5 zł dziennie – tyle kosztuje wyżywienie pacjenta

Każda placówka służby zdrowia jest zobowiązana do zapewnienia pacjentom wyżywienia adekwatnego do ich stanu zdrowia – tak stanowi prawo. Jednak w rzeczywistości posiłki dla pacjentów są często pierwszym źródłem oszczędności, gdy szpitalom brakuje pieniędzy – ostrzega Federacja Przedsiębiorców Polskich.

Federacja mówi jasno – szpitale zaniżają stawki żywieniowe kosztem pacjentów, ponieważ środki na nie są elementem kontraktów zawieranych z NFZ-em. Świadczy o tym fakt, że choć ceny energii, paliw i żywności rosną, wydatki na żywienie w szpitalach pozostają na identycznym poziomie. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” przewodniczący Federacji Marek Kowalski dodaje, że do końca 2018 roku wzrost cen podstawowego koszyka żywności wyniesie od 15 do 20 procent. O nawet 10 proc. wzrosnąć mają ceny energii, a o maksymalnie 8 opłaty za wodę. Te fakty nie mogą pozostać bez wpływu na wysokość szpitalnej stawki żywieniowej Jeśli pozostanie na tym samym poziomie, posiłki serwowane pacjentom będą jeszcze uboższe niż obecnie. 

RPO: dobre żywienie to prawo pacjenta

To, zdaniem Zofii Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zagraża powodzeniu terapii, ponieważ żywienie jest jej niezwykle ważnym elementem. Ta kwestia w 2016 roku zaniepokoiła również Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara który skierował w tej sprawie zapytanie do Resortu zdrowia uzupełnione o postulat, by prawo do żywienia wpisać do Karty Praw Pacjenta. Alarmował on wówczas, że pacjentom serwuje się niesmaczne, bardzo skromne posiłki, często bez możliwości używania normalnych sztućców. 

W odpowiedzi wiceminister zdrowia odpisał, że szpital musi zapewnić pacjentom żywienie adekwatne do stanu zdrowia, jednak nie ma odgórnie ustalonych stawek, które należy przyjąć. Ich wysokość pozostaje w gestii kierownika danego podmiotu leczniczego. 

Realia posiłków w polskich szpitalach pokazuje strona w mediach społecznościowych o nazwie „Posiłki w szpitalach”, na której pacjenci publikują zdjęcia tego, co jedli podczas pobytu w szpitalu. Z tych fotografii wyłania się obraz głodowych wręcz porcji, wyjątkowo skromnej palety składników i co najważniejsze, nagminnego serwowania niezdrowych dań. Suchy chleb, pasztet, parówki i znikoma ilość warzyw to tylko czubek góry lodowej problemów toczących szpitalny system wyżywienia. W efekcie pacjenci, którzy mają taką możliwość, są dożywiani przez rodzinę i przyjaciół.

Sanepid krytykuje szpitalne żywienie

Problem po raz kolejny wypłynął w ostatnich dniach przy okazji protestu rezydentów, jednak na językach oficjalnie jest od 2009 roku. Wówczas ukazał się raport Najwyższej Izby Kontroli który wykazał, że w większości polskich szpitali pacjenci są żywieni niewłaściwie, nie zawsze wyłącznie ze względu na brak pieniędzy. W części szpitali posiłki były dobrze zbilansowane przy stosunkowo niskiej wycenie, z kolei w innych wysoka stawka nie gwarantowała dobrej jakości posiłków. 

W 2016 roku raport na temat żywienia szpitalnego sporządził Sanepid, który odnotował nieprawidłowości żywieniowe w 197 na 284 polskie szpitale. We wnioskach wskazywano na bardzo niewielkie urozmaicenie posiłków, brak warzyw i owoców, mały udział produktów będących pełnowartościowym źródłem zwierzęcego białka, ale wysoki tych o niewielkiej wartości odżywczej, ale dużej zawartości tłuszczu, takich jak wątrobianka, mortadela, pasztety czy sery topione. Na talerzu pacjenta w zasadzie nie spotyka się również ryb, produktów mlecznych czy z pełnego ziarna. 

Do tego posiłki rzadko bywają ciepłe i kaloryczne na tyle, by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie. Za wspomniany stan rzeczy odpowiada także fakt, że kuchnie szpitalne funkcjonują jedynie w około 30 proc. placówek – reszta szpitali zamawia posiłki u firm cateringowych. 

Źródło: Rzeczpospolita, Gazeta Prawna, PAP


Podziel się: