Rezydenci kontynuują strajk głodowy

Niepowodzeniem zakończyły się rozmowy rezydentów z ministrem Konstantym Radziwiłłem oraz wiceminister zdrowia Józefą Szczurek-Żelazko. Choć zdaniem szefa resortu rozmowy toczyły się w dobrej atmosferze, rezydenci nie zaakceptowali jego propozycji.

Spotkanie z rezydentami odbyło się w środę, jednak po jego zakończeniu protestujący uznali, że resort nie zaproponował satysfakcjonujących zmian. Na spotkaniu padły propozycje dotyczące przede wszystkim płacy lekarzy, która miałaby się zwiększyć o 1200 zł dla wybranych specjalizacji. Do wcześniej zaproponowanej szóstki (chirurgia ogólna, choroby wewnętrzne, medycyna rodzinna, medycyna ratunkowa, pediatria i psychiatria) Konstanty Radziwiłł chciał dodać kolejne trzy specjalizacje: onkologię kliniczną, hematologię i patomorfologię. Wybierający każdą ze wspomnianych rezydentur mieliby otrzymać dodatkowe 1200 zł jako dodatek do pensji podstawowej, która obecnie wynosi około 2400 zł brutto. Rezydenci odrzucili pomysł poszerzenia listy, ponieważ zwiększanie płacy tylko wybranym lekarzom uznali za przejaw braku środowiskowej solidarności. Przystanie na takie działania byłoby również nie w porządku wobec przedstawicieli innych zawodów medycznych, którzy wspierają strajk lekarzy. 

Rezydenci chcą więcej pieniędzy na zdrowie

Najważniejszym postulatem, z którym rezydenci przyszli na rozmowy, było zwiększenie finansowania całej służby zdrowia do 6,8 proc. PKB w perspektywie najbliższych trzech lat oraz do 9 proc. PKB po 10 latach od tej chwili. Ten postulat całkowicie odrzucił Konstanty Radziwiłł, który zadeklarował, że jedyną propozycją w tym względzie, jaką może przedstawić, jest wzrost wydatków do 6 proc. PKB do 2025 roku. Zapewnił równocześnie, że wzrost wydatków na służbę zdrowia następuje cały czas, jednak tempo, jakiego żądają rezydenci, nie jest możliwe do osiągnięcia.

Głodówka trwa

Wobec fiaska rozmów rezydenci zapowiedzieli kontynuację trwającej od 2 października głodówki, która odbywa się w holu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Obecnie w proteście głodowym uczestniczy około 20 osób, a około 1000 młodych lekarzy wsparło go pierwszego dnia oddając krew w różnych miastach Polski. Głodówka prawdopodobnie potrwa co najmniej do 16 października, gdy zaplanowano zebranie Komitetu Protestacyjnego Porozumienia Zawodów Medycznych. W najbliższą sobotę 7 października pod siedzibą Resortu Zdrowia odbyć się może pikieta poparcia dla głodujących, organizowana przez OZZL. 

Główne postulaty głodowego protestu obejmują zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB w ciągu najbliższych trzech lat, rozwiązanie problemów z brakami personelu medycznego, likwidację biurokracji oraz poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia. 

Ratownicy wywalczyli podwyżki

Protesty rezydentów są kolejnymi, do których doszło w służbie zdrowia w tym roku. W lipcu swój trwający od wiosny protest zakończyli ratownicy medyczni. Decyzja o przeprowadzeniu strajku zapadła 25 kwietnia, po nieudanych rozmowach przedstawicieli organizacji zrzeszających ratowników, w tym Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego, z wiceministrem zdrowia Markiem Tombarkiewiczem. Po kilku tygodniach protestu ratownicy medyczni wywalczyli swoje podwyżki. Na mocy zawartego porozumienia ministerstwo zdrowia zgodziło się na zwiększenie ich płac o 400 zł od lipca 2017 roku i o kolejne 400 zł od stycznia 2018 roku. W efekcie ratownicy zawiesili swój protest.

Źródło: PAP


Podziel się: