Doktor Google nie grozi lekarzowi w kitlu

W zdecydowanej większości przypadków słowo lekarza jest dla nas święte, choć coraz częściej poddajemy je w wątpliwość – wynika z badania Fundacji My Pacjenci. Analiza przeprowadzona wspólnie z portalami medycznymi miała pokazać, w jaki sposób pozyskujemy informacje o zdrowiu, a na pytania odpowiadali zarówno pacjenci, jak i lekarze.

W badaniu zakończonym w listopadzie 2015 roku uczestniczyły w sumie 1332 osoby, spośród których 327 stanowili lekarze. Z wniosków wyłania się obraz relacji na linii lekarz-pacjent, którą Fundacja opisuje jako zdominowaną przez medyków z pasywną pozycją pacjentów. Dialog wprawdzie jest, jednak tylko w niewielkim stopniu wpływa na ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące wyboru terapii, przy czym taka sytuacja jest w pełni akceptowana przez obie strony. Sposobem na zbudowanie lepszej relacji mogłaby być zmiana języka na bardziej przystępny, ponieważ złożone słownictwo medyczne utrudnia pacjentom zrozumienie tego, co chce przekazać lekarz. W efekcie wiele osób postanawia zasięgnąć wiedzy z innego, często nierzetelnego źródła.

Internet króluje, choć nie rozstrzyga

Z dodatkowych źródeł informacji medycznych korzysta 72 proc. ankietowanych. Najpopularniejszym źródłem wiedzy zdobywanej poza gabinetem lekarskim pozostaje Internet – korzysta z niego aż 78,2 proc.  pacjentów. Równocześnie ponad połowa lekarzy twierdzi, że pacjenci przychodzą na wizyty z pewną dawką informacji, zdobytą w różnych źródłach.

Internet jest najpopularniejszy, natomiast drugim źródłem wiedzy są najbliżsi – rodzina i przyjaciele. Co może dziwić, nie jesteśmy skłonni do zdobywania informacji o zdrowiu od osób z wykształceniem medycznym, takich jak pielęgniarki czy farmaceuci - takie pytania otrzymuje odpowiednio 3,8 i 6,2 proc. z nich. Niecały 1 proc. ankietowanych zasięga opinii drugiego lekarza w sprawie diagnozy.

Chcemy wiedzieć więcej

Dlaczego nie zdajemy się wyłącznie na lekarzy? Większość pacjentów poszukujących informacji twierdzi, że robi to z ciekawości i chce pogłębić wiedzę (38,6 proc). Co piąty jednak (niemal 22 proc.) weryfikuje to, co usłyszy, ponieważ nie ma pełnego zaufania do lekarzy.

W części wypadków szukanie informacji ma pomóc w sprawnym przebiegu wizyty. 15,9 proc. ankietowanych twierdzi, że robi to, by wiedzieć, o co zapytać lekarza, a około 15 proc. przyznaje się do prób samodzielnego stawiania diagnozy, by na tej podstawie podjąć decyzję o leczeniu. Dla 7 proc. szukanie informacji to konieczność, ponieważ lekarz nie dostarczył ich sam lub zrobił to w niedostatecznym stopniu.

Lekarz wysłucha, choć nie zawsze się zgodzi

Lekarze zazwyczaj odnoszą się sceptycznie do wniosków pacjentów wysnuwanych na podstawie wiedzy zewnętrznej, jednak często przystają na prośby wystawienia zaświadczeń i skierowań lub zlecenia badań dodatkowych – odsetek w obu wypadkach sięga 60 procent. Większość pacjentów nie może jednak liczyć na to, że lekarz zgodzi się z ich własną diagnozą lub wypisze leki, o które został poproszony. 63,7 proc. nie uwzględnia sugestii dotyczących choroby, a 61 proc. odmawia leczenia preferowanymi preparatami.

Mimo to, pacjenci mogą liczyć przynajmniej na wysłuchanie – niemal 42 proc. twierdzi, że gdy wychodzą z inicjatywą, lekarz słucha i podejmuje rozmowę. Lekarze w tym względzie oceniają się znacznie lepiej i twierdzą, że w niemal 75 proc. przypadków są skłonni podjąć dialog z pacjentem dotyczący jego zdrowia.

Słowo lekarza najwyższym nakazem

Choć chętnie poszukujemy wiedzy na temat naszych schorzeń i stawiamy tezy z nimi związane, argumenty lekarskie mimo wszystko przemawiają do nas najmocniej. 82 proc. lekarzy pytanych o to, czy pacjenci stosują się do ich zaleceń, odpowiada twierdząco. To samo stwierdzi niemal 96 proc. pacjentów. Lekarzom ufamy na tyle, że chętnie ich polecamy – zgodnie z badaniem aż 3/4 ankietowanych poleciłoby innym swojego lekarza, a tylko 10 proc. nie byłoby skłonnych, żeby to zrobić.

Dialog to podstawa

Biorąc pod uwagę powszechność korzystania z Internetu przy zdobywaniu wiedzy medycznej, eksperci dostrzegają potrzebę stworzenia publicznych, autoryzowanych źródeł wiedzy, z których pacjenci mogliby uzyskać rzetelne informacje. Tego typu serwis działa na przykład w Wielkiej Brytanii.

Pacjenci mają coraz większą świadomość swoich praw, co zdaniem ekspertów jest zjawiskiem pozytywnym. Lekarze muszą je respektować, jeśli chcą cieszyć się społecznym zaufaniem, które dziś odbiega od europejskiej średniej. Z badania European Trusted Brands 2013 wynika, że lekarzom w Polsce ufa 57 proc. badanych, podczas gdy dla całej Europy odsetek ten wynosi 76 proc.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus