Młode pielęgniarki masowo wyjeżdżają z kraju

Średnia wieku polskich pielęgniarek obecnie wynosi 51 lat, a aż 20 proc. jest w wieku emerytalnym. Pielęgniarek „seniorek” jest obecnie więcej niż młodych, zaliczanych do grupy 20-40 lat, ponieważ młode adeptki zawodu coraz częściej wybierają emigrację.

Niskie płace i niewielki prestiż zawodu połączony z coraz większymi wymaganiami dotyczącymi wykształcenia oraz dodatkowymi obowiązkami sprawiają, że wiele pielęgniarek zakłada wyjazd za granicę już na etapie studiów. Robią to mimo, że zapotrzebowanie na pielęgniarki w kraju jest ogromne.

Zgodnie z raportem OECD znajdujemy się wśród państw o najmniejszej ich liczbie w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. W Polsce wynosi ona 5,4, podczas gdy w Niemczech czy Danii nawet 17. 

Pielęgniarki poszukiwane 

Obecnie problemy z zatrudnianiem pielęgniarek mają także prywatne szpitale i kliniki, oferujące lepsze warunki finansowe. W tym wypadku rządzą zasady typowe dla rynku pracownika – pielęgniarka, której natychmiast po rozmowie nie proponuje się podpisania umowy, już dzień później może znaleźć zatrudnienie w innym miejscu. Pracy nie brakuje, ale płace nie zachęcają do jej podejmowania. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, poczatkująca pielęgniarka z licencjatem zatrudniona w szpitalu powiatowym zarabia 2,5 tys. zł brutto, natomiast posiadająca specjalizację i etat w szpitalu klinicznym w stolicy maksymalnie 3 tys. zł brutto. Ich sytuację mają poprawić podwyżki zatwierdzone przez byłego Ministra Mariana Zembalę, zakładające wzrost ich wynagrodzeń o 1600 zł brutto na przestrzeni 4 lat, czyli do 2017 roku. Mimo pewnych problemów z przyznawaniem dodatków, ta obietnica zniechęciła do wyjazdu część pielęgniarek. Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas cytowana przez „Wyborczą” przypomina, że jeszcze przed trzema laty chęć wyjazdu poprzez pobranie zaświadczenia potrzebnego do pracy za granicą wyrażało 1500 pielęgniarek, a w roku 2017 jedynie 650. 

Obecnie uprawnienia emerytalne posiada ponad 50 tys. pielęgniarek, a za kilka lat ta liczba się podwoi, co oznacza, że konieczne są szybkie i radykalne zmiany. Już dziś aż jedna trzecia absolwentów pielęgniarstwa (w Polsce co roku jest ich około 4,5 tys.) nie podejmuje pracy w zawodzie.

Zmiana warunków pracy na lepsze jest konieczna, bo obecne nie zachęcają do pracy nawet pielęgniarek z Ukrainy – obecnie w Polsce pracuje ich mniej niż setka. 

Sfrustrowane i przepracowane

Niskie płace nie są jedynym, co zniechęca do zawodu. Badanie warunków pracy pielęgniarek wykazało, że wśród innych problemów znajdują się przeciążenie obowiązkami, presja ze strony szefów, ale też pacjentów czy zła organizacja pracy związana z nagminnym odrywaniem od obowiązków i przydzielaniem nowych zadań. Kłopoty w pracy rzutują także na ich życie osobiste skutkując brakiem wolnego czasu i problemami w życiu osobistym. 

Pielęgniarka przepisze lek

Wśród dodatkowych obowiązków umieścić można możliwość samodzielnego wystawiania recept na leki refundowane przez pielęgniarki z tytułem magistra, a w przypadku licencjonowanych, kontynuację recepty wystawionej przez lekarza.

Pielęgniarki i położne będą mogły wystawiać recepty na wszystkie leki refundowane za wyjątkiem odurzających, psychotropowych oraz substancji silnie działających, na okres nawet 120 dni (na 4 osobnych receptach). Recepty pielęgniarskie tego typu będą poddawane kontrolom NFZ, co oznacza, że do ich wypisania konieczna będzie wiedza z zakresu ordynacji leków i zasad refundacji, w związku z czym dla pielęgniarek przewidziano odpowiednie szkolenia.

Możliwość wystawiania leków nie będzie obowiązkiem, a dobrowolnym prawem pielęgniarek, ale przedstawicielki środowiska już zapowiadają, że większość będzie chciała zdobyć uprawnienia z tym związane.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Podziel się: