ADHD – dysfunkcja, nie choroba

Dzieci z ADHD są ruchliwe i wszędzie ich pełno. Trudno im dostosować się do zasad obowiązujących w domu czy szkole. Są hałaśliwe, absorbujące, impulsywne. Szybko się dekoncentrują i nudzą rozpoczętą pracą. Często nie spełniają oczekiwań otoczenia.

– Rodzice koniecznie powinni rozpocząć poszukiwania przyczyn zachowania swojego dziecka w poradni psychologicznej. Bez prawidłowej diagnozy nie można rozpocząć odpowiedniego postępowania – twierdzi Beata Chrzanowska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu dla Rodziców.


 Jak podkreśla, rozpoznanie przypadku ADHD jest długim i złożonym procesem, wymagającym wykluczenia zaburzeń, w których podstawowe dla ADHD objawy deficytów uwagi i kłopoty z dostosowaniem/regulacją zachowań są także ważnymi objawami, oraz rozpoznania wszystkich zaburzeń współwystępujących. W przypadku ADHD rozpoznanie jest stawiane w wyniku współpracy różnych specjalistów: psychologa, psychiatry dziecięcego, często też pedagoga, neurologa, ważne są informacje uzyskane od nauczycieli i opiekunów dziecka.


Według Beaty Chrzanowskiej, ADHD można oswoić, ale rodzice, oprócz tradycyjnych umiejętności wychowawczych, muszą nauczyć się regularnie organizować, kontrolować i planować życie swego dziecka, dawać mu pozytywne wsparcie, a kiedy trzeba, konsekwentnie przypominać o obowiązujących jasnych zasadach.
– Wychowanie dziecka z ADHD można określić jako „wyższy wymiar rodzicielstwa”. Kosztuje wiele czasu, energii i determinacji, ale daje szansę na to, aby rodzinne i szkolne życie dziecka z ADHD i jego powodzenie w przyszłości były takie same, jak jego rówieśników – twierdzi psycholog.

ADHD (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder), to jedno z najczęstszych zaburzeń wieku rozwojowego. Statystyki podają, że diagnozowane jest u 3-7 proc. dzieci; częściej występuje u chłopców.

– Zespół nadpobudliwości psychoruchowej przejawia się u dziecka występowaniem objawów związanych z deficytami uwagi, impulsywnością i nadmierną ruchliwością w stopniu znacząco utrudniającym dziecku funkcjonowanie i różniącym go od rówieśników –
uważa Agnieszka Pisula, lekarz psychiatra. Jak podkreśla, rodzaj objawów występujących u dziecka i ich nasilenie są jednostkowo zmienne, a także mogą zmieniać się wraz z wiekiem.

Objawy i konsekwencje wynikające z ADHD


Najczęściej ADHD układa się w 3 podtypy: ADHD podtyp z nasiloną impulsywnością i nadruchliwością – u dzieci, których funkcjonowanie utrudnia nasilona impulsywność i nadruchliwość; ADHD podtyp z izolowanymi deficytami uwagi, gdzie głównym problemem są zaburzenia koncentracji (a więc krótki okres efektywnego skupienia, kłopoty z zaplanowaniem działań, wykonaniem złożonego polecenia, popełnianie błędów z nieuwagi, zapominanie i gubienie przedmiotów) oraz ADHD podtyp mieszany, gdzie występują wszystkie objawy.

Niezdiagnozowane i nieleczone ADHD prowadzi do poważnych powikłań zdrowotnych, m.in. licznych urazów, ukończenia edukacji na poziomie poniżej potencjalnych możliwości jednostki, pojawienia się zachowań agresywnych i niedostosowanych, depresji, zaburzeń lękowych oraz nadużywania substancji
psychoaktywnych.


Rodziny i bliscy osób z ADHD są narażeni na silny stres i napięcie i, tak jak sami pacjenci, potrzebują opieki i wsparcia.
Jak podkreśla Maja Cader, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, dziecko z ADHD wymaga pomocy w tych sferach życia, które są zaburzone przez kłopoty z koncentracją, nadruchliwością lub nadmierną impulsywnością.


Należy odróżniać zachowania dziecka wynikające z objawów ADHD i te, które są po prostu nieodpowiednim zachowaniem. ADHD nie może stanowić wymówki dla dziecka: zasady obowiązują je tak samo, jak inne dzieci – stwierdza Maja Cader. Według opinii psycholog, terapia nie sprawi, że objawy dysfunkcji znikną, ale poprawi się funkcjonowanie dziecka w określonych obszarach. Aby dziecku z ADHD ułatwić funkcjonowanie, należy wprowadzić jasne i prosto sformułowane zasady. Zasada powinna być sformułowana pozytywnie. Zasady mogą być ogólne, wtedy mieszczą się w nich reguły zachowań w wielu sytuacjach, lub bardziej szczegółowe, jeśli konkretne zachowanie jest wyjątkowo uciążliwe i wymaga modyfikacji. Zasadę należy przypominać dziecku tyle razy, ile jest to potrzebne – to może być 2, 3 razy, ale także 5 razy – wszystko zależy od konkretnego dziecka, ale też od jego samopoczucia danego dnia.

– Ważne jest, aby koniecznie pozostać przy dziecku tak długo, aż zastosuje się do zasady – uważa Maja Cader.
Wedłud niej, w trudnych sytuacjach, zamiast tłumaczyć dziecku, dlaczego nie powinno zachowywać się w określony sposób („bo to nieładnie”, „bo nam jest przykro” itd.), należy odwołać się do konkretnej zasady. Zamiast powiedzieć: „Uderzyłeś Krzysia, jemu jest teraz bardzo przykro, przecież wiesz, że nie należy tego robić”, mówimy: „Mamy zasadę: trzymamy ręce i nogi przy sobie”, oraz egzekwujemy konsekwencje wynikające z łamania poszczególnych zasad, ale nigdy nie może to być kara cielesna.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus