×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

100 tysięcy e-zwolnień od 1 grudnia

Z początkiem grudnia 2018 roku zwolnienia lekarskie oficjalnie stały się elektroniczne – papierowe druki mogą być wystawiane tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jak poinformowała prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych prof. Gertruda Uścińska, od 1 grudnia do ZUS wpłynęło 100 tys. zwolnień tego typu.

Podczas konferencji prasowej inaugurującej wprowadzenie e-zwolnień szefowa ZUS zapewniała, że wcześniejsze obawy o nieprzystosowanie wyposażenia gabinetów lub niedostateczne przygotowanie lekarzy do przejścia w system elektroniczny okazały się przesadzone. Od początku grudnia w całej Polsce konieczne było wystawienie tylko 47 zwolnień papierowych (taka sytuacja może wystąpić np. w razie awarii sprzętu), a wśród wystawiających znajdowali się także lekarze z długim stażem, o których najbardziej obawiano się w kontekście wdrażania zwolnień nowego typu.

Po wprowadzeniu numeru PESEL do systemu lekarz uzyskuje wszystkie dane niezbędne do wystawienia zwolnienia, przy okazji unikając błędów, które przy papierowych drukach nie były rzadkością. Wśród danych dostępnych od ręki znajdują się również te dotyczące pracodawcy, więc pracownik nie musi mieć ze sobą np. jego NIP-u. Informacja o zwolnieniu automatycznie trafia do zakładu pracy, co zwalnia pracownika z konieczności dostarczenia mu druku.

Dofinansowanie i szkolenia

Ci z lekarzy, którzy nie czują się dostatecznie przygotowani do wystawiania e-zwolnień mogą korzystać z podpowiedzi pracowników ZUS gotowych udzielić informacji w razie jakichkolwiek wątpliwości. Do 15 grudnia lekarze POZ mogą również ubiegać się o środki na zakup niezbędnego sprzętu, oprogramowania i sfinansowanie szkoleń z zakresu wystawiania zwolnień elektronicznych.

Lekarze POZ mogą liczyć na dofinansowanie 60% kwoty niezbędnej do wyposażenia ich gabinetów w komputery, dzięki czemu możliwe będzie wystawianie recept elektronicznych – zadeklarował resort zdrowia. Na ten cel Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył w sumie 50 mln złotych, co przewiduje projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Pieniądze z tej puli trafią do 13 tysięcy praktyk lekarskich, dzięki czemu lekarze pierwszego kontaktu będą w stanie wystawiać recepty elektroniczne. Warto dodać, że wspomniane środki będą dostępne nie tyko dla lekarzy, którzy zamierzają doposażyć swoje gabinety czy wykupić konieczne oprogramowanie, ale również do tych, którzy już to zrobili. W pierwszym wypadku konieczne będzie złożenie deklaracji, w której znajdzie się zapewnienie, że gabinet zostanie doposażony do określonego terminu – jego niedotrzymanie ma skutkować zwrotem środków.

Wygoda dla pacjenta

Elektroniczne zwolnienia to przede wszystkim wygoda dla zatrudnionych, którzy dzięki zmianie sposobu wystawiania zaświadczeń nie będą musieli dostarczać ich pracodawcy osobiście.

Zamiast na papierowym druczku jak dotychczas, lekarz będzie wpisywał informacje do elektronicznego formularza zawierającego wszystkie dane na temat pacjenta i miejsca jego zatrudnienia, co oznacza, że chory nie będzie musiał pamiętać danych pracodawcy. Formularz po wypełnieniu z automatu trafi na skrzynkę podawczą ZUS, gdzie zostanie zaksięgowany.

Wyjątkiem będą wizyty domowe, podczas których lekarz przez wzgląd na brak dostępu do Internetu będzie musiał wystawić papierowy druk, a także sytuacje, gdy po zwolnienie zgłosi się pracownik niewielkiej firmy niemającej konta w portalu ZUS.

Elektroniczny przesył danych przy okazji wyeliminuje sytuacje, w których chory, często z przyczyn od siebie niezależnych, spóźni się z dostarczeniem zwolnienia, co równa się zmniejszeniu zasiłku chorobowego o 25 procent. Dziś musi to zrobić w ciągu 7 dni od momentu otrzymania zwolnienia.

Zwolnienia pod kontrolą

Cyfryzacja zwolnień daje Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych możliwość lepszej kontroli ich zasadności, zwłaszcza w przypadku tych wystawianych na okres do 10 dni, które stanowią aż 1/3 ogółu. Do tej pory było to bardzo trudne, ponieważ dokument potwierdzający zwolnienie często docierał do ZUS-u już po powrocie chorego do pracy. Dzięki e-zwolnieniom dokument dotrze do Zakładu w zasadzie natychmiast, co pozwoli na szybsze podjęcie decyzji o kontroli i – w konsekwencji – wykrycie ewentualnych nadużyć. Z aktualnych danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że nawet 12% zwolnień jest wystawianych bez dostatecznych podstaw, co generuje znaczące koszty dla ZUS-u, podobnie jak utrzymywanie etatów osób obsługujących zwolnienia oraz wydruk papierowych druczków. Według szacunków ministerstw, zmiana przepisów pozwoli zaoszczędzić nawet około 200 mln złotych rocznie.

Plusy dla pracodawców

Nowe przepisy w ogólnym rozrachunku są pozytywne dla pracodawców. Przekazywanie zwolnień będzie się odbywać bez ich udziału pod warunkiem, że założą indywidualne konto w portalu ZUS. Obowiązek dotyczy wszystkich firm, również tych zatrudniających więcej niż 5 pracowników. Dzięki temu, gdy informacja o zwolnieniu dotrze do zakładu, zostanie udostępniona pracodawcy na jego profilu. Usprawnienie przepływu informacji ułatwi ZUS-owi kontrolę zwolnień i wyłapywanie ewentualnych nadużyć, na czym zyskają także pracodawcy, ponieważ dziś to oni opłacają pierwsze 33 dni zwolnienia.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

Dziennik Gazeta Prawna, Rzeczpospolita


Podziel się: