Mniej kilogramów – więcej zdrowia

Chociaż nadwadze i otyłości poświęca się teraz więcej uwagi niż kiedyś, to problem ten wciąż jest niedoceniany. A skala zjawiska jest na tyle niepokojąca, że mówi się nawet o "epidemii otyłości”. W Polsce nadwaga lub otyłość dotyczy 48 proc. kobiet i 53 proc. mężczyzn.

Prawdą jest, że główną winowajczynią jest cywilizacja. Ogranicza ona naszą aktywność fizyczną, oferuje nam żywność wysoko przetworzoną z polepszaczami i ubogą w błonnik. Odżywiamy się nieracjonalnie, jadamy nieregularnie, za tłusto i za słodko, a do tego zażywamy za mało ruchu. Na efekty nie trzeba długo czekać – zaczyna się nasz mały, prywatny koszmar. Nasze ubrania jakoś dziwnie się kurczą (na pewno zbiegły się w praniu), waga w łazience nadaje się do wymiany (to niemożliwe, żeby wskazania były prawdziwe!), a wszystkie lustra zamieniają się w krzywe zwierciadła... Lekarze także zachęcają do zrzucenia zbędnych kilogramów. Wszak nadwaga nadmiernie obciąża stawy, prowadzi do schorzeń układu krążenia, cukrzycy. A otyłość to już zagrożenie nie tylko zdrowia, ale i życia. Co robić?
 

Proste zasady i... nic na siłę

Chcemy schudnąć – wszak szczupła sylwetka jest dziś modna, a akcje promujące odchudzanie – bardzo popularne.
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. 

Zasady odchudzania nie są  skomplikowane: zwiększona aktywność fizyczna i niskokaloryczna zbilansowana dieta powinny spowodować spadek masy ciała i zapewnić  szczupłą sylwetkę. Wymaga to jednak od nas dyscypliny, której często nie umiemy się poddać.  

Odchudzanie kojarzy się najczęściej z restrykcyjnymi dietami i pasmem frustrujących wyrzeczeń. To zaś  nierzadko przesądza o ostatecznym niepowodzeniu. Bo kiedy reżim dietetyczny się kończy, wracamy do dawnych nawyków i folgujemy podniebieniu, co szybko się mści. Im bardziej restrykcyjna dieta, tym pewniejszy efekt jo-jo.

Jaki z tego wniosek? Nic na siłę, bo efekty będą wprost przeciwne do zamierzonych. Głodówka czy radykalna dieta osłabi bowiem organizm i wpłynie negatywnie na kondycję psychofizyczną. Odchudzanie trzeba starannie zaplanować i zastanowić się, jak przejść przez ten proces łagodnie, bez nadmiernych wyrzeczeń, a co najważniejsze – skutecznie. Szansę na to dają znakomite naturalne środki, które poskramiają apetyt, wspomagając nasze starania o zredukowanie wagi, nie powodując przy tym efektu jo-jo.

Naturalni sprzymierzeńcy


Ocet jabłkowy

Takim środkiem zmniejszającym łaknienie i sprzyjającym odchudzaniu jest na przykład ocet jabłkowy. Jego skuteczność w walce o prawidłową masę ciała polega na tym, że hamuje  apetyt, pomaga w spalaniu tłuszczu i w przemianie cukrów, a także poprawia trawienie, oczyszcza organizm ze złogów oraz toksyn i pomaga mu pozbyć się nadmiaru wody. Na znaczne przyspieszenie procesów trawienia wpływa pektyna pobudzająca działanie soków żołądkowych i enzymów trawiennych oraz kwaśny odczyn octu. Dzięki temu właśnie organizm jest w stanie spalić więcej kalorii i skutecznie redukować nagromadzone zapasy tłuszczów.

Zawarta w nim pektyna pobudza również syntezę enzymów trawiennych, wspomaga metabolizm tłuszczów, a w rezultacie przyczynia się do obniżenia wagi.

Ocet jabłkowy to bogactwo witamin, aminokwasów i enzymów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu i dobrego samopoczucia. W połączeniu z dietą ubogą w tłuszcz i sód, a bogatą w błonnik, ocet jabłkowy pozwala na znaczne obniżenie wagi.
Błonnik

Innym naturalnym sprzymierzeńcem odchudzania jest błonnik. Zapewnia on odpowiednią perystaltykę i właściwe funkcjonowanie jelit, a tym samym – wydalanie produktów przemiany materii. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że otyłość często wiąże się ze złą pracą jelit, w których zalegają toksyczne złogi i niewydalone resztki pokarmowe, związek ten stanie się oczywisty. Odpowiednia ilość błonnika powoduje, że lepiej i sprawniej działają jelita. Problem w tym, że w przeciętnej codziennej diecie na ogół znajduje się go za mało (7–8 g), podczas gdy powinno być kilkakrotnie więcej – 28–45 g. Błonnik – niestrawne części produktów roślinnych – działa jak miotła w przewodzie pokarmowym, usuwając z organizmu zbędne resztki. Dostarczenie więc organizmowi błonnika nie tylko wpływa na ogólną jego kondycję, ale skutecznie wspomaga odchudzanie.

Cennym źródłem błonnika są nasiona babki płesznik (Plantago psyllium) oraz błonnik korzenia konjac (Amorphophallus konjac), a także guma guar zawierająca błonnik rozpuszczalny w wodzie. Korzeń konjac jest też znakomitym środkiem dającym uczucie sytości, zaspokaja głód i zmniejsza apetyt. Zawiera absorbujący wodę polisacharyd glukomannan. Pozwala ograniczać ilość spożywanych pokarmów. 

Źródłem błonnika pokarmowego są m.in.: warzywa, owoce, produkty zbożowe (kasze, musli, niełuskany ryż,  pieczywo razowe i pełnoziarniste) i nasiona roślin strączkowych. Możliwe jest również nabycie suplementów zawierających błonnik, w postaci pigułek lub sypkiej. 

Hoodia

Do środków hamujących apetyt należy też hoodia (Hoodia Gordonii), sukulent rodem z Afryki Południowej, którego miąższ zawiera aktywną biologicznie cząsteczkę glikozydu (określaną jako P 57), o właściwościach tłumiących uczucie głodu. Cząsteczka ta niejako „oszukuje” mózg, przesyłając mu informację o stanie sytości, choć spożyliśmy niewielki posiłek. Nie czując głodu, możemy ograniczyć liczbę kalorii w codziennej diecie i nie wpłynie to na pogorszenie naszego samopoczucia. Hoodia Gordonii umożliwia ograniczenie przyjmowanych kalorii (przeciętnie o połowę dziennego zapotrzebowania). Eliminuje też kłopotliwe dla większości podjadanie pomiędzy posiłkami, przegryzanie, „zajadanie” nerwów i stresu będące jedną z niebagatelnych przyczyn tycia. Sprawia, że nie chce nam się jeść, więc jemy mniej kalorycznie.

Fasolamina – prawdziwy przełom w odchudzaniu

Odkrycie fasolaminy w składzie ekstraktu z nasion białej fasoli oraz mechanizmu działania tej substancji ma przełomowe znaczenie dla odchudzania, zwłaszcza dla osób, które nie potrafią się wyrzec ulubionych słodyczy – a chcą schudnąć.

Dzięki niej jesz, co chcesz i nie tyjesz. Zbyt piękne by było prawdziwe? A jednak… Fasolamina odchudza, zapobiegając przyrostowi tkanki tłuszczowej. Ma zdolność blokowania enzymu trzustkowego rozkładającego skrobię na cukry proste, których nadmiar organizm przetwarza w tkankę tłuszczową. Zanim enzym alfa-amylaza zdoła przetworzyć skrobię w glukozę, a następnie w tłuszcz, jest ona usuwana z organizmu w takiej postaci, w jakiej ją otrzymał. W efekcie „rozbrojenia” węglowodanowej bomby, nie zawiązuje się tkanka tłuszczowa, a obniżenie masy ciała następuje szybciej i bez drastycznych wyrzeczeń. 

Fasolamina wspomaga odchudzanie i umożliwia szybszą utratę  zbędnych kilogramów. Neutralizuje spożytą  w trakcie posiłku skrobię, przez co zapobiega odkładaniu tłuszczu. 

Odchudzanie wymaga silnej woli, ale nie musi wcale być katorgą. Można przez nie przejść bez przykrości z pomocą naturalnych środków, które pozwolą ograniczyć liczbę spożywanych kalorii.

Nie zapominajmy tylko o drugim, jakże istotnym, elemencie niezbędnym w procesie zrzucania zbędnych kilogramów – ruchu, a na pewno osiągniemy cel: szczupłą sylwetkę i wynikające z niej zdrowie.
 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus