Mastektomia profilaktyczna – czy będzie refundowana?

Dla nosicielek genu z mutacją BRCA1 mastektomia profilaktyczna, a więc usunięcie obu piersi, jest jedynym pewnym sposobem na uniknięcie rozwoju nowotworu. Była posłanka Katarzyna Stachowicz, która poddała się takiej operacji, walczy o refundację operacji w Polsce.

Aktualnie obowiązujące przepisy refundacyjne dopuszczają wyłącznie usunięcie piersi zainfekowanej nowotworem. Jeśli pacjentka, z uwagi na wysokie zagrożenie zachorowaniem, zechce amputować również drugą, musi za to zapłacić z własnej kieszeni. 

Katarzyna Stachowicz poznała wspomniane przepisy, gdy poddała się badaniom na obecność mutacji genu BRCA1. Taka decyzja zazwyczaj wiąże się z częstymi przypadkami występowania raka piersi w najbliższej rodzinie. Wykrycie go jest równoznacznie z wyrokiem, ponieważ zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi do nawet 90 procent. Katarzyna Stachowicz od razu po otrzymaniu wyników została objęta programem profilaktyki w Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach. Taka decyzja pozwala wykryć nowotwór na tyle wcześnie, by móc wyleczyć go szybko. Już po podjęciu decyzji o mastektomii profilaktycznej posłanka otrzymała diagnozę nowotworową. Okazało się jednak, że przepisy refundacyjne dopuszczają bezpłatne usunięcie tylko piersi zainfekowanej nowotworem.

Polska nie refunduje, Niemcy tak

Profilaktyczna mastektomia zmniejsza ryzyko nawrotu choroby do zaledwie 3 procent. W tej sytuacji Katarzyna Stachowicz postanowiła poddać się operacji w Niemczech, gdzie dla pacjentek z mutacją genu BRCA1 jest ona w pełni refundowana i powiązana z rekonstrukcją. Obecnie eks-posłanka prowadzi intensywną kampanię wśród parlamentarzystów na rzecz wprowadzenia przepisów o refundacji dla pacjentek ze zmutowanym genem, zyskując ponadpartyjne poparcie wielu parlamentarzystek.

100 tysięcy nosicielek zmutowanego genu

Konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii onkologicznej prof. Arkadiusz Jeziorski oraz dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Łodzi Wojciech Szrajber skierowali w tej sprawie wnioski do resortu zdrowia, który obecnie analizuje kwestię refundacji. Decyzja w tej sprawie mogłaby pomóc nawet 100 tysiącom nosicielek mutacji genu BRCA1 w Polsce. 

Eksperci podkreślają, że interpretacje zwiększonego ryzyka wystąpienia raka piersi u pacjentek z mutacją są różne, nie mniej jest pełna zgodna co do tego, że mutacja znacząco zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika. Z tego względu pacjentki, u których ją wykryto, zasługują na specjalne traktowanie, zwłaszcza, że skala problemu jest duża.

Na dziedzicznego raka piersi co roku zapada 1800 kobiet, z czego 300 w związku z mutacjami genu BRCA. Co więcej, zdecydowana większość z nich to kobiety młode, o średniej wieku w okolicy 40. roku życia. 

Angelina Jolie dała przykład

Podwójna mastektomia powiązana z mutacją geny BRCA1 przykuła uwagę opinii publicznej po tym, gdy w 2013 roku na taką operację zdecydowała się aktorka Angelina Jolie. Była pierwszą osobą publiczną, która otwarcie opowiedziała o przyczynach stojących za zabiegiem. W jej przypadku lekarze oszacowali ryzyko zapadnięcia na raka piersi na 87 procent, natomiast na raka jajników na 50 procent. Aktorka chciała opowiedzieć publicznie o swoim doświadczeniu, żeby skłonić inne kobiety do badań oraz ośmielić do kroku, który wielu może okazać się radykalny. W jej wypadku, podobnie jak przy standardowej mastektomii profilaktycznej wykonywanej w Niemczech, operacji amputacji piersi towarzyszyła ich rekonstrukcja przy pomocy implantów. 

Źródło: Rynek zdrowia, poradnik zdrowie


Podziel się: