Dzietność rośnie – czy to efekt 500 plus?

Liczba urodzeń w styczniu 2017 roku wyniosła 32 061, czyli o dokładnie 2234 porody więcej niż o tej samej porze w roku poprzednim – poinformował NFZ. By móc być pewnym skoku w statystkach, informacje musi potwierdzić GUS, jednak minister rodziny Elżbieta Rafalska dostrzega we wzroście efekt programu 500 plus.

Jeśli informacje się potwierdzą, mielibyśmy dowód na stałą tendencję wzrostową w dziedzinie urodzeń, utrzymującą się od listopada 2016 roku. Te informacje dają minister Rafalskiej powody do optymizmu, zwłaszcza że miesiące zimowe nie należą do tych, w których w Polsce odnotowuje się najwięcej urodzeń. Szefowa resortu pracy i rodziny chciałaby, by w tym roku w Polsce urodziło się 420 tysięcy dzieci, co byłoby zdecydowanym skokiem w stosunku do lat ubiegłych. 

Styczniowe dane odzwierciedlają ogólne zwiększenie liczny urodzeń między 2016 a 2015 rokiem. W minionym roku odnotowano o 16 tysięcy więcej urodzeń niż w poprzednim, w którym wystąpiła tendencja spadkowa. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2016 roku zarejestrowano 385 tysięcy urodzeń.

Polski dół urodzeniowy

Optymalny współczynnik dzietności to 2,1-2,15 (to stan, gdy w danym roku na 100 kobiet w wieku rozrodczym przypada średnio 210-215 urodzonych dzieci). Tymczasem od lat 90 XX wieku wartość wskaźnika nie przekracza 2. W 2015 roku osiągnął on wartość 1,29 (na 100 kobiet w wieku 15-49 lat przypadało 129 dzieci, w tym w miastach 124, a na wsi 135), a już rok później wzrósł o 0,4 pkt do 10 promili. Wedle danych Głównego Urzędu Statystycznego, obecnie rodzi się więcej chłopców niż dziewczynek. W 2015 roku dzieci płci męskiej stanowiły 51,4% wszystkich urodzeń. Wciąż obserwuje się też większą liczbę narodzin na wsi niż w ośrodkach miejskich – różnica to 10 promila (wieś) do 9,4 promila (miasto).

Zwiększenie liczby urodzeń może mieć związek z programem 500 plus, ale dzietności sprzyjają również inne przesłanki społeczne, w tym utrzymujące się na niskim poziomie bezrobocie, wzrost wynagrodzeń czy rosnąca liczba żłobków. Sytuację matek poprawiło także wprowadzenie rocznego urlopu macierzyńskiego.

Na jakie świadczenia mogą liczyć matki?

500 plus to nie jedyne świadczenie rodzicielskie, które otrzymują rodzice, ale warto przypomnieć o jego zaletach. Wypłacana co miesiąc kwota dotyczy każdego drugiego i kolejnych dzieci, a ponieważ nie wlicza się do dochodu, nie wyklucza korzystania z zasiłków. Te są przyznawane, jeśli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza 674 złotych, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego, 764 zł. Wówczas na dziecko otrzymać można 89 zł miesięcznie (do 5 lat), 118 zł miesięcznie (od 5 do 18 lat) lub 129 zł miesięcznie (między 18 a 24 rokiem życia w przypadku dziecka uczącego się).

Dodatkowo, od początku 2016 roku specjalny, roczny zasiłek w wysokości 1000 zł otrzymuje każda matka, która po urodzeniu dziecka nie przebywa na urlopie macierzyńskim bądź rodzicielskim, ponieważ nie pozwala na to jej forma  zatrudnienia lub jego brak. 
Osobną kwestią są dodatkowe zasiłki na dziecko niepełnosprawne, które niedawno  powiększyły się o jednorazowe świadczenie o wysokości 4 tysięcy złotych, przyznawane rodzinie tuż po urodzeniu. Wspomniana pomoc ma skłaniać kobiety do rodzenia dzieci niepełnosprawnych i tym samym przełożyć się na zmniejszenie liczby aborcji ze względu na ciężką i nieuleczalną wadę płodu. 

Źródło: PAP


Podziel się: