Wrocławscy lekarze odebrali poród od zmarłej kobiety
Katarzyna Szulik

Wrocławscy lekarze odebrali poród od zmarłej kobiety

Kobieta, która uległa śmierci mózgu, była podtrzymywana przy życiu przez 55 dni, by jej dziecko mogło urodzić się zdrowe. Tego wyczynu, już teraz obwołanego mianem medycznego cudu, dokonali lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Podtrzymanie funkcji życiowych matki przez długi czas było możliwe dzięki zaawansowanej aparaturze. Kobieta w chwili przyjęcia do szpitala była w 17 tygodniu ciąży i w zaawansowanym stadium raka mózgu. Czterocentymentrowy guz doprowadził do niedokrwienia i nieodwracalnych zmian, w związku z czym kobieta zmarła. Lekarze nie chcieli jednak formalnie stwierdzić śmierci mózgowej, by móc podtrzymać przy życiu również dziecko. Dopóki serce kobiety biło istniała szansa, by przedłużać pracę jej narządów do chwili, gdy dziecko będzie gotowe przyjść na świat. Lekarze postanowili podjąć próbę, ponieważ uznali, że szanse na uratowania chłopca w tak zaawansowanym stadium ciąży są realne.

Ogromne wyzwanie dla zespołu

Lekarze zdecydowali się podtrzymywać funkcje życiowe matki najdłużej, jak to możliwe, wykorzystując zaawansowane urządzenia oraz leki. Przez 55 dni lekarze sztucznie stymulowali pracę narządów korzystając respiratorów i sztucznej nerki. Robienie tego przez tak długi czas jest ogromnym wyczynem, biorąc pod uwagę, że normalnie podtrzymanie funkcji życiowych trwa nie więcej niż kilka dni.

W rozmowie z „Gazetą Wrocławską” Andrzej Kűbler, kierownik katedry anestezjologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu tłumaczył, że kontrolowanie stanu kobiety i dziecka było konieczne przez cały czas, a niemal każdego dnia pojawiały się problemy wymagające natychmiastowej interwencji. Trzeba było między innymi regulować poziom cukru we krwi, jej ciśnienie czy zawartość surowicy.

Poród zakończony sukcesem

Dziecko przyszło na świat 9 stycznia, w 26 tygodniu ciąży. Dalsze opóźnianie porodu groziło jego zdrowiu i życiu, więc lekarze, mimo wcześniejszych planów podtrzymywania funkcji życiowych matki przynajmniej do 30 tygodnia, zdecydowali się na operację. Chłopiec ważył 1000 gramów i miał objawy skrajnej niewydolności oddechowej i krążeniowej oraz zaburzenia metaboliczne. Przez kolejne 40 dni pozostawał w szpitalu pod opieką lekarzy, którzy między innymi wentylowali go respiratorem. Dziś dziecko jest już w domu z ojcem, którzy przez cały okres sztucznie podtrzymywanej ciąży przebywał w szpitalu.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu dołączył do zaledwie kilku innych placówek na świecie, które z sukcesem przeprowadziły zabieg tego typu.

Źródło: Gazeta Wrocławska, RMF FM, Wirtualna Polska

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Jak chronić się przed koronawirusem? Oficjalne zalecenia WHO i Ministerstwa Zdrowia

    Koronawirus zaatakował już ponad 100 tys. ludzi w ponad 100 krajach na całym świecie. WHO mówi o pandemii, jednak zaleca spokój, ostrożność i postępowanie, które zminimalizuje ryzyko zakażenia.  Jak zadbać o zdrowie swoje i bliskich w czasie podwyższonego zagrożenia?

  • Telefon komórkowy jako zagrożenie podczas pandemii koronawirusa – czy, jak i jak często go dezynfekować?

    Około 2500 razy – średnio tyle razy dziennie dotykamy naszego smartfona, równocześnie wchodząc w kontakt ze wszystkimi drobnoustrojami znajdującymi się na jego powierzchni. Wśród nich może znaleźć się nowy koronawirus. W dobie pandemii SARS-CoV-2 dbajmy więc nie tylko o czyste ręce, ale też wolny od drobnoustrojów telefon komórkowy. Można to robić łatwo, efektywnie i bez obaw o zniszczenie urządzenia. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • Koronawirus u dzieci – czy naprawdę większość przechodzi go bezobjawowo?

    Pandemia koronawirusa uderzyła przede wszystkim w seniorów, natomiast wśród najmłodszych odnotowano stosunkowo niewiele zakażeń i ofiar COVID-19. Większość dzieci przechodzi infekcję łagodnie lub nawet bezobjawowo, co jednak nie oznacza, że choroba im nie zagraża – ostrzegają badacze z Rutgers University. Zgodnie z ich badaniem, dzieci i nastolatki również są narażone na ciężki przebieg choroby, zwłaszcza gdy posiadają choroby towarzyszące.

  • Jak w okresie izolacji spowodowanej koronawirusem zachować równowagę psychiczną?

    Ostatnie miesiące drastycznie ograniczyły nasze możliwości w zakresie opuszczania domów i utrzymywania standardowych kontaktów towarzyskich. Dla wielu były one więc czasem intensywnego nadrabiania zaległości serialowych, książkowych czy filmowych. Jak się okazuje, taka forma spędzania czasu jest nie tylko przyjemna i skuteczna w przyspieszaniu jego upływu – w tym trudnym czasie pozwala utrzymać równowagę psychiczną. Naukowcy nazywają to zjawisko nietradycyjną socjalizacją.

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

  • Niedobór witaminy D może zwiększać ryzyko zakażenia się koronawirusem

    Dotychczasowe obserwacje lekarzy wskazywały, że niedobór witaminy D w organizmie, z którym w większym lub mniejszym stopniu zmaga się większość z nas, może zwiększać prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem. Były to jednak wyłącznie obserwacje niepoparte badaniami o jednoznacznych wynikach. Te przypuszczenia, choć nie całkowicie, potwierdziło badanie naukowców z Uniwersytetu w Chicago. 

  • Kolejne dowody na to, że w przebiegu Covid-19 znaczenie ma grupa krwi

    Przypuszczenia, że grupa krwi ma wpływ na przebieg zarażenia koronawirusem pojawiały się już wcześniej, ale najnowsze badanie pokazuje, że rzeczywiście tak jest. Jak się okazuje, ryzyko ciężkiego przebiegu choroby jest najwyższe u osób z grupą krwi A, natomiast u osób z grupą 0 ryzyko zarażenia się wirusem jest stosunkowo najniższe. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij