Czy składka zdrowotna wzrośnie?

Jak nieoficjalnie dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna, NFZ planuje zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 11 procent. Ten zamiar potwierdzają kręgi bliskie prezydentowi, jednak resorty finansów i zdrowia odcinają się od pomysłu podwyżek.

Wspomniany wzrost miałby nastąpić w ciągu czterech lat, ze wzrostem o pół punktu procentowego w każdym roku, dzięki czemu nie będzie on wyraźnie odczuwalny natychmiast. Koszty tego obciążenia, zdaniem Narodowego Funduszu Zdrowia, powinni ponieść solidarnie pracodawcy i pracownicy, a udział w nich miałby mieć także budżet państwa. Wprowadzenie tego pomysłu w życie równocześnie przybliżyłoby sytuację Polską do Europejskiej. Wysokość składki w większości krajów UE wynosi od 11 do 14 proc. 

6 proc. PKB na zdrowie

Wspomniane plany można łączyć z przyjętym w tym tygodniu projektem zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc, PKB w 2025 roku. Pieniądze na ten cel trzeba jakoś pozyskać, a źródło finansowania nie zostało ujawnione. Część kwoty ma wiązać się ze zwiększeniem wpływów ze składek zdrowotnych, związanych z dobrą sytuacją na rynku pracy – bezrobocie spada, więc automatycznie więcej osób dokłada się do wspólnej kasy. Trzeba jednak pamiętać, że dotyczy to przede wszystkim osób zatrudnionych w przemyśle czy handlu, czyli odprowadzających pieniądze do ZUS. Rolnicy, którzy płacą składki w KRUS, dokładają się do budżetu zdrowotnego jedynie w 5 procentach. 

Część z nas chce płacić więcej

Planom podniesienia składki kosztem podatników sprzeciwił się minister Konstanty Radziwiłł – jego zdaniem Polacy nie są na to gotowi . Z kolei doradca prezydenta prof. Piotr Czauderma przekonuje, że jesteśmy w dobrym momencie, żeby rozpocząć dialog z pacjentami na temat finansowania publicznej opieki zdrowotnej.

Pacjenci, jak wynika z badań, są otwarci na ten pomysł, jednak pod pewnymi warunkami. Na uszczuplenie dochodów w celu zwiększenia składki gotowych jest 39 proc. osób, z czego 18 zgodziłoby się na podwyżkę podatków. W zamian jednak oczekiwałyby skrócenia kolejek i zwiększenia dostępności świadczeń zdrowotnych. 

Nakłady na zdrowie rosną

Choć w państwowej kasie wciąż z brakuje pieniędzy na zdrowie, rząd przekonuje o zwiększających się nakładach na ten cel. W połowie września tego roku przyjęta została specustawa zakładająca przeznaczenie dodatkowych 280 mln złotych na aparaturę medyczną, sprzęt i wyposażenie między innymi szkolnych gabinetów dentystycznych. Zgodnie z zapowiedziami wicepremiera Mateusza Morawieckiego, do końca tego roku nakłady na służbę zdrowia mają wzrosnąć w sumie o ponad miliard złotych. 

Pieniądze z puli wynoszącej dokładnie 282 mln złotych trafią do ośrodków specjalizujących się w pediatrii i chirurgii dziecięcej oraz onkologii. Resort wskazał konkretną aparaturę, która ma zostać zakupiona z dodatkowych pieniędzy, by usprawnić i unowocześnić leczenie. Mowa przede wszystkim o sprzęcie do małoinwazyjnego leczenia i diagnostyki – laparoskopach, torakoskopach, histeroskopach, gastroskopach czy kolonoskopach, a także nowoczesnych ultrasonografach oraz aparaturze laserowej umożliwiającej leczenie wrodzonych anomalii naczyniowych przy minimalnej ingerencji w organizm dziecka. Nowy sprzęt trafi także do powstających Centrów Leczenia Raka Piersi, jak również oddziałów neonatologicznych znajdujących się w szpitalach o III poziomie referencyjności. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się: