Żylaki – czy można pomóc sobie dietą?

Żylaki to nieestetyczny, uciążliwy i bolesny problem, z którym boryka się coraz więcej Polaków. Przyczyny ich powstawania mogą być genetyczne (upośledzone działanie zastawek żylnych), jednak coraz częściej żylaki pojawiają się z powodu niezdrowego trybu życia. Czy w przypadku żylaków dieta ma znaczenie? Odpowiadamy.

Żylaki – kilka słów wyjaśnienia

Żylaki to poszerzenie i wydłużenie żyły, które powstaje w wyniku osłabienia ścian naczyń krwionośnych. Pojawiają się głównie na nogach, kiedy zastawki żylne nie funkcjonują prawidłowo. Schorzenie to częściej dotyka kobiety niż mężczyzn, ponieważ jedną z przyczyn ich powstawania mogą być zmiany hormonalne, takie jak ciąża, poród czy przyjmowanie doustnej antykoncepcji. Na powstawanie żylaków i nieestetycznych pajączków duży wpływ ma tryb życia.

Ciężka praca fizyczna, brak ruchu, praca siedząca lub stojąca bez częstych zmian pozycji, zła dieta, wysokie temperatury (sauna), a nawet niewłaściwa odzież (obcisłe spodnie, buty na wysokim obcasie) obciążają nasz układ krwionośny i mogą być przyczyną przedwczesnego pojawienia się żylaków. Jednak odpowiednia profilaktyka i zmiana niezdrowych przyzwyczajeń mogą skutecznie oddalić problem lub nawet całkowicie zapobiec żylakom.

Po pierwsze – wzmocnij ściany żył

Żyły, osłabione nieodpowiednią dietą, są podatne na uszkodzenia i rozciąganie. Włączenie do codziennych posiłków produktów, które wzmocnią ściany naczyń krwionośnych, jest bardzo dobrym krokiem w profilaktyce żylaków. Działanie ochronne dla układu krwionośnego wykazują flawonoidy – to substancje roślinne o zbawiennym wpływie na nasze zdrowie. Flawonoidy mają właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne, a także wzmacniają i uszczelniają ściany żył. Ich dobrym źródłem są warzywa i owoce, zwłaszcza te o intensywnym zabarwieniu – śliwki, jagody, borówki, jeżyny, czerwona kapusta, czerwona i czarna fasola, a także pomidory, papryka i owoce cytrusowe. Znajdziemy je także w ziołach i roślinach leczniczych - miłorząb japoński czy ruta zwyczajna zawierają flawonoidy o działaniu wzmacniającym naczynia krwionośne. Podobne właściwości wykazuje witamina C – jest silnym antyoksydantem, a dodatkowo pobudza produkcję kolagenu, dzięki czemu wzmacnia ściany naczyń. Źródłem tej witaminy w diecie są czarne porzeczki, truskawki, dzika róża, cytrusy oraz czerwona papryka,czy natka pietruszki . Zbawienny wpływ nie tylko na układ krwionośny, ale także na funkcjonowanie całego organizmu mają nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 – działają przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo oraz regulują poziom cholesterolu. Zawarte są w tłustych rybach morskich, a także w olejach roślinnych: lnianym, rzepakowym i w oleju z awokado. Świetnym źródłem tych kwasów tłuszczowych są też orzechy włoskie i świeżo mielone siemię lniane.

Po drugie – zadbaj o prawidłową masę ciała

Nadwaga i otyłość niosą za sobą wiele negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Zbyt duża masa ciała bardzo obciąża układ krwionośny. Noszenie dodatkowych kilogramów zwiększa ciśnienie w żyłach kończyn dolnych, co znacznie podnosi ryzyko pojawienia się pajączków i żylaków. Jeśli masz problem z nadwagą, postaraj się zmienić nawyki żywieniowe na takie, które będą sprzyjały twojemu zdrowiu. Zrezygnuj z jedzenia ciast, deserów, cukru i przetworzonej żywności, ogranicz tłuste mięso i ryby, a także pełnotłuste mleko i jego przetwory. Wybieraj produkty chude lub odtłuszczone typu „light” (chudy twaróg, chude mleko), mięso i ryby o niewielkiej zawartości tłuszczu (kurczak, indyk, dorsz, morszczuk, mintaj, sandacz). Zamiast jasnego pieczywa i białych bułek sięgnij po wypieki z pełnego ziarna, chleby razowe i na zakwasie oraz grube kasze, takie jak pęczak czy kasza gryczana. Jedz dużo warzyw – są niskokaloryczne, zawierają mnóstwo witamin i cennych składników mineralnych oraz są źródłem błonnika pokarmowego, który ma zbawienny wpływ na jelita i pęcznieje w żołądku, dzięki czemu czujemy się syci i mamy mniejszą ochotę na podjadanie między posiłkami.

Pamiętaj jednak, by zmiany wprowadzać stopniowo, najlepiej pod okiem profesjonalnego dietetyka, który odpowiednio zbilansuje posiłki. Odradzamy ekspresowe odchudzanie i diety-cud – w ten sposób możesz rozregulować swój metabolizm, a efekt jo-jo gwarantowany.

Po trzecie – przeciwdziałaj zaparciom

Siedzący tryb życia, niska aktywność fizyczna, zbyt mała ilość wypijanych płynów, przetworzone, rafinowane produkty w diecie i małe spożycie błonnika pokarmowego mogą zaburzać prawidłową perystaltykę jelit i prowadzić do uciążliwych zaparć. Poza długimi i nieprzyjemnymi wizytami w toalecie zaparcia wiążą się także ze zwiększonym ciśnieniem w jamie brzusznej, co może zaburzać przepływ krwi w niższych partiach ciała i w konsekwencji prowadzić do pojawienia się żylaków. Aby tego uniknąć, do codziennych posiłków dodawaj produkty, które pobudzają pracę jelit i są naturalnym źródłem błonnika oraz dobroczynnych bakterii jelitowych. Podstawą powinny być warzywa i owoce, zwłaszcza pestkowe (np. truskawki), rośliny strączkowe, takie jak fasola, groch, ciecierzyca i soczewica,  (czasem trzeba na nie uważać – u niektórych osób mogą powodować wzdęcia), a także produkty zbożowe z pełnego ziarna lub z dodatkiem otrąb albo siemienia lnianego. Dobrze sprawdzą się też jogurty czy kefiry – zawierają kultury bakterii, które mają kluczowy wpływ na prawidłowe funkcjonowanie jelit. Jeśli do jogurtu dodasz łyżkę otrąb, wzmocnisz jego przeczyszczające działanie. W walce z zaparciami mogą pomóc także suszone owoce – śliwki, rodzynki i figi. Dobrze sprawdza się także wypicie na czczo chłodnej wody z  cytryną – delikatnie pobudzi jelita do pracy od samego rana.


Podziel się: