Smog zwiększa ryzyko Alzheimera

Lista negatywnych konsekwencji wdychania zanieczyszczonego powietrza jest długa, a na jej początku znajdują się schorzenia kardiologiczne i na tle oddechowym. Naukowcy z Los Angeles odkryli związek smogu z kolejnym poważną dolegliwością – demencją wraz z chorobą Alzheimera. Zanieczyszczone powietrza może odpowiadać za rozwój nawet 20 proc. wszystkich przypadków tych schorzeń.

Do wspomnianych wniosków doszli badacze z University of Southern California w Los Angeles, którzy zbadali wpływ smogu na kondycję zdrowotną kobiet między 65. a 79. rokiem życia. Niemal 3700 kobiet było poddawanych wieloletniej analizie pt. Women’s Health Initiative Memory Study i u żadnej w chwili jej rozpoczęcia nie stwierdzono objawów demencji. Naukowcy badali między innymi, w jaki sposób wysokie stężenie pyłów PM 2,5 wpłynie na ich pamięć, przyjmując, że o dużym zanieczyszczeniu można mówić, gdy wynosi ono powyżej 35 mikrogramów na metr sześcienny. 

Alzheimer „z powietrza”

Jak się okazało, kobiety mieszkające w miejscach o wysokim zanieczyszczeniu powietrza były o 81 proc. bardziej narażone na pogorszenie ogólnej sprawności umysłowej, a ryzyko zapadnięcia na demencję i Alzheimera w ich wypadku było o 92 proc. większe w porównaniu z mieszkankami rejonów o niskim zanieczyszczeniu (badane pochodziły z 48 stanów USA). Wyniki nie zmieniły się po uwzględnieniu innych przesłanek, takich jak styl życia, status ekonomiczno-społeczny, rasa czy problemy zdrowotne. Zaobserwowano również, że u posiadaczek wariantu genu apoliproteiny E, który wiąże się z wyższym ryzykiem zachorowania na Alzheimera, smog w większym stopniu wpływał na starzenie się mózgu i pogarszanie jego funkcji poznawczych. Wspomnianą tezę potwierdziły również badania prowadzone na myszach. 

Powszechne zagrożenie demencją

Wyniki dotyczące grupy starszych kobiet przełożone na ogół populacji pokazały, że zanieczyszczone powietrze może odpowiadać za nawet jedną piątą przypadków demencji dotykających społeczeństwo. Oznacza to, że smog może pogarszać nasze zdrowie w sposób dotąd nieuwzględniany. Do tej pory sądzono, że szkodzi przede wszystkim funkcjom fizycznym, a nie poznawczym. 

Wyjątkowo szkodliwy pył

Wspomniane badanie uwzględniło zanieczyszczenie powietrza pyłem PM2,5, ponieważ to właśnie on uznawany jest za najgroźniejszy dla zdrowia przez Światową Organizację Zdrowia. W jego skład wchodzą przede wszystkim cząstki emitowane przez urządzenie grzewcze (głównie przez piece) oraz transport drogowy. Właśnie w nim znajdziemy między innymi szczególnie szkodliwe cząstki benzo(a)pirenu. Pył PM 2,5 jest wyjątkowo drobny, przez co bez przeszkód przenika do naczyń krwionośnych, a gdy jesteśmy na niego narażeni przez dłuższy czas, przyczynia się do rozwoju chorób oskrzeli i płuc, zawałów oraz udarów mózgu. 

W Polsce normy zanieczyszczenia są regularnie przekraczane mimo, że minimum jest ustalone na niemal dziesięciokrotnie wyższym poziomie, czyli 300 mikrogramów. Dla porównania, gdy poziom zanieczyszczeń przekroczy 80 mikrogramów w Paryżu, ogłaszany jest alarm. W Belgii reaguje się już przy 70, a na Węgrzech i w Czechach przy 100 mikrogramach.

Ustawą w smog

Ministerstwo Środowiska odmawia zmniejszenia norm alarmów, ale na poziomie samorządów i województw problem jest dostrzegany coraz częściej. Własne przepisy dotyczące smogu ma już Kraków, a wkrótce stosowna ustawa wejdzie w życie w całej Małopolsce. Drugi w kolejce jest Śląsk, gdzie znajduje się wiele miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Europie. Regulacje uderzają przede wszystkim w użytkowników pieców grzewczych, wprowadzając zakaz palenia węglem i jego szkodliwymi pochodnymi i obowiązek wymiany starych pieców na te nowej generacji, zasilane czystym paliwem, takim jak olej czy gaz.

Źródła: Gazeta Wyborcza, Rynek zdrowia, PAP
 


Podziel się: