Fakty i mity o szczepionkach

Temat szczepień wywołuje wiele kontrowersji. W mediach słyszy się sprzeczne informacje – na temat zbawiennego, a zarazem szkodliwego działania szczepionek. Z jednej strony słyszymy, że skutecznie chronią nas przed chorobami. Z drugiej jednak, dochodzą takie wiadomości, że powodują autyzm, zawierają szkodliwą „rtęć” oraz inne składniki niebezpieczne dla naszego zdrowia. Jak znaleźć w tym szumie informacyjnym fakty?

Skład szczepionek

Burza na temat szczepionek zaczęła się dość niedawno, kiedy rozpoczęto powielanie informacji, że wszystkie szczepionki zawierają w swoim składzie rtęć, która jest na tyle szkodliwa, że indukuje autyzm, w szczególności u dzieci. Tak naprawdę chodzi tutaj o konkretny związek – etylortęć, która służy jako konserwant w szczepionkach. Cała historia opiera się jednak na licznych przekłamaniach.

Etylortęć (tiomersal), związek organiczny, w którym rzeczywiście rtęć jest trwale związana chemicznie, jest dla organizmu nieszkodliwa, gdyż jest z niego w całości usuwana. Konserwant ten pozwalał na szczepienie wielu ludzi z jednej buteleczki.

Miało to znaczenie w szczególności w krajach biedniejszych, tzw. krajach 3 świata, gdzie cena szczepionki odgrywa kluczową rolę. W odróżnieniu do innego związku rtęci, którego w szczepionkach nie ma – metylortęci, która kumuluje się w organizmie i jest rzeczywiście szkodliwa. Co ciekawe, metylortęci możemy znaleźć dużo, przykładowo, w tuńczyku – ten jednak nadal jest ogólnodostępny w sprzedaży. Jakkolwiek absurdalny jest to ruch, to niepokój społeczny wywołało zalecenie wycofania tiomersalu ze składu szczepionek, pomimo badań, które wykluczyły związek pomiędzy nim, a wywoływaniem autyzmu. Przez to ceny szczepionek znacząco wzrosły i w produkcji utrzymują się w większości szczepionki jednodawkowe.

Kwas jest zły

Kolejnym mitem jest stwierdzenie, że do szczepionek dodawany jest kwas solny, szkodliwy i żrący (HCl), po to żeby zaszkodzić użytkownikom. Zapominamy, że w codziennej diecie spożywamy mnóstwo szkodliwych i bardzo aktywnych cząsteczek. Sól kuchenna zawiera w swoim składzie dwa najbardziej aktywne biologicznie pierwiastki: sód i chlor. Dodatek kwasu solnego do szczepionek jest jednak konieczny, aby utrzymać odpowiednie środowisko i pH. Nie jest on dodawany po to, żeby nam szkodzić. Jedynie po to, aby szczepionka była bezpieczna i dobrze tolerowana przez organizm, przekształcając ją, w roztwór neutralny. Decydująca jest w tym przypadku kwestia wielkości dawki. Jeśli opieramy się na badaniach i umiarze, nie jest to przedmiot zagrożenia dla naszego zdrowia.

Formalina w szczepionkach

Ostatnim mitem zawartości jest szkodliwy wpływ formaldehydu. Należy mieć na uwadze, że kolejny konserwant stosowany w szczepionkach jest jednocześnie produkowany przez nasz organizm. W trakcie czytania tego artykułu, Twój organizm wytworzył jednakże więcej tego związku i jednocześnie rozłożył drugie tyle, niż kiedykolwiek udało Ci się przyjąć, w którejkolwiek szczepionce.

W mediach porusza się także rzekome istnienie elementów płodów czy fragmentów zwierząt w składzie szczepionek – to jednak wyłącznie doniesienia, które nie znalazły nigdy żadnych dowodów na ich rzeczywiste istnienie.

Wojna ze szczepionkami?

Lekarze i farmaceuci walczą z ruchami antyszczepionkowymi za każdym razem broniąc się przed niepotwierdzonymi zarzutami pokazując wyniki rzetelnych badań. Należy mieć na uwadze, że aby wykonać serię badań potrzeba czasu i pieniędzy – w tym czasie bramka, do której wszyscy gramy, jest już przesunięta przez przeciwników szczepionek. 

Zdaniem innych ekspertów

Dla wzmocnienia wiarygodności i rzetelności swojej wypowiedzi, poprosiłem dr n. farm. Marcina Ciszewskiego – farmaceutę i mikrobiologa, o kilka słów komentarza w temacie szczepionek. Oto jego słowa:

„Z mikrobiologicznego punktu widzenia rola jaką odegrały i nadal odgrywają szczepienia ochronne, jest nie do przecenienia.”

„Doprowadziły one do eradykacji ze środowiska wielu ciężkich chorób o etiologii wirusowej i bakteryjnej, które w przeszłości stanowiły istotne zagrożenie. Dziś zaś, zachorowania na nie są niezwykle rzadkie, o ile w ogóle występują. Niezmiernie ważnym zjawiskiem jest też tzw. odporność populacyjna (zbiorowa, społeczna), która sprawia, że im większy odsetek osób w populacji jest osób zaszczepionych przeciwko danemu patogenowi, tym trudniejsze ma on warunki do rozprzestrzeniania się i tym samym chronione są także osoby, które z uwagi na wiek czy stany chorobowe, nie mogły być zaszczepione. Zatem abstrahując od wszelkich kontrowersji związanych ze składem szczepionek jako preparatów farmaceutycznych, a także ewentualnych działań niepożądanych, wprowadzenie do obrotu i kalendarza szczepień preparatu powodującego uodpornienie na dany patogen, znacząco zmniejsza częstość izolacji tego patogenu od pacjentów z zakażeniami, niejednokrotnie o ciężkim przebiegu i zagrażającymi życiu.”

Czy szczepienia to wyłącznie „moja sprawa”?

„Żyjemy w wolnym, kraju i ja zdecyduję czy zaszczepię swoje dziecko czy nie!” – to często przywoływany argument ze strony przeciwników szczepień. Pamiętajmy jednak, jak istotną rzeczą staje się odporność całej populacji.

Istnieją osoby, które szczepić się nie mogą, bo mają ku temu przeciwskazania. W grupie tej jest wiele osób starszych oraz niektóre dzieci i noworodki. To lekarz jest w stanie wskazać, kto może, a kto nie powinien się szczepić.

Jeśli odpowiednia liczba osób w społeczeństwie jest zaszczepiona, choroba nie może się rozprzestrzeniać. Im więcej ludzi rezygnuje ze szczepień tym większa szansa nowej epidemii. To realna groźba na powrót chorób, które były już całkowicie wyeliminowane, np. krztusiec czy odra.

Reakcje poszczepienne

Poważne reakcje poszczepienne są bardzo rzadkie. Badania wskazują, że jest to jeden przypadek na milion pojawienia się działań niepożądanych. Skala ta w stosunku do uratowanych żyć jest nieporównywalna. Dodatkowo wzmacniamy odporność indywidualnej jednostki. Mówiąc o działaniach niepożądanych, mówimy tu najczęściej o lekkim zaczerwienieniu miejsca szczepienia, pojawienia się gorączki czy bólu głowy u szczepionego. Bilans zysków i strat jest w tym przypadku jednym z najkorzystniejszych jeśli mówimy o interwencjach medycznych. Wątpliwości i strach są podobne do epidemii. Im więcej osób powtarza nieprawdziwe informacje, tym więcej osób je przyjmie za prawdę.

Kiedy się szczepić?

Serdecznie zachęcam każdego do regularnych szczepień. Jeśli jestem w stanie przekonać czytelników do szczepień to jestem w pełni przekonany, że jest to zabieg bardzo korzystny.

Szczepienia przeciw grypie powinno się wykonywać raz w roku, w okresie jesiennym – właśnie teraz, aby uchronić się przed ciężkimi powikłaniami pogrypowymi, wzmocnić odporność swoją oraz zbiorową. Szczepienia dzieci, powinno się wykonywać regularnie, zgodnie z kalendarzem szczepień. Wyjeżdżając do krajów egzotycznych powinniśmy sprawdzić na jakie choroby powinniśmy się zaszczepić i powinniśmy zrobić to obowiązkowo.

Lekarz jest odpowiednią osobą, aby ocenić, czy szczepienie powinno się wykonać czy nie. Nie wolno opierać się na nieprawdziwych informacjach, które są szerzone w różnych mediach, które mają zniechęcić do szczepionek.


Podziel się: