Minister uspokaja: pacjenci nie będą musieli płacić za leczenie

Plany nowelizacji ustawy o działalności leczniczej, którą w ostatni wtorek skierowano do konsultacji społecznych, budzą kontrowersje wśród pacjentów i polityków. Przewidują między innymi umożliwienie publicznym szpitalom prowadzenia działalności komercyjnej. Minister Radziwiłł na antenie Polskiego Radia uspokajał jednak, że przyjęcie takich zmian nie zmieni niczego w sytuacji pacjentów korzystających z bezpłatnych świadczeń.

Najwięcej emocji wzbudził zapis zaproponowany w nowelizacji, mówiący o rozstrzygnięciu wątpliwości związanych z możliwością udzielania odpłatnych świadczeń zdrowotnych przez podmioty lecznicze niebędące przedsiębiorcami. Zmiana objęłaby 1800 publicznych podmiotów leczniczych, do tej pory mogących leczyć wyłącznie na podstawie kontraktu z NFZ. Jak tłumaczy cytowana przez „Rzeczpospolitą” Milena Kruszewska, taki zapis służy w dużej mierze uporządkowaniu już istniejących regulacji, które pozwalają na udzielanie prywatnych świadczeń zdrowotnych podmiotom będącym spółkami. 

Radziwiłł: dla pacjentów nic się nie zmieni

Z kolei minister Konstanty Radziwiłł w rozmowie na antenie radiowej Jedynki doprecyzował, że takie rozwiązanie byłoby również sposobem na podreperowanie budżetów szpitali. - Kondycja szpitala ma wpływ na to, jak jesteśmy leczeni. Jeżeli szpital może sobie dorobić, to jakość udzielanych świadczeń będzie lepsza. Będą także pieniądze na remont i środki czystości - mówił. 

Równocześnie minister zapewnił, że możliwość prowadzenia działalności komercyjne nie zmieni niczego w sytuacji pacjentów korzystających ze świadczeń w ramach NFZ. Nie będzie żadnych dopłat ani uzależniania jakości opieki od ich wniesienia bądź nie – dodawał na antenie radia. 

Koniec z wynajmem szpitalnych powierzchni?

Skala zarobkowania rzeczywiście ma być niewielka, ponieważ założenia projektu mówią o możliwości dorobienia około 5 proc. przychodów. Równocześnie jednak, co zakłada kolejny zapis ustawy, szpitale stracą prawo do zbywania wynajmu lub oddawania w dzierżawę ich aktywów trwałych, co w praktyce oznacza utratę przychodów związanych z udostępnianiem sprzętu czy pomieszczeń. 

Zdaniem cytowanego przez „Rzeczpospolitą” dr Jerzego Gryglewicza, eksperta z zakresu zarządzania w ochronie zdrowia, planowana zmiana może być ogromnie ważna zwłaszcza w kontekście wprowadzenia systemu sieci szpitali. Zgodnie z jej zasadami, szpitale nie będą mogły mieć nadwykonań, a odpłatność za zabiegi mogłaby częściowo zaradzić temu problemowi. 

Kosiniak-Kamysz: odpłatność niezgodna z konstytucją

Zaniepokojenie projektem podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wyraził natomiast szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. W jego opinii nowelizacja jest wstępem do wprowadzenia odpłatności za świadczenia udzielane w ramach publicznej służby zdrowia. Poruszył temat wspomnianych nadwykonań wykraczających poza przewidziany ryczałt i zadał pytanie premier i ministrowi zdrowia o to, czy prawdą jest, że po wyczerpaniu ryczałtu świadczenia będą odpłatne dla wszystkich. Odwoływał się także do zapisu art. 68 konstytucji, gwarantującego bezpłatny i równy dostęp do służby zdrowia finansowanej przez państwo niezależnie od sytuacji materialnej pacjenta. Odnosząc się do zapisu zakazującego szpitalom czerpanie korzyści z wynajmu lub dzierżawy powierzchni zapytał, co w tej sytuacji czeka szpitalne stacje dializ, często funkcjonujące na zasadzie wynajmu powierzchni od szpitali. 

Chłodno o pomyśle wypowiadała się także premier Beata Szydło. Pytana o swój stosunek do nowelizacji przez dziennikarzy telewizji internetowej wPolsce.pl odparła, że poprosiła ministra Radziwiłła o wyjaśnienie tej sprawy. 

Źródło: Rzeczpospolita, Medexpress. Rynek zdrowia


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus