Polki strajkują i protestują przeciwko zaostrzaniu ustawy aborcyjnej

Na poniedziałek 3 października zaplanowano Ogólnopolski Strajk Kobiet, czyli kolejną formę protestu przeciwko projektowi ustawy całkowicie zakazującej aborcji, przekazanego przez Sejm do dalszych prac w komisjach. Protestom kobiet towarzyszą dyskusje polityków, a najnowsze doniesienia mówią o powstaniu trzeciej ustawy, alternatywnej wobec dwóch poprzednich.

Ogólnopolski Strajk Kobiet, wzorowany na podobnym wydarzeniu na Islandii sprzed kilkudziesięciu lat, ma polegać na rezygnacji kobiet z pracy w wyznaczonym dniu i uczestnictwie w spotkaniach i marszach wyrażających sprzeciw wobec ustawy. Wydarzenia tego typu odbędą się w całej Polsce nie tylko w ciągu dnia, ale także popołudniami i wieczorami z myślą o tych chętnych do uczestnictwa, które w dniu dzisiejszym nie mają możliwości opuszczenia dnia pracy.

Całkowity zakaz aborcji budzi sprzeciw

Protest jest kolejnym z serii organizowanych w całej Polsce w ramach sprzeciwu wobec ustawy autorstwa Fundacji „Pro-prawo do życia”. Przewiduje on całkowity zakaz przerywania ciąży i penalizację wszystkich uczestników zabiegu, włącznie z kobietą, która podda się mu z dowolnych względów. Uchwalenie go oznaczałoby zanegowanie ustaleń obowiązującego kompromisu aborcyjnego, który przewiduje możliwość przerwania ciąży w trzech przypadkach: w razie zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, w przypadku wysokiego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu bądź choroby zagrażającej jego życiu oraz w sytuacji, gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

Przeciwnicy projektu ustawy zaostrzającej przepisy zwracają uwagę na jego potencjalnie drastyczne skutki dla zdrowia i życia kobiet, związane nie tylko z niemożnością przeprowadzania zabiegu ratującego życie, ale także potencjalne problemy z wykonywaniem badań prenatalnych lub koniecznością udowadniania przyczyny poronienia. Jego autorzy i zwolennicy powołują się natomiast na konieczność ochrony życia od poczęcia, co wspomniana ustawa miałaby zagwarantować.

Odrzucony projekt komitetu „Ratujmy kobiety” zakładał liberalizację obecnych przepisów. Jego zapisy przewidują możliwość przerwania ciąży do 12 tygodnia bez podania przyczyny, a w późniejszym czasie zabieg byłby możliwy w przypadkach wskazanych w obecnie obowiązującej ustawie.

Będzie trzeci projekt?

Podczas gdy kobiety wyrażają na ulicach swój sprzeciw wobec radykalizacji prawa, w ostatni weekend pojawiły się informacje o kolejnym, trzecim projekcie ustawy dotyczącej aborcji, który miałby powstawać w Senacie. Jego marszałek Stanisław Karczewski oznajmił, że jak na razie senatorowie prowadzą rozmowy w tej sprawie i nie wiadomo, czy stworzą projekt alternatywny. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił jednak, że jest zwolennikiem obecnego kompromisu i obawia się, że uchwalenie ustawy całkowicie zakazującej aborcję będzie skutkowało dojściem do władzy lewicy w kolejnych wyborach i przyjęciem projektu, który zliberalizuje obecne przepisy. Z drugiej strony jednak z medialnych doniesień wynika, że senacki projekt miałby zakazywać usuwania płodu chorego lub uszkodzonego. W odpowiedzi na to marszałek oznajmił, że „nad eugeniką trzeba się bardzo poważnie zastanowić”, ponieważ przed narodzinami trudno stwierdzić jednoznacznie, jaki jest realny stan zdrowia dziecka. Równocześnie jest jednak zdania, że kobiety nie powinny być karane za decyzje o poddaniu się aborcji.

Swoje stanowisko dotyczące radykalnej ustawy doprecyzował także prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który na sejmowym posiedzeniu osobiście wystąpił z wnioskiem o odrzucenie w całości projektu komitetu „Ratujmy kobiety”. W rozmowie z PAP stwierdził, że projekt zaostrzający prawo aborcyjne wymaga poprawek i „jest nie do przyjęcia w takim kształcie” jak obecnie. Prezes PSL powiedział także, że jest przeciwko karaniu kobiet za aborcję i ma wątpliwości co do zakazywania jej w przypadku ciąży z gwałtu lub zagrożenia życia matki. Z marszałkiem Karczewskim zgadza się natomiast co do konieczności doprecyzowania kwestii aborcji ze względu na wady płodu.

Źródło: PAP, Rynek zdrowia

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus