9 tys. dzieci rocznie rodzi się z alkoholowym zespołem płodowym

Każda, nawet najmniejsza ilość alkoholu w ciąży może zaszkodzić dziecku, jednak wciąż nie brakuje matek, które ignorują te zalecenia. W uświadamianiu konsekwencji spożycia alkoholu w tym newralgicznym czasie ma pomóc zainaugurowana w ostatni poniedziałek kampania społeczna „Kocham. Nie piję”.

Problemu nie zależy bagatelizować, ponieważ zgodnie ze statystykami w Polsce każdego roku rodzi się 9 tysięcy dzieci z FAS, czyli alkoholowym zespołem płodowym. Jego konsekwencje obejmują szereg zaburzeń na tle fizycznym i neurologicznym. Pod kątem fizycznym są to niski wzrost, małogłowie, deformacje twarzy, anomalie w budowie narządów wewnętrznych, problemy ze słuchem czy wzrokiem. Po kątem neurologicznym wystąpić mogą rozmaite zaburzenia zachowania, trudności w wyrażaniu myśli, nadpobudliwość, podwyższony lub zaniżony próg bólu i skłonności do agresji, uzależnień i stanów lękowych.

FAS jest chorobą nieuleczalną, więc jego skutków nie można cofnąć. 

Edukacja dla ciężarnych i ich bliskich

Kampania „Kocham. Nie piję” została zainaugurowana przez Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka przy wsparciu Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Obaj eksperci podkreślali, że ogólnopolskie kampanie społeczne kierowane do kobiet w ciąży i ich bliskich mają ogromne znaczenie edukacyjne, ponieważ wiedza na temat nadużywania alkoholu w ciąży wciąż nie jest powszechna. W rozpowszechnianiu informacji pomóc mają również ambasadorki kampanii, które podkreślały, że jest ona kierowana także do osób bliskich kobiecie w ciąży. W niektórych wypadkach to właśnie środowisko wywiera presję na ciężarną, żeby wypiła okolicznościową lampkę wina czy szampana, co również może zaszkodzić dziecku. 

Przymusowe leczenie za nadużywanie alkoholu?

Podczas spotkania inauguracyjnego Marek Michalak przywołał swój zeszłoroczny pomysł na ochronę nienarodzonych dzieci przed nadużywaniem alkoholu i zażywaniem narkotyków przez ich matki. Mowa o apelu do prezydenta o podjęcie inicjatywy ustawodawczej mającej dopuszczać przymusowe leczenie szpitalne kobiet w ciąży, których zachowanie zagraża dziecku. Przepis miałby być częścią znowelizowanych ustaw Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Kodeks postępowania cywilnego. Przewidywał on nie tylko możliwość izolacji kobiety działającej na szkodzę swojego nienarodzonego dziecka, ale także opiekę lekarską, pracę terapeutyczną mającą na celu zachowanie abstynencji oraz działania edukacyjne uwiadamiające wpływ alkoholu na rozwój płodu. Na przymusowe leczenie (w skrajnych wypadkach również na oddziale zamkniętym) ciężarną miałby kierować sąd na podstawie opinii biegłego lekarza psychiatry i psychologa bądź innego specjalisty. Leczenie takiej pacjentki miało się odbywać pod nadzorem kuratora.

Pomysł wywołał wiele dyskusji, w które włączył się również Adam Bodnar. Podkreślał on, że edukacja jest lepszym pomysłem niż przymus, zwłaszcza że już wkrótce w życie wejść mają nowe standardy okołoporodowe. 

Alkohol w ciąży grozi depresją dzieci

Fatalny wpływ używek na zdrowie nienarodzonych dzieci to fakt nie podlegający dyskusji, ale ostrzeżenia działają skuteczniej podparte konkretnymi faktami medycznymi. Najnowsze badania pokazują, jak ogromne spustoszenie w zdrowiu dzieci wywołuje nadmierne spożycie alkoholu przez przyszłą matkę. 

Badanie prowadzone we Włoszech wiąże upijanie się w ciąży i podczas karmienia z dużym ryzykiem wystąpienia problemów z alkoholem i zaburzeń nastroju wśród nastoletnich dzieci wspomnianych matek. Matki nadużywające alkoholu w czasie ciąży są bardziej narażone na depresję i przekazują tę skłonność swoim dzieciom. 

Wspomniane wnioski naukowcy z Uniwersytetu w Palermo wyciągnęli na podstawie badania na myszach, którym w czasie ciąży i laktacji podawano wodę zmieszaną z alkoholem. Po narodzinach mysie mamy i dzieci poddano serii badań, które wykazały wyraźne tendencje depresyjne u matek oraz dużą skłonność do spożywania alkoholu u ich potomstwa w wieku, który odpowiada okresowi nastoletniemu u ludzi. Potomstwo upijających się zwierząt dodatkowo reagowało słabiej na inne stymulatory, takie jak seks, cukier i jedzenie jako takie. Wniosków z badania mysiego nie można oczywiście przekładać na ludzi w stu procentach, jednak zdaniem badaczy, model zwierzęcy dobrze oddaje również ludzkie reakcje w zakresie zmian zachodzących w mózgu pod wpływem alkoholu. 

Każda ilość alkoholu szkodzi dziecku

Zdaniem lekarzy, dla kobiet w tym stanie nie ma bezpiecznej dawki tej używki – nawet kieliszek wina może doprowadzić do poważnych uszkodzeń płodu. Mimo to, jak wskazują badania prowadzone w Polsce, aż 33 procent kobiet sięga po alkohol w ciąży. Co więcej, potencjalnie szkodliwe jest nie tylko spożywanie alkoholu w czasie ciąży, ale też w miesiącach ją poprzedzających, zarówno przez ojca, jak i matkę.

Jak dowodzą badania, prawie 12 proc. dorosłych Polaków pije alkohol powodując negatywne skutki zdrowotne i społeczne, przy czym w tej grupie znajdują się zarówno osoby nieuzależnione jak i zdiagnozowani alkoholicy.

Problemy z alkoholem zdecydowanie częściej miewają mężczyźni niż kobiety – w pierwszej grupie to ponad 20 proc., a w drugiej zaledwie 3,5 proc. Zdecydowanie odmienne są również społeczne profile pijących. Mężczyźni nadużywający alkoholu najczęściej są starsi, gorzej wykształceni i samotni ze względu na rozwód lub wdowieństwo, natomiast kobiety zazwyczaj są młode, niezamężne i dobrze wykształcone.

Pijąc „karmisz” raka piersi

Młode kobiety powinny ograniczać spożycie alkoholu również przez wzgląd na związane z nim zwiększone ryzyko wystąpienia poważnych schorzeń. Zgodnie z badaniami prowadzonymi na grupie 22 tys. pacjentek, regularne spożywanie alkoholu może zwiększać ryzyko wystąpienia raka piersi. Zaczyna ono rosnąć wraz z przekroczeniem granicy 7 drinków tygodniowo, przy czym za normę przyjęto cztery porcje alkoholu. Kobiety, które deklarowały spożywanie 14 drinków w tygodniu, były o jedną trzecią bardziej narażone na wystąpienie raka od badanych, których konsumpcja mieściła się w normie. 

Wspomniane wnioski potwierdziły dwa inne badania, prowadzone na 11 tys. pacjentek. Wykazały one, że u kobiet, które przeszły raka piersi i spożywają więcej niż 6 gramów czystego alkoholu na dobę, ryzyko nawrotu choroby zdecydowanie wzrasta. 

Źródło: Polskie Radio, PAP, Science Daily


Podziel się: