkowo najniższe. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij