Napoje chłodzące - czym ugasić pragnienie?

Latem ciągle chce nam się pić. Pijemy zatem więcej, by ugasić rosnące pragnienie, ale nie zawsze są to dobre produkty. Choć gazowana cola, smakowa woda czy zimne piwo mogą stwarzać wrażenie orzeźwienia, pamiętajmy, że nasz organizm potrzebuje zupełnie innych płynów.

Ludzki organizm to w większości woda!

Wielokrotnie już o tym mówiliśmy, ale powtórzymy po raz kolejny: woda stanowi główny składnik naszego ciała – od 45 do nawet 75% jego masy. W związku z tym, że ludzki organizm nie potrafi sobie tej wody odpowiednio zmagazynować, musimy stale uzupełniać jej braki. A te są całkiem pokaźne, zwłaszcza latem, gdy znacznie więcej się ruszamy i automatycznie pocimy, również i upał dokłada kolejne straty.

Już nawet niewielkie odwodnienie może niekorzystnie wpłynąć na funkcjonowanie naszych układów fizjologicznych, np. układu krążenia. W przypadku wysokich temperatur otoczenia, łatwo możemy doprowadzić do osłabienia, omdleń, a w najgorszym wypadku – do udaru cieplnego, który stanowi zagrożenie naszego życia. Gazowanym napojem, kawą czy piwem nie uzupełnimy tych strat. Tu potrzebna jest przede wszystkim woda. 

W czasie upałów potrzebujemy więcej płynów. To ważne – odwodnienie może wiązać się nawet z udarem cieplnym.

Woda może być napojem chłodzącym! Sprawdź w jaki sposób

Nie każdy przepada za smakiem czystej wody. Błędem jednak byłoby np. jej słodzenie (chyba, że miodem ze sprawdzonej pasieki), dlatego warto pomyśleć nad urozmaiceniem jej walorów. Z pomocą mogą przyjść dodatki wrzucane do dzbanka, które puszczając sok, barwią napój oraz poprawiają jego smak. Co można dodać do wody?

Sprawdzone zestawy znajdziecie poniżej:
- klasyczne plasterki cytryny i listki świeżej mięty (duuużo mięty!)
- plasterki limonki i odrobina prawdziwego miodu
- plasterki zielonego jabłka i listki szałwii jabłkowej
- przepołowione truskawki i listki świeżej mięty
- garść borówek amerykańskich
- plasterki mango i ananasa
- kawałki arbuza
- plasterki zielonego ogórka i listki natki pietruszki

Wystarczy jeśli wymienione wyżej dodatki wrzucicie do dzbanka z wodą i odstawicie do lodówki na przynajmniej godzinę. Dla pobudzenia apetytu, można przed podaniem wrzucić do napoju kostki lodu z zatopionymi w środku owocami.

Najlepszy efekt orzeźwienia przyniesie napój o temperaturze zbliżonej do 15*C.

Nowe / stare sposoby na orzeźwiające lemoniady

Jeśli „smakowa” woda się nam znudzi, sięgnijmy po lemoniadę. Do pojemnika blendera wystarczy wrzucić pęczek natki pietruszki, zalać ją wodą mineralną i dokładnie zmiksować. Do gotowej dodajemy sok z cytryny i dosładzamy prawdziwym miodem. Lemoniadę przelewamy do dzbanka. Ponieważ pietruszka może opadać na dno, przed każdym nalaniem warto napój przemieszać.

Innym chłodzącym napojem, który przygotujecie w kilka chwil jest arbuzada. Plastry arbuza blendujemy razem z wodą, dodajemy miód i ewentualnie sok z cytryny albo limonki. Jeśli zależy nam na efektowym podaniu, do dzbanka wrzućmy również całe kostki owoców.

Zmiksować można także świeże albo mrożone maliny, jeżyny, poziomki, porzeczki, jagody lub truskawki. Mus rozcieńczamy wodą, schładzamy, zakwaszamy limonką albo cytryną i dekorujemy np. listkami pietruszki.

Chłodzące smoothie – jako napój i słodka przekąska

Na upałach świetnie sprawdzą się też klasyczne, owocowo-warzywne smoothie – w wersji nieco bardziej rozcieńczonej. Ulubione produkty np. pomarańczę, banana i kiwi miksujemy z wodą mineralną oraz kostkami lodu. Podobnie można zrobić z dodatkiem warzyw np. listków szpinaku, natki pietruszki, a nawet surowego kalafiora albo brokułu. Oprócz efektu chłodzącego zyskamy również i sporo witamin oraz składników mineralnych.

Mniej odżywczą, ale wciąż dobrą opcją są też mocno schłodzone, świeżo wyciskane soki. Przykładowo, sok jabłkowy zmieszany z sokiem pomarańczy, z dodatkiem dużej ilości mięty oraz kostek lodu.

Inne pomysły na chłodzące napoje 

Jeśli zadbamy już o właściwe nawodnienie, sięgnijmy po napoje, które sprawią nam jeszcze więcej przyjemności i świetnie sprawdzą się np. podczas popołudniowego spotkania ze znajomymi. Idealnym pomysłem jest m.in. mrożona kawa albo herbata. Tę pierwszą robimy na bazie mocnego espresso, z mocno spienionym mlekiem i gałką ulubionych lodów dodanych tuż przed podaniem. Mrożoną herbatę zrobimy parząc tę klasyczną. Gdy już będzie gotowa, dodajemy dużo cytryny, a po ostudzeniu – miód. Następnie przelewamy ją do odpowiedniego naczynia i mocno schładzamy w zamrażarce, co jakiś czas mieszając. Gdy pojawią się pierwsze grudki lodu – domowe „ice tea” będzie gotowe. Podobnie można zrobić z herbatą zieloną albo białą. Orzeźwienie wykończymy świeżą miętą.

Gotowe „ice-tea” to zwykle niepotrzebne dodatki, takie jak np. cukier w dużej ilości. Prościej i taniej będzie przygotować taką herbatę w domu.

Zupa-chłodniki, letnia alternatywa dla rosołu

W pewnym sensie, do napoi chłodzących możemy zaliczyć także zupy-chłodniki. W Polsce najczęściej przygotowuje się chłodniki z zielonego ogórka i koperku albo botwinki. Można też zrobić je ze szpinaku, zielonej sałaty, rzodkiewki, szczawiu, pomidorów, a dla najmłodszych z truskawek. Taka propozycja będzie miłą odmianą dla tradycyjnych, gorących zup.


Podziel się: