Zły stan opieki zdrowotnej nad dziećmi w Polsce

Brak spójnej i kompleksowej opieki nad dziećmi i młodzieżą, brak koordynacji działań związanych z ich leczeniem, kulejący system opieki nad uczniami w szkołach – takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Kontrola przeprowadzona przez NIK obejmowała lata 2015-2017. Została przeprowadzona w Ministerstwie Zdrowia, czterech Urzędach Marszałkowskich, dwunastu Urzędach Gmin (czterech miejskich, czterech miejsko-wiejskich i czterech wiejskich), a także w dwunastu podmiotach leczniczych. 

Jakie są główne wnioski wynikające z kontroli NIK? "System opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą w wieku szkolnym, szczególnie w zakresie opieki profilaktycznej, nie gwarantuje bezpieczeństwa zdrowotnego tej populacji, o czym świadczy zwiększająca się liczba dzieci i młodzieży z problemami zdrowotnymi" – czytamy w raporcie.

NIK wylicza najważniejsze problemy zdrowotne dotykające dzieci i młodzież, przytaczając dane z 2016 r. Największym problemem zdrowotnym wśród osób w wieku 5–18 lat były: zniekształcenia kręgosłupa – 219,7 tys., alergie (dychawica oskrzelowa) – 194,8 tys., zaburzenia refrakcji i akomodacji oka – 186,8 tys., otyłość – 93,2 tys., niedokrwistość – 52,4 tys., zaburzenia rozwoju – 50,7 tys., choroby tarczycy – 46,9 tys., alergie skórne – 35,7 tys. oraz choroby układu moczowego – 29,2 tys. W stosunku do roku 2015 r. największy wzrost nastąpił w przypadku rozpoznanych chorób tarczycy - o 2,3 tys. (o 5,3%), nowotworów - o 2,2 tys. (o 14,7%) oraz niedokrwistości - o 1,8 tys. (o 3,6%). Liczba dzieci z cukrzycą wzrosła o 1,0%.

Braki personalne

NIK uważa, że liczba personelu medycznego sprawującego opiekę nad dziećmi i młodzieżą w wieku szkolnym jest niewystarczająca. Z tego powodu równy dostęp do leczenia jest utrudniony, a ponadto wydłuża to czas oczekiwania na leczenie. Sposób organizacji opieki zdrowotnej jest nieefektywny pod względem wykorzystania zasobów osobowych i finansowych, mimo tego, że liczba lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) wzrosła w 2016 r. o 9% w stosunku do roku poprzedniego, pielęgniarek o 9%, a lekarzy dentystów o 17%.

Według NIK problemem są duże dysproporcje w liczbie personelu medycznego pomiędzy poszczególnymi regionami. Przykładowo, w najlepszym pod tym względem województwie śląskim, na 10 tys. dzieci przypada ponad 80 lekarzy POZ. W najgorszym łódzkim 30. Podobne dysproporcje można zaobserwować w liczbie pielęgniarek i higienistek: 29 na 10 tys. w województwie podkarpackim i 2,6 w łódzkim. To samo dotyczy lekarzy specjalistów, chociaż ich liczba w 2017 r. wzrosła o 3,5% w porównaniu do 2015 r. W odróżnieniu od wcześniej wymienionych kategorii, najlepsze okazało się łódzkie. Z kolei w województwie lubuskim w siedmiu specjalizacjach nie było żadnego specjalisty.

NIK wskazuje również, że duży odsetek personelu medycznego opiekującego się dziećmi i młodzieżą ma więcej niż 60 lat. Według Izby, duża liczba lekarzy w wieku bliskim emerytury, w szczególności w dziedzinie chirurgii dziecięcej, neurologii dziecięcej oraz otolaryngologii dziecięcej może w perspektywie najbliższych lat skutkować odejściem z zawodu znacznej liczby specjalistów, a tym samym zmniejszyć dostępność świadczeń zdrowotnych w tych dziedzinach. 

Minister Zdrowia nie był w stanie ocenić, czy liczba specjalistów jest odpowiednia w stosunku do potrzeb, ponieważ nie opracował wskaźników określającą pożądaną liczbę kadry medycznej do opieki nad dziećmi i młodzieżą w stosunku do wielkości populacji. Ministerstwo podjęło jedynie prace dotyczące ustalenia faktycznej liczby lekarzy specjalistów i pielęgniarek przypadających na 100 tys. ludności. Pozwoliło to tylko na porównanie sytuacji kadrowej w poszczególnych dziedzinach.

Problem z opieką w szkołach

NIK zwraca także uwagę na ograniczony dostęp do gabinetów profilaktyki szkolnej i pomocy przedlekarskiej oraz gabinetów stomatologicznych. Wiele szkół ich nie posiada, a ponadto widać duże dysproporcje między miastami a wsiami. Odsetek szkół podstawowych, które mają gabinet profilaktyki zdrowotnej i pomocy przedlekarskiej wynosił średnio 49,7% (86,4% szkół w miastach oraz 31,6% szkół na wsi). W gimnazjach odsetek ten wynosił średnio 46,0% (w miastach średnio 62,8%, a na wsi 29,8%). W pozostałych rodzajach szkół gabinet profilaktyki posiadało średnio 59,9% szkół , przy czym w miastach 62,0% i 43,8% na wsi.

W pięciu spośród jedenastu kontrolowanych podmiotów leczniczych (45,5%) pielęgniarki lub higienistki szkolne udzielały uczniom profilaktycznych świadczeń zdrowotnych w pomieszczeniach niespełniających warunków realizacji świadczeń określonych przez Ministra Zdrowia. Wynikało to z braku w szkołach gabinetu profilaktyki zdrowotnej i pomocy przedlekarskiej. Pielęgniarki i higienistki musiały pracować w pomieszczeniach zastępczych, w tym m.in. w salach klasowych, pokojach nauczycielskich, bibliotece, sali komputerowej, stołówce szkolnej, w gabinecie logopedy, czy nawet w pomieszczeniach piwnic.   

Ponad połowa skontrolowanych jednostek samorządu terytorialnego nie udzielało wsparcia finansowego szkołom, dla których były organem prowadzącym. Wynikało to m.in. z braku wpływu wniosków w tym zakresie lub braku warunków lokalowych do wydzielenia gabinetu profilaktyki zdrowotnej w szkołach.

Brak spójnej opieki i problem ze szczepieniami

NIK uważa, że trzeba koniecznie opracować i wdrożyć system, który pozwoli na efektywną współpracę między lekarzami, higienistkami/pielęgniarkami oraz dentystami. Obecnie opieka nad uczniami jest rozproszona i sprawowana przez różne podmioty, które nie wymieniają się informacjami np. w zakresie badań bilansowych, testów przesiewowych czy obowiązkowych szczepień zdrowotnych.

Co do szczepień, rośnie liczba osób, które uchylają się od obowiązku szczepienia dzieci. W 2017 r. było już ich ponad 30 tys., czyli aż o 30% więcej w porównaniu do 2016 r. W latach 2013-2017 liczba osób odmawiających obowiązkowych szczepień wzrosła o ponad 300%. Tendencja wzrostowa może skutkować zagrożeniem epidemiologicznym. Powracają choroby, które uznawano za "wymarłe", np. krztusiec (liczba chorych wzrosła w 2016 r. o 224% w porównaniu do 2014 r.). Minister Zdrowia nie znał liczby osób ukaranych za uchylanie się od obowiązku szczepień oraz liczby dzieci i młodzieży, które nie zostały zaszczepione.

Zalecenia

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad ustawą o opiece zdrowotnej nad uczniami. Projekt został umieszczony w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów w lutym tego roku, a przewidywany termin wejścia w życie ustawy to 1 września 2018 r. Według NIK termin ten jest mało realny.

NIK wnioskuje m.in. o dokonanie analizy funkcjonowania systemu opieki nad dziećmi i młodzieżą, zapewnienie systemu monitorowania i nadzoru nad organizacją i sposobem sprawowania opieki zdrowotnej nad osobami w wieku szkolnym, w szczególności opieki profilaktycznej, opracowanie wskaźników określających niezbędną liczbę kadry medycznej sprawującej opiekę zdrowotną nad dziećmi i młodzieżą oraz podjęcie działań w celu zapewnienia odpowiedniej liczby lekarzy specjalistów w dziecięcych dziedzinach medycyny.

Źródło: nik.gov.pl, Rzeczpospolita


Podziel się: