Chorzy na serce będą mieć szybką ścieżkę leczenia

Schorzenia kardiologiczne to jedna z czołowych przyczyn przedwczesnych zgonów wśród Polaków. Pakiet szybkiego leczenia kardiologicznego, którego wprowadzenie planowane jest na 2017 rok, ma pomóc w powrocie do zdrowia osobom po ostrym incydencie wieńcowym, na przykład po zawale.

Zgodnie z danymi GUS, na choroby układu krążenia oraz nowotwory umiera aż 70 proc. Polaków. W niektórych województwach, takich jak świętokrzyskie, podkarpackie i lubelskie, stanowią one niemal 60 proc. wszystkich przyczyn zgonów, a w skali kraju to około 45 proc. ogółu.

Kompleksowe leczenie chorób układu krążenia

Z tego względu działania mające na celu profilaktykę i leczenie schorzeń tego typu są niezwykle ważne. Najnowszą propozycją ministerstwa zdrowia jest tzw, pakiet szybkiego leczenia kardiologicznego, opracowany z myślą o osobach już cierpiących na schorzenia układu krążenia. Zgodnie z założeniami programu, tacy pacjenci powinni mieć bezkolejkowy dostęp do lekarzy specjalistów, na zabiegi i rehabilitację przez rok od chwili wypisania ze szpitala po incydencie kardiologicznym.

Od zabiegów po rehabilitację

Wspomniany program opieki ma być podzielony na cztery moduły: kardiologii interwencyjnej (związanej między innymi z dokończeniem udrożniania naczyń krwionośnych), rehabilitacji i edukacji, elektroterapii i specjalistycznej opieki kardiologicznej. Zgodnie ze wstępnymi założeniami, drugi etap poszerzania naczyń krwionośnych powinien nastąpić nie później niż 6 tygodni po wypisie ze szpitala, a rehabilitacja ma się rozpocząć maksymalnie w dwa tygodnie po opuszczeniu go, przy czym to, gdzie będzie prowadzona, zależy od stanu zdrowia pacjenta. Szybka ścieżka pomoże również osobom wymagającym wrzepienia kardiowerter-defibrylatora, koniecznego przy arytmii serca. Decyzja o jego implantacji musi zapaść do 9 tygodni od zawału, po czym zabieg nastąpi w ciągu kolejnych 90 dni.

Szybka ścieżka zmniejszy śmiertelność pacjentów

Kardiolodzy popierają pomysł, ponieważ wskaźniki śmiertelności ich pacjentów wzrastają drastycznie właśnie po wyjściu ze szpitala, z kilku do aż kilkunastu procent w ciągu roku po przebyciu koniecznej operacji. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że pacjenci nie mają dostępu do szybkiego leczenia, niezbędnego dla zachowania ich zdrowia.

Dobre nawyki to podstawa

Choroby układu krążenia wymagają długiej, konsekwentnej i złożonej terapii. Zabiegi są inwazyjne, dlatego nie można wykonać kilku naraz, a na kolejne operacje, a często nawet wizyty kontrolne, trzeba czekać miesiącami. Po wprowadzeniu programu każdy objęty nim pacjent powinien odbyć przynajmniej cztery kardiologiczne konsultacje, podczas których specjalista nie tylko sprawdzi stan leczenia, ale również może monitorować nawyki, związane na przykład z dietą czy paleniem papierosów. Długofalowym celem programu jest bowiem zmniejszenie odsetku palaczy, ciśnieniowców czy osób ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu bądź cukru, ponieważ te czynniki bezpośrednio przyczyniają się do występowania chorób układu krążenia.

Dobra i tania zmiana?

Zdaniem rządzących wprowadzenie pakietu szybkiego leczenia kardiologicznego nie pociągnie za sobą dodatkowych kosztów, ponieważ nie wprowadza nowych świadczeń, a tylko porządkuje już istniejące. Najprawdopodobniej za leczenie pacjentów nim objętych szpitale i przychodnie będą otrzymywać ryczałt.

Źródło: Nowa Trybuna Opolska

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus