Prawie połowa zgłoszeń alarmowych jest fałszywa

Możliwość wezwania karetki bądź straży pożarnej w sytuacji zagrożenia może uratować życie nam lub naszym bliskim. Istnieje jednak spore ryzyko, że trafimy na linię zajętą przez kogoś, kto dzwoni do służb bez powodu. W 2017 roku aż 45 proc. wszystkich telefonów do służb ratunkowych było nieuzasadnionych.

Na zgłoszenia alarmowe w całej Polsce czeka 17 Centrów Powiadamiania Ratunkowego, zajmujących się kierowaniem wezwań o pomoc do odpowiednich służb. Każde z nich odbiera średnio 100 tys. zgłoszeń miesięcznie, w tym mnóstwo bezpodstawnych lub błędnych, co często uniemożliwia wezwanie pomocy osobom, które faktycznie jej potrzebują.

Na 19 milionów połączeń odebranych przez CPR-y w 2017 roku prawie 8,5 mln stanowiły zgłoszenia fałszywe. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które odpowiada za działalność centrów, apeluje o zaprzestanie takich praktyk i telefony do centrów jedynie w sytuacjach w pełni uzasadnionych. 

Problem znany od lat

W roku 2017 najwięcej zgłoszeń odebrały centra w Krakowie, Katowicach i Radomiu (około 2 mln telefonów każde). Z informacji MSWiA wynika, że średni czas oczekiwania na połączenie nie przekracza 10 sekund, a najwięcej telefonów odbieranych jest między godziną 13:00 a 19:00. Z kolei od 20:00 wzwyż ich liczba wyraźnie spada, by ponownie wzrosnąć po godzinie 7:00 rano. 

Wynik z roku 2017 jest o 2 proc. niższy niż w roku poprzednim, jednak skala problemu wciąż jest ogromna. Sprawę komplikuje fakt, że w Polsce nadal funkcjonuje kilka numerów alarmowych, poza ogólnym europejskim 112 również osobne telefony do pogotowia ratunkowego (999), straży pożarnej (998) oraz na policję (997). 

Nawet kilkaset „głuchych telefonów” dziennie

Za dużą część nieuzasadnionych zgłoszeń odpowiadają osoby celowo blokujące numery, które wykonują od kilkunastu do nawet kilkuset fałszywych zgłoszeń na godzinę. Znane są między innymi przypadki mieszkanki Ełku, która dzwoniła na policyjną linię alarmową ponad 200 razy dziennie, czy mieszkańca Nowego Tomyśla, który na przestrzeni 6 godzin wykonał 67 telefonów po numery 112 i 997. Na numery alarmowe dzwonić można nawet bez zasięgu czy karty SIM, co sprawia, że telefony tego typu wykonać może każdy w dowolnych okolicznościach, pod warunkiem że ma pod ręką aparat telefoniczny.

Bat na blokujących

Do niedawna działania takich osób pozostawały bezkarne. Zgodnie z prawem dopóki nie udowodniono im chęci celowego wprowadzenia w błąd instytucji użyteczności publicznej, nie mogły zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Skala zjawiska blokowania numerów alarmowych zaowocowała zmianą przepisów, które w znowelizowanej formie obowiązują od listopada 2017 roku. Obecnie za umyślne i nieuzasadnione blokowane telefonicznych numerów alarmowych, w szczególności 112, 999, 998 i 997 grozi kara aresztu, ograniczenia wolności bądź 1,5 tys. zł grzywy. 

Problem z ogromną skalą blokowania numerów alarmowych dotyczy całej Europy. Około połowa telefonów kierowanych na numer 112 na całym Starym Kontynencie jest nieuzasadniona. 

Źródło: PAP


Podziel się: