Do dwóch razy sztuka: Wrocław przyjął program in vitro

Pierwsza inicjatywa wprowadzenia miejskiego programu in vitro autorstwa radnych klubu Nowoczesna została odrzucona, jednak drugie podejście okazało się skuteczne. Radni miasta Wrocławia zadecydowali o przyjęciu miejskiego programu in vitro na lata 2019-2020.

W lutym 2017 roku radni Nowoczesnej przedstawili projekt uchwały na ówczesnej sesji rady miasta, jednak wówczas, mimo przedłożenia 6 tys. podpisów wrocławian wspierających inicjatywę, została ona odrzucona. W grudniu 2018 roku projekt został ponownie złożony do Przewodniczącego Rady Miejskiej, a głosowanie odbyło się 17 stycznia 2019 roku i tym razem zakończyło się przyjęciem miejskiego programu in vitro. Za opowiedziało się 21 radnych, sprzeciw wyraziło 8, a 7 wstrzymało się od głosu.

Skuteczność in vitro jest niezaprzeczalna

W uzasadnieniu zasadności wniosku jego autorzy powołali się między innymi na dane z Ministerstwa Zdrowia dotyczące skuteczności metody in vitro w ramach Narodowego Programu Leczenia Niepłodności realizowanego w latach 2013-2016. Zgodnie z nimi, średnia skuteczność metody wyniosła 31 proc.. Co więcej, wyniki prowadzonego w Polsce programu przewyższyły te osiągnięte na drodze podobnych programów prowadzonych w innych krajach Europy. Zgodnie z raportem ESHRE 2010 – European Society of Human Reproduction and Embryology – który przytaczali wnioskodawcy, we Włoszech osiągnięto wynik nieco ponad 24 proc., w Niemczech 27,9 proc., a w Wielkiej Brytanii 30,09 proc.

Szansa dla 420 par

Podobnie jak w innych miastach, wrocławianie mogą liczyć na 5 tys. złotych dofinansowania do pojedynczego zabiegu.

Zgodnie z szacunkami, z programu będzie mogło skorzystać około 420 par rocznie. Warunki kwalifikacji również wzorowane są na tych branych pod uwagę w innych miastach. Podstawowym, poza faktem zamieszkania we Wrocławiu, jest wiek kobiety, który nie może przekroczyć 40 lat. W szczególnych przypadkach uzasadnionych medycznie górna granica może zostać przesunięta do 42. roku życia.

Przy założeniu, że każdego roku z programu skorzysta średnio 420 par, jego roczny koszt wyniesie 2,1 mln zł. Formalnie program funkcjonuje od początku 2019 roku i ma się zakończyć 31 grudnia 2020 roku.

Naprotechnologia zastąpiła in vitro

Miejskie programy in vitro zaczęły pojawiać się w kolejnych miastach po likwidacji ogólnopolskiego programu in vitro, który prowadzono latach 2013-2016. Po dojściu Prawa i Sprawiedliwości do władzy minister Konstanty Radziwiłł postanowił zakończyć program, do czego doszło latem 2016 roku. Alternatywą ma być narodowy program zdrowia prokreacyjnego, realizowany do końca 2020 roku, który nie przewiduje wykonywania żadnych procedur wspomagających zajście w ciążę, poza lepszym diagnozowaniem czy obserwacją cyklu (w ramach naprotechnologii).

Metoda ta, zgodnie z założeniami, polega na diagnozowaniu i leczeniu niepłodności na podstawie wyników obserwacji kobiecego organizmu. Mowa między innymi o obserwacji śluzu, temperatury czy samopoczucia. Jako taka jest ona więc mało inwazyjna, bezpieczna i tania, jednak zdaniem ekspertów jej skuteczność w przypadku osób dotkniętych poważnymi problemami z niepłodnością jest minimalna.

Fiasko programu reprodukcyjnego

Program mający zastąpić in vitro po dwóch latach od uruchomienia przyniósł efekty, które w najlepszym razie nazwać można niesatysfakcjonującymi. Od 2016 roku w jego wyniku na świat przyszło zaledwie 70 dzieci, co w przeliczeniu na środki przekazane na program daje koszt 440 tys. złotych na urodzenie jednego dziecka.

Dane podał „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na raport opublikowany w serwisie Oko.press. Program został uruchomiony pod koniec 2016 roku jako alternatywa dla wygaszonego w czerwcu tamtego roku rządowego programu in vitro wprowadzonego przez Platformę Obywatelską.

Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego ma kosztować w sumie 100 mln złotych. Kwota ta została przeznaczona na jego realizację w latach 2016-2020, obejmując około 8 tysięcy par. Zgodnie z raportem Najwyższej Izby Kontroli, która badała wykonanie budżetu Ministerstwa Zdrowia w roku 2017, wspomniane liczby tylko w niewielkim stopniu przekładają się na rzeczywistość. W pierwszym roku działania programu, czyli 2017, skorzystało z niego jedynie 107 par, czyli prawie dziesięciokrotnie mniej niż zakładano. Mimo to w tym okresie pochłonął on aż 23,3 mln złotych, czyli niemal 60 procent środków przewidzianych na ten cel. Koszty diagnostyki, która ma być podstawą programu, wyniosły jednak niecałe 50 tysięcy złotych, a więc mniej niż 2 procent zaplanowanego budżetu. Na tej podstawie NIK negatywnie ocenił realizację programu.

Pierwszym z miast, które zdecydowały się na sfinansowanie programu z własnego budżetu była Częstochowa, której mieszkańcy mogą korzystać z pomocy już od 2012 roku. Później do listy miast pomagających mieszkańcom w zajściu w ciążę metodą sztucznego zapłodnienia dołączyły również Poznań oraz Gdańsk – w obu miastach program ruszył w połowie października 2017 roku. W przypadku Poznania w niecały rok od uruchomienia programu z miejskiego wsparcia skorzystało niemal 90 par, a do 2020 przewidziano środki dla w sumie 367 par. W tym samym okresie możliwość skorzystania z miejskiego dofinansowania zabiegów zyskali także mieszkańcy Warszawy. Z kolei w grudniu 2018 własny program in vitro przyjął również Szczecin, gdzie dofinansowanie uzyska maksymalnie 100 par rocznie.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. M. Wieliczko, Program in vitro będzie dofinansowywany we Wrocławiu, „Wrocław – Miasto Spotkań. Oficjalny portal internetowy Wrocławia” [online], https://www.wroclaw.pl/program-in-vitro-bedzie-dofinansowany-we-wroclawiu, [dostęp:] 18.01.2019.
  2. M. Gigiel, Miejski program in vitro zaakceptowany. Skorzysta z niego około 100 par, „wSzczecinie.pl” [online], https://wszczecinie.pl/aktualnosci,miejski_program_in_vitro_zaakceptowany_skorzysta_z_niego_okolo_100_par,id-30783.html, [dostęp:] 18.01.2019.
  3. Miejskie programy refundacji procedury in vitro w Warszawie, Poznaniu i Gdańsku, „Wprost” [online], https://www.wprost.pl/kraj/10088917/miejskie-programy-refundacji-procedury-in-vitro-w-warszawie-poznaniu-i-gdansku.html, [dostęp:] 18.01.2019.

Podziel się: