Mieszkaniem i dodatkiem do pensji – tak prowincja zabiega o lekarzy

Wypowiadanie klauzul opt-out ujawniło bolesne, kadrowe braki w polskiej ochronie zdrowia, widoczne nie tylko na prowincji, ale też w części dużych miast. Część samorządów postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zaoferować lekarzom atrakcyjne bonusy i dodatki w zamian za pracę.

Jako jeden z pierwszych ofertę dla młodych medyków przygotował Szczecin, który kusi absolwentów kierunków medycznych preferencyjnym wynajmem mieszkań. Na mocy porozumienia podpisanego z dyrektorami szczecińskich szpitali, do dyspozycji absolwentów kierunków medycznych przekazanych zostanie 14 mieszkań z puli TBS wykończonych pod klucz.

Program przewiduje opłacenie przez miasto połowy wkładu własnego wymaganego do wynajmu mieszkania w ramach TBS (25 tys. zł), natomiast drugą pokryć może sam absolwent bądź jego pracodawca. Umowa najmu musi zostać zawarta na minimum 3 lata z możliwością przedłużenia. 

Przywilej medyków

Wspomniany program obejmuje nie tylko medyków, ale także absolwentów innych kierunków oraz pracowników z dziedzin zawodowych uznanych przez miasto za szczególnie istotne. Sytuacja lekarzy jest o tyle niezwykła, że na mocy porozumienia ze szpitalami miasto zrezygnowało ze standardowego naboru wniosków do programu, by zachęcić medyków do pozostania w Szczecinie. Bliskość Niemiec skłania wielu z nich do natychmiastowej wyprowadzki za granicę, wiec ta inicjatywa ma być sposobem na zahamowanie tego trendu. 

Stypendia i dodatki do pensji

Problem z niedoborem medyków mają również Wadowice. Tamtejszy samorząd postanowił zachęcać lekarzy do zatrudniania się w lokalnych placówkach ochrony zdrowia dodatkiem do pensji wynoszącym 1000 złotych. Taką gratyfikację mają otrzymać rezydenci specjalizujący się w chorobach wewnętrznych. Z kolei w Oświęcimiu władze przygotowały stypendia „na zachętę” dla studentów medycyny, którzy po rezydenturze zdecydują się na pracę w miejskim szpitalu. W podobny sposób władze Zielonej Góry chcą zatrzymać absolwentów Wydziału Lekarskiego tamtejszego uniwersytetu. 

Lekarzy wciąż brakuje

Lokalne inicjatywy mogą pomóc w doraźnym uzupełnieniu braków kadrowych w poszczególnych miejscach w Polsce, ale jedynym sposobem na zażegnanie problemu na dobre jest zwiększenie finansowania służby zdrowia – mówią lekarze. Obecnie w Polsce jest nieco ponad 170 tys. lekarzy, co daje 2,3 medyka na 1000 mieszkańców. Na tej podstawie plasujemy w ostatniej dziesiątce krajów OECD i zajmujemy ostatnią pozycję w Europie spośród krajów uwzględnionych w najnowszym raporcie organizacji. Średnia OECD wynosi 3,4 lekarza na 1000 mieszkańców, a najwięcej medyków pracuje w Grecji, Austrii i Portugalii. 

Polska znajduje się w ogonie państw OECD również jeśli chodzi o wydatki na zdrowie. W 2016 roku na ten cel w przeliczeniu na mieszkańca wydaliśmy 1798 dolarów, co daje nam przedostanie miejsce w Europie po Łotwie, gdzie rząd przeznacza na opiekę zdrowotną 1500 dolarów. Unijna średnia jest ponad dwa razy wyższa i wynosi 4 tys. dolarów per capita.

Źródło: Rzeczpospolita, Raport OECD


Podziel się: