Projekt likwidacji obowiązku szczepień przekazany do dalszych prac w Sejmie

Mimo sprzeciwu całego środowiska medycznego, w tym obecnego Ministerstwa Zdrowia, projekt przewidujący zniesienie obowiązku szczepień został przekazany pod dalsze obrady Sejmu. Prawo i Sprawiedliwość tłumaczy tę decyzje obietnicą o nieodrzucaniu projektów obywatelskich w pierwszym czytaniu.

W ostatni czwartek Sejm zajął się obywatelskim projektem wprowadzającym zasadę dobrowolności szczepień, pod którym podpisało się 120 tysięcy osób. Teraz nad projektem mają pochylić się członkowie Komisji Zdrowia oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Za przekazaniem projektu do komisji głosowało 252 posłów, a 158 wyraziło sprzeciw.

Podczas debaty z ust posła Krzysztofa Ostrowskiego z PiS padła sugestia, że w szczepionkach podawanych dzieciom nadal znajdują się glin oraz rtęć. Kategoryczny sprzeciw wobec tej tezy zgłosił krajowy konsultant w dziedzinie ochrony zdrowia publicznego Jarosław Pinkas, który zadeklarował, że od roku 2011 w żadnej szczepionce podawanej w Polsce nie ma rtęci ani glinu.

Projekt przeszedł, choć rząd jest przeciw

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zadeklarował, że zarówno rząd, jak i minister zdrowia negatywnie oceniają propozycję dobrowolności szczepień zawartą w projekcie. W rządowym stanowisku podkreślono, że realizacja programu szczepień ochronnych ma kluczowe znaczenie dla kształtowania zdrowia publicznego, ponieważ zapobiega występowaniu chorób zakaźnych i ich następstwom, a szczepienia są skuteczną i powszechnie akceptowaną metodą zapobiegania chorobom zakaźnym.

Przeciwko dalszemu procedowaniu projektu są również lekarze skupieni w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Jej prezes Andrzej Matyja przed głosowaniem wystosował pismo do posłów-lekarzy, w którym wyraził nadzieję, że podczas głosowania zajmą stanowisko zgodne z aktualną wiedzą medyczną i opowiedzą się przeciwko projektowi. Po głosowaniu okazało się, że za projektem opowiedziało się kilkoro posłów-lekarzy, w tym były prezes NFZ Andrzej Sośnierz. W związku z tym Naczelna Rada Lekarska wyraziła zaniepokojenie i zadeklarowała nałożenie kar na wspomniane osoby. Wyciągnięcie konsekwencji wobec lekarzy opowiadających się za przekazaniem projektu do dalszych prac zapowiedziała także Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie.

Farmaceuci: projekt jest absurdalny

Absurdalnym dalsze procedowanie projektu dotyczącego likwidacji obowiązku szczepień nazwali członkowie samorządu aptekarskiego i równocześnie zaapelowali o zaprzestanie działań prowadzących do zniesienia przymusu szczepień w Polsce. Na stronach Naczelnej Izby Aptekarskiej ukazała się informacja, w której członkowie izby nazywają projekt niebezpiecznym i grożącym nieodwracalnymi w skutkach konsekwencjami. „Fakty niezbicie wskazują na potrzebę szczepień i pewność ich podawania” – podkreślili farmaceuci w swoim komunikacie. Przy tej okazji przytoczyli dane na temat malejącej liczby zaszczepionych dzieci, która jest obserwowana od 2011 roku. Wówczas liczba dzieci, które nie zostały zaszczepione z różnych przyczyn wynosiła mniej niż 5 tysięcy, natomiast w roku 2017 zwiększyła się do ponad 30 tysięcy. W opinii farmaceutów to zjawisko niesie za sobą konkretne zagrożenia dla życia i zdrowia osób niezaszczepionych, w tym dzieci, które nie mogą przyjmować szczepionek ze względów zdrowotnych.

Zapisy projektu STOP NOP

Projekt znoszący obowiązek szczepień powstał z inicjatywy stowarzyszenia STOP NOP, biorącego nazwę od niepożądanych odczynów poszczepiennych. Autorzy projektu chcą, by wykonywanie szczepień przestało być obowiązkiem i stało się decyzją rodzica, po uprzedniej konsultacji z lekarzem. Jedynym wyjątkiem od tej reguły mają być sytuacje, w których wojewoda bądź minister ogłoszą stan zagrożenia epidemiologicznego lub epidemii.

Projekt zakłada także obowiązek przeprowadzania badania kwalifikującego do szczepienia w celu wykluczenia potencjalnych przeciwwskazań dotyczących jego wykonania. W myśl projektu badanie powinno obejmować nie tylko ogólny stan zdrowia dziecka, ale także pytania o alergie, choroby autoimmunologiczne, neurologiczne i wcześniejsze powikłania poszczepienne nie tylko u samego dziecka, ale także u jego najbliższych krewnych.

Wspomniane badanie powinno zostać przeprowadzone nie później niż na 24 godziny przed zaplanowanym szczepieniem. Wyniki wywiadu mają znaleźć się w pisemnej informacji o ryzyku wynikającym ze szczepienia przed nim i po jego wykonaniu. Twórcy ustawy powołują się na ustawodawstwo innych państw Unii Europejskiej, w których szczepienia są nieobowiązkowe. Zgodnie z deklaracjami STOP NOP mowa o 20 krajach, w tym Niemczech. Wspomniany obowiązek nadal funkcjonuje między innymi w Bułgarii, na Litwie czy na Węgrzech.

Rządowe odszkodowania za niepożądane odczyny poszczepienne

Rząd już wcześniej zapowiedział wyjście na przeciw rodzicom obawiającym się negatywnych odczynów poszczepiennych. W tym celu powstać ma Kompensacyjny Narodowy Program Szczepień Ochronnych, z którego zasobów mają być wypłacane odszkodowania za zdarzenia niepożądane związane ze szczepieniami. Fundusz ma być finansowany z wpłat dokonywanych przez firmy farmaceutyczne odpowiedzialne za dostarczenie szczepionek do wykonywania obowiązkowych szczepień ochronnych. Pieniądze złożone w funduszu będą przysługiwać opiekunowi dziecka, u którego odnotowano poważne powikłania poszczepienne. Poważne, a więc skutkujące objawami chorobowymi wymagającymi leczenia szpitalnego na okres nie krótszy niż 14 dni. O wypłacie świadczenia decydować będzie minister zdrowia na podstawie opinii lekarza wchodzącego w skład 5-osobowego zespołu opiniodawczego Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych. Maksymalna kwota świadczenia przyznawana jako zadośćuczynienie za powikłania poszczepienne wynosić ma 70 tysięcy złotych.

Powstanie Funduszu Kompensacyjnego byłoby wyrazem odpowiedzialności państwa, które nakłada na rodziców obowiązek szczepienia dzieci – tłumaczył cytowany przez PAP Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz. Przyjęcie jej przez Sejm będzie oznaczać, że państwo bierze na siebie obowiązek wsparcia dla dzieci, które doświadczyły niepożądanych konsekwencji szczepień. Tego typu skutki uboczne są bardzo rzadkie, lecz występują, co podobnie jak w przypadku każdego innego zdarzenia medycznego powinno wiązać się z możliwością przyznania świadczenia opiekuńczego bądź odszkodowania.

Źródło: TVN24.pl, Rynek zdrowia, Polityka zdrowotna


Podziel się: